Rosyjski pisarz kpi z Andrzeja Sapkowskiego. Nazwał go "niewdzięcznym palantem"

Dmitrij Głuchowski w związku z ostaniami roszczeniami Andrzeja Sapkowskiego w stosunku do firmy CD Projekt nie szczędził starszemu koledze po piórze złośliwości. Ewidentnie nie jest zachwycony postawą polskiego pisarza.

Andrzej Sapkowski domaga się od twórcy gry na podstawie jego powieści 60 mln złotych. Pisarz swego czasu odsprzedał firmie prawa autorskie za 35 tysięcy złotych, czego wyraźnie pożałował. Jego pełnomocnik wysłał do CD Projekt żądanie zapłaty na niebotyczną kwotę, co odbiło się głośnym echem po całym świecie.

Dmitrij Głuchowski krytykuje Andrzeja Sapkowskiego

Dmitrij Głuchowski jest autorem postapokaliptycznej powieści "Metro 2033" i twórcą projektu Uniwersum Metro 2033. To międzynarodowy projekt literacki pozwalający każdemu, kto chce, napisać powieść nawiązującą do świata przedstawionego przez Głuchowskiego w jego autorskiej sadze. Na postawie powieści powstały też dwie bardzo popularne gry komputerowe.

Rosyjski pisarz ostatnio udzielił wywiadu dla DTF i nie szczędził mocnych słów Andrzejowi Sapkowskiemu za to, że zażądał od twórcy gry "Wiedźmin" 60 mln złotych. W pierwszej kolejności nazwał go "starym głupcem", potem dorzucił, że literacki ojciec Geralta jest także "niewdzięcznym palantem".

Zdaniem Głuchowskiego, Andrzej Sapkowski wykazał się sporym nieogarnięciem i faktycznie zabrakło mu pokory, bo gdyby nie gra studia CD Projekt powieść o "Wiedźminie" nie odniosłaby tak wielkiego sukcesu za granicą, a Netflix nie zainteresowałby się tworzeniem ekranizacji.

Rosyjski pisarz całkiem miłosiernie stwierdził, że mu żal pana Andrzeja, bo przez własne działania stracił okazję na wielki zysk. Ale i tak Głuchowski złośliwie wspomniał także o tym, że awantura rozpętała się, bo żona wieczorami nie dawała Sapkowskiemu spokoju.

 

Andrzej Sapkowski przyznał się do błędu

Andrzej Spakowski w rozmowie z serwisem Eurogamer wyznał, że popełnił błąd nie doceniając potencjału gry:

Byłem na tyle głupi, że sprzedałem im prawa w jednej transakcji. Oferowali mi procent od dochodów, ale powiedziałem 'Nie, nie będziecie mieli z tego żadnych dochodów - dawajcie mi od razu wszystkie pieniądze. Całą sumę'. To było głupie.

Jak widać, mądry Polak po szkodzie.