Arnold van de Laar zaprasza w podróż przez dzieje chirurgii [Fragment]

Holenderski lekarz specjalizujący się w laparoskopii opowiada o sztuce chirurgii w książce "Pod nóż" - od starożytności po najnowsze osiągnięcia i technologie. Ogrom wiedzy i równie wiele anegdot, opowiadanych z przymrużeniem oka, to ogromne walory tej napisanej lekkim piórem popularnonaukowej książki.

Tracheotomia prezydenta Kennedy’ego, Bob Marley i czerniak pod paznokciem, tętniak Einsteina, Jan Paweł II i historia jednego pocisku…

„Kim są chirurdzy, jacy to ludzie? Skąd przychodzi im do głowy pomysł krojenia czyjegoś ciała w chwili, gdy ta osoba nic nie czuje? Jak mogą spokojnie spać, podczas gdy zoperowany pacjent walczy o życie? Jak dają sobie radę po śmierci pacjenta pod nożem, nawet jeśli nie popełnili błędu? Czy chirurdzy są szaleni, genialni, czy pozbawieni wszelkich skrupułów?” – pisze we wstępie autor, holenderski chirurg specjalizujący się w laparoskopii. Arnold van de Laar mieszka z rodziną i pracuje w Amsterdamie.

Książka dostępna jest w formie e-booka w Publio.pl >>

Książka 'Pod nóż', Arnold van de LaarKsiążka 'Pod nóż', Arnold van de Laar Wydawnictwo Literackie

Przeczytaj fragment książki "Pod nóż. 28 niezwykłych operacji w historii chirurgii":

Fragment rozdziału 14.

Pt. „Zakażenia i przerzuty. Dwóch muzyków i ich paluchy: Lully i Bob Marley.”

 Bob Marley zmarł w szpitalu w Miami 11 maja 1981 roku,trzy lata po postawieniu diagnozy. Religią, która nie pozwalała mu zbezcześcić ciała amputacją palca u nogi, był Ruch Rastafari. Ważną częścią tej wiary jest unikanie skojarzeń ze śmiercią. Zaprzecza się, że choroba może zabić. Bob Marley miał trzydzieści sześć lat.

Rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych odbywa się w ten sam sposób i tymi samymi drogami co infekcja bakteryjna. W obu wariantach lokalny, miejscowy atak choroby przechodzi w atak regionalny, na otoczenie, a następnie systemowy, czyli ogólnoustrojowy. W wypadku nowotworów nazywa się to przerzutem.

Nowotwór złośliwy ma trzy właściwości. Jego komórki nie poddają się kontroli ciała, wymykają się ze swojego miejsca.Potrafią pełzać między innymi, zdrowymi komórkami.Nazywamy to inwazją. To, jak daleko sięga inwazja, określa stadium choroby. Druga właściwość to cykl życia komórek nowotworowych, który także wymyka się spod kontroli organizmu.Rozmnażają się chaotycznie i jest ich coraz więcej.Po trzecie, komórki te tracą cechy komórek, od których pochodzą. Są tym groźniejsze, im mniej są rozpoznawalne.

Komórki nowotworowe rozprzestrzeniają się po ciele w ten sam sposób co infekcje bakteryjne, ale proces ten trwa o wiele dłużej. Lully przeżył siedemdziesiąt siedem dni,Bob Marley trzy lata. Za każdym razem choroba zaczyna się od lokalnego, miejscowego ogniska, kiedy intruzi przenikną przez bariery ciała. Bakterie muszą poczekać na szansę, żeby wtargnąć przez wrota zakażenia (porte d’entrée) — uszkodzoną skórę lub błonę śluzową — natomiast komórki nowotworowe przenikają nawet przez nienaruszone bariery ciała. W obu wypadkach, zakażenia i nowotworu, ciało zostaje zaatakowane. Oba charakteryzują się szybkim rozmnażaniem się wrogich komórek i aktywnym uszkadzaniem tkanek. W obu ciało reaguje. System odpornościowy próbuje powstrzymać atak. Białe ciałka krwi, przeciwciała i komórki oczyszczające (makrofagi, monocyty) starają się niszczyć zarówno bakterie, jak i komórki nowotworowe. Do tego momentu atak jest miejscowy, lokalny i nie sięga dalej niż miejsce powstania infekcji lub guza. Inwazja w tym stadium może być powstrzymana chirurgicznie, przez całkowite wycięcie ogniska choroby. Można wyciąć zakażoną ranę z martwą tkanką (nekrektomia), można naciąć ropień (drenaż),można wyciąć guza (tumorektomia).

Ale komórki nowotworowe, podobnie jak bakterie, mogą docierać do węzłów chłonnych przez naczynia limfatyczne.W rzadkich przypadkach nowotworów skóry można zobaczyć gołym okiem rozprzestrzenianie się choroby przez naczynia limfatyczne — widać wtedy na skórze czerwone linie,tak jak przy infekcji naczyń limfatycznych. Przy odrobinie wyobraźni całość wygląda jak krab: guz jest ciałem kraba,a naczynia limfatyczne rozpościerają się jak odnogi. Stąd angielska nazwa nowotworu złośliwego, cancer, czyli po łacinie krab, a także polska nazwa nowotworu złośliwego tkanki nabłonkowej — rak. Zwykle jednak przerzutów nowotworowych nie można dostrzec gołym okiem.

Komórki nowotworowe przemieszczające się naczyniami limfatycznymi są wyłapywane przez węzły chłonne, pełniące funkcję swego rodzaju filtra. W węzłach chłonnych komórki nowotworowe rosną w guzy. Inwazja nie jest już lokalna, ale regionalna, szerzy się na otoczenie. W tym stadium można wyczuć powiększone węzły chłonne. U Boba Marleya były to prawdopodobnie węzły z tyłu kolan, tak jak u Lully’ego, a następnie pachwiny. Całkowite wycięcie pierwotnego guza już nie wystarcza. Teraz trzeba wykonać resekcję regionalną, to znaczy wyciąć guza wraz z przynależnym i węzłami chłonnymi. Nazywa się to resekcją radykalną.Po łacinie radix znaczy ‘korzeń’, stąd pochodzi słowo„radykalny” — ‘gruntowny, dogłębny, sięgający aż do korzeni’. Nigdy nie wiadomo na pewno, czy komórki nowotworowe przedostały się do węzłów chłonnych, więc lepiej wyciąć jena zapas. Chirurgiczna resekcja nowotworu musi być zatem całkowita (nie można zostawić nic z guza) i radykalna (trzeba wyciąć węzły chłonne przynależące do guza). Ponad to podobnie jak antybiotyki mogą cofnąć zakażenie regionalne do etapu lokalnego, w wypadku nowotworu udaje się to czasami za pomocą chemioterapii lub naświetlań, czyli radioterapii.

Kiedy intruzi dostaną się do obiegu krwi, choroba rozprzestrzenia się na inne narządy. Są to przerzuty „na odległość”,metastazy odległe (łac. metastasis — ‘zmiana miejsca’). Choroby nie można już wyleczyć chirurgicznie.W wypadku zakażenia mogą ją jeszcze zatrzymać antybiotyki,nowotwór zaś może zahamować chemioterapia.

Stopień zaawansowania nowotworu jest określany według klasyfikacji TNM, na trzech poziomach: lokalnym(miejscowym, guz pierwotny), regionalnym (okoliczne węzły chłonne) i ogólnoustrojowym (przerzuty odległe). T oznacza guza, tumor. T1 to pierwsze stadium nowotworu, T3 oznacza,że guz przerasta granicę narządu, T4 — że wrasta w sąsiedni narząd. Zazwyczaj możliwa jest jeszcze radykalna operacja chirurgiczna, całkowita resekcja guza. Chirurg musi zachować margines bezpieczeństwa i ciąć kilka centymetrów poza widoczną granicą guza, w skali mikroskopowej bowiem inwazja jest bardziej rozległa niż w skali makroskopowej. N oznaczano des, węzły chłonne w języku angielskim. N0 oznacza brak komórek nowotworowych w węzłach, N1 — że zaatakowana jest pierwsza „regionalna stacja” węzłów chłonnych.Do tej chwili możliwa jest radykalna resekcja chirurgiczna,czyli całkowite pozbycie się nowotworu. N2 to już znaczne przerzuty w węzłach chłonnych, których nie można usunąć chirurgicznie. M oznacza metastazę, przerzuty do innych narządów.M0 — brak przerzutów odległych, M1 ich obecność.W niektórych przypadkach stadium M1 można jeszcze leczyć chirurgicznie, na przykład pojedyncze lub położone blisko siebie przerzuty w wątrobie, płucach lub mózgu.

Klasyfikacja TNM określa w dużym stopniu nie tylko rokowania,ale także możliwości leczenia. Leczenie nowotworu bo wiem nie zawsze zakłada zupełne uzdrowienie pacjenta.Leczenie przyczynowe ma na celu całkowite pozbycie się choroby nowotworowej. Może się okazać, że warto wtedy zgodzić się na ewentualne poważne skutki uboczne lub operację okaleczającą. Jest to możliwe tylko we wczesnych stadiach nowotworu. Leczenie objawowe ma na celu przedłużenie życia pacjenta przez powstrzymanie tempa rozwoju choroby lub zahamowanie mnożenia się komórek nowotworowych.Korzyść w postaci życia o kilka lat więcej trzeba wtedy rozważyć w zestawieniu ze szkodliwymi skutkami terapii. Ostatnia możliwość to opieka paliatywna, która ma na celu jak najłagodniejsze zakończenie życia pacjenta, przy zaniechaniu dalszych prób leczenia.

Wracając do Boba Marleya — skoro po diagnozie poradzono mu, żeby amputować „tylko” palec u nogi, nowotwór musiał być wtedy we wczesnym stadium. Guz był umiejscowiony pod paznokciem, we wrażliwym miejscu, prawdopodobnie dlatego Marley szybko zaczął odczuwać ból i wcześnie zauważył chorobę. Chirurgiczna resekcja złośliwego czerniaka we wczesnym stadium (T1N0M0) dawała 90 procent szansy na to, że pacjent przeżyje co najmniej pięć lat. Ale Bob Marleysię nie zgodził i umarł młodo. Za to stał się legendą.

Książka dostępna jest w formie e-booka w Publio.pl >>

Okładka książki 'Pod nóż', autorstwa Arnolda van de LaaraOkładka książki 'Pod nóż', autorstwa Arnolda van de Laara Wydawnictwo Literackie

Fragment książki Arnolda van de Laara „Pod nóż. 28 niezwykłych operacji w historii chirurgii” w przekładzie Małgorzaty Diederen-Woźniak. Książka ukaże się 4 września 2019 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego.