"Tygodnik Powszechny" wybrał najsłynniejszego Polaka świata. To żaden artysta ani polityk. To Wiedźmin

"Tygodnik Powszechny" nie ma wątpliwości, że literacki bohater stworzony przez Andrzeja Sapkowskiego i rozsławiony przez popularną grę komputerową CD Projekt Red jest najlepszą wizytówką Polski.

Wiedźmin Geralt został głównym bohaterem okładki najnowszego numeru "Tygodnika Powszechnego". Nie bez powodu.

Wiedźmin "najsłynniejszym Polakiem świata" według "Tygodnika Powszechnego"

"Tygodnik Powszechny" jest czasopismem otwarcie katolickim. Dlatego też można by podejrzewać, że bohater literacki, który para się zabijaniem mitycznych stworzeń za pieniądze i korzysta ze wszystkich uroków życia pełnymi garściami, niekoniecznie jest wymarzonym kandydatem do miana "najsłynniejszego Polaka świata". 

Redaktorzy katolickiego pisma społeczno-kulturalnego docenili jednakże fenomen kulturowy, który niesie za sobą saga o Wiedźminie i gry komputerowe na jej podstawie. Sami wiedzieli, że to wybór zaskakujący, bo nim ujawniono, kto jest bohaterem okładki najnowszego numeru "Tygodnika", na Twitterze zapytali:

Jeśli powiemy Państwu, że na okładce nowego numeru (który dziś będzie dostępny w aplikacji Tygodnik Powszechny i na Kindle, a od jutra w kioskach i na naszej stronie internetowej) jest hasło:
Najsłynniejszy Polak świata
To czyja twarz, według Państwa, pojawi się na okładce?

Nie ma co ukrywać, to właśnie dzięki Geraltowi i jego przygodom jest w ostatnich latach o Polsce głośno i to w oderwaniu od kontekstu politycznego. Gry studia CD Project Red są absolutnym przebojem i rozsławiły zarówno samą powieść Sapkowskiego, jak i umiejętności naszych fachowców.

Smaczku sprawie dodaje też fakt, że sam Andrzej Sapkowski nie jest szczególnym entuzjastą gier komputerowych i nie docenił ich potencjału, kiedy sprzedawał prawa autorskie do powieści, za które swego czasu zainkasował zaledwie 35 tysięcy złotych, nie licząc na żadne prowizje. Pisarz wywołał przecież niemały skandal, żądając ostatnio od realizatora 60 milionów złotych. Dlatego też w wywiadach omija wszelkie pytania związane z tą sprawą.

A jednak nie bez przyczyny przecież Netflix zdecydował się na ekranizację powieści w formie serialu z Henrym Cavillem w roli głównej. Gdyby nie gra, świat nie dowiedziałby się, jak fantastyczną postacią jest Geralt. W wypadku produkcji Netflixa Andrzej Sapkowski jednak nie ma żadnych zastrzeżeń i twierdzi, że zapatruje się na produkcję z wielkim entuzjazmem.

Saga o Wiedźminie dostępna jest w formie ebooków w Publio.pl >>