Gdy zabawa zmienia się w krwawą ceremonię. Ten kryminał wychodzi poza schemat

Przepis na dobry kryminał wydaje się prosty - wystarczy trup i zawzięty śledczy, który chce odkryć tajemnicę. David Hewson w "Willi Misteriów" wychodzi poza ten schemat.

Książki Davida Hewsona są dostępne w Publio.pl. Sprawdź >>

Gdy na tropie zagadki znajduje się cały oddział rzymskiej Questury policji, klasyczny kryminał zmienia się w powieść sensacyjną. Do tego zgrabnie wplątane wątki kulturowe i historyczne z elementami społecznymi tworzą naprawdę fascynującą lekturę.

Włochy to takie miejsce, gdzie można włożyć szpadel w ziemię gdziekolwiek, a  w ciągu kilku minut wykopie się antyczną rzeźbę. Tak w każdym razie sądzi para Amerykanów, którzy podczas wakacyjnego urlopu organizują sobie prywatne poszukiwanie skarbu. Wszystko po to, by po powrocie do kraju budzić zazdrość wśród sąsiadów i kolegów z pracy.

Ten groteskowy obraz amerykańskich turystów jest jak puszczenie oczka do czytelnika przez Brytyjczyka, który ma na koncie ponad dwadzieścia powieści sensacyjno-kryminalnych, z których jedenaście opowiada o Włoszech. Wyobrażenie wałęsających się z wykrywaczem metali turystów musiało budzić uśmiech na twarzach autochtonów.

Ciało znalezione w torfie

Druga powieść Davida Hewsona, w której pojawia się postać policjanta Nico Costy, twardziela o nieprzyjemnej aparycji, ale za to z gołębim sercem i pasją do biegania, zaczyna się jak klasyczny kryminał - od pierwszego trupa i zagadkowej śmierci. Tym razem jest to młoda dziewczyna, której ciało leżało w torfie tak długo, że zamieniło się w skostniałą mumię. Niespotykane zwłoki stają się obsesją doświadczonej patolog, która częściowo stara się rozwiązać sprawę na własną rękę. Zagadka ciała, która zdaje się sięgać kilkuset lat wstecz, zmienia się w skomplikowane śledztwo angażujące postaci na najwyższych szczeblach drabiny społecznej.

Śledczy podejrzewają, że dziewczynę zamordowano w legendarnej Willi Misteriów podczas jednego z krwawych dionizyjskich obrzędów. O dziwo okazuje się, że krwawe praktyki wciąż mają grono wyznawców. Wprawdzie oryginalna Willa z Misteriami nie znajduje się w Rzymie, a w Pompejach, to jednak opis starożytnych praktyk, których miłośnikiem był stary profesor Kirk, co do joty przypomina te z oryginalnego fresku, jaki można obejrzeć w rzymskim muzeum.

Oto grupa podstarzałych satyrów organizuje orgie, na których pojawiają się piękne nastolatki i podstarzali mężczyźni ze świata polityki i biznesu. Zmumifikowane ciało nastolatki znalezione przez parę ignorantów ze Stanów daje początek sensacyjno kryminalnej przygodzie, która prowadzi przez ulice i zakamarki Rzymu, posiadłości mafiosów i korytarze policyjnej Questury.

Mężczyźni to słaba płeć

To, co w warstwie społecznej zwraca szczególną uwagę, to rola kobiet w tej powieści. Tajemnicze, atrakcyjne, silne, czasami bezwzględne, ale też bezradne. Najczęściej jednak gotowe, by owinąć sobie mężczyzn wokół palca. Kobiety choć znajdują się w cieniu prężących się gliniarzy, budzą szacunek i nie pozostawiają złudzeń, że to do nich należy ostatnie słowo.

Nie dziwi, że autor w "Willi Misteriów" tak bardzo oddaje pola kobietom. Podobno gdy zaangażowano go w produkcję serialu „The Killing”, zrobiono to głównie dlatego, że jak nikt inny potrafił wczuć się w psychikę głównej bohaterki – serialowej komisarz Sary Lund. Znajomość płci pięknej wybija się u Hewsona na pierwszy plan i przypomina, że jakkolwiek twardziele by się nie spinali, w świecie macho już dawno wygrały kobiety.

Tajemnice europejskiej stolicy

David Hewson od siedemnastego roku życia pracował dla prasy, w swojej karierze współpracował z najważniejszymi tytułami na Wyspach: „The Times”, „The Independent” czy „Sunday Times”. Zadebiutował w 1986 roku. Akcje swoich powieści często osadza w stolicach europejskich, przez co lektura pozwala poznać zakamarki miast zwykle obce dla turystów. Tym razem daje wyraźnie do zrozumienia, że to, co właściwe dla dzisiejszej Europy, miało swoje początki w starożytnym Rzymie.