Nie żyje Ursula K. Le Guin, królowa fantastyki i science fiction. Miała 88 lat

Ursula K. Le Guin, jedna z najważniejszych autorek science fiction i fantastyki XX wieku, nie żyje. Autorka zmarła po długiej chorobie we własnym domu.

Stworzyła cykl "Ziemiomorze" i "Ekumena", jej powieści zna każdy, kto choć raz zetknął się z fantastyką. Porównywano ją do Tolkiena w spódnicy, ale tak naprawdę Ursula K. Le Guin była autorką niepowtarzalną, wielokrotnie nagradzaną najważniejszymi odznaczeniami (Hugo, Nebulą, Gandalfem, Locusem i innymi). O śmierci autorki poinformowała rodzina na jej oficjalnym koncie na Twitterze:

Zadebiutowała w 1966 roku "Światem Rocannona", który otworzył cykl "Ekumena" (nazywany również cyklem "Hain"). Przez fanów jest szczególnie kochana za doskonały cykl "Ziemiomorze", który ostatnio doczekał się dodatkowych dwóch części ("Opowieści z Ziemiomorza" oraz "Inny wiatr" - obie wydane w 2001 roku). Pisała właściwie nieprzerwanie do 2008 roku. Jej powieści sprzedawały się w milionach egzemplarzy na całym świecie. Kilka z nich doczekało się również ekranizacji, jednak sama autorka nie przepadała za nimi i uważała, że nie odpowiadają jej wizji.

Jej prace są szczególnie cenione przez antropologów kultury - właściwie w każdej powieści można doszukać się odwołań do kultur tradycyjnych i zderzenia różnych światów na różnym poziomie rozwoju. I nic w tym dziwnego - Ursula K. Le Guin była córką antropologa Alfreda L. Kroebera i badaczki indiańskiego folkloru Theodore Kroeber. Wpływ jej rodziców widać w każdej powieści.

Elementy antropologii widać nie tylko w jej powieściach z nurtu fantasy i fantastyki. Ursula K. Le Guin przemycała koncepcje ekologii, kontaktu międzykulturowego jak również feminizmu również do swoich powieści science fiction.

Jej śmierć jest niepowetowaną stratą dla świata fantastyki i science fiction. Swoim smutkiem dzielą się najbardziej znani autorzy obu nurtów: