Szczepan Twardoch mocno do premiera: W d***e mam pańskie nawoływania do spokoju

Szczepan Twardoch po raz kolejny już zabrał głos w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Tym razem zwrócił się bezpośrednio do premiera Mateusza Morawieckiego po tym, jak ten apelował o spokój do osób protestujących od kilku dni w wielu miejscowościach.

Premier zabrał głos w sprawie orzeczenia TK podczas specjalnego oświadczenia, pięć dni po ogłoszeniu decyzji przez Trybunał - zdaniem sędziów aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest niezgodna z konstytucją. Od kilku dni trwają protesty w całej Polsce, zarówno w wielkich jak i małych miejscowościach, a na plakatach demonstrujących pojawiają się hasła takie jak "Piekło kobiet", "Wy***ć" czy tzw. osiem gwiazdek ("***** ***") - to ostatnie jest wygwiazdkowanym komunikatem skierowanym bezpośrednio w stronę Prawa i Sprawiedliwości. Morawiecki we wtorek 27 października mówił m.in.:

Apeluję o spokój, brak agresji, poszanowanie tradycji naszych ojców, naszych przodków. Polska jest jedna i musimy wszyscy się w niej odnaleźć. Wszyscy musimy znaleźć w niej swój dom. Różnimy się, wspierajmy się, ale musimy potrafić ze sobą rozmawiać. Szanujmy się nawzajem.
Zobacz wideo Mateusz Morawiecki o aborcji i prawach kobiet: Żeby zrealizować wolność wyboru, trzeba żyć

Morawiecki po wyroku TK. "Ten, kto nie żyje, nie może realizować prawa do wolności wyboru" >>

Szczepan Twardoch do rządzących: To wy podpaliliście Polskę

Szczepan Twardoch, który już wcześniej komentował sprawę orzeczenia TK, teraz odniósł się do wystąpienia szefa rządu, zaczynając słowami: "Pan premier Morawiecki dziś mówi o tym, że Polska jest jedna i wszyscy musimy się w niej odnaleźć" i podkreślając, że choć nie zgadza się z rządzącymi w wielu kwestiach, to doceniał od lat działania, które sprawiały, że "coraz więcej ludzi mogło się czuć w Polsce u siebie" - dotyczące np. reprywatyzacji i stawek minimalnych. Kontynuuje:

Tym samym ludziom, tej milczącej większości, o której pan premier dziś mówi, orzeczeniem TK pokazaliście bardzo wyraźnie, na płaszczyźnie zarówno symbolicznej, jak i praktycznej, że nie są w Polsce u siebie. W takiej Polsce u siebie mogą być Czarnek, Ziobro i ponurzy szaleńcy z Ordo Iuris, ale nie milcząca większość, panie premierze, bo milcząca większość nie chce tutaj konserwatywnej dystopii.

Zygmunt Miłoszewski (z lewej) i protest w WarszawieMiłoszewski: "Powinniśmy iść na wojnę, wrogiem jest Kościół". Pisarze zabierają głos

Przywołując swoje doświadczenia jako Ślązaka, a także przypominając o sytuacji osób LGBT+, zwraca uwagę, na to, że wiele mniejszości od dawna nie czuje się w Polsce u siebie. Teraz jednak - pisze Twardoch - rządzący weszli w życie "tej milczącej większości, która chce po prostu żyć, weszliście jej z buciorami w najgłębsze, najbardziej intymne sfery i dlatego, panie premierze, Polska płonie". Następnie autor "Morfiny", "Króla" czy "Pokory" pyta:

Dlaczego to zrobiliście? Nie wiem, bo jesteście głupi, albo nieostrożni, albo wydaje się wam, że wszystko wam wolno, nie wiem, ale w sumie to nie ma znaczenia. To wy podpaliliście Polskę (...) Dlatego więc, panie premierze, w dupie mam pańskie nawoływania do spokoju. Widać, że pan się boi i cieszy mnie pański strach. Panu, pańskiemu szefowi, pani sędzinie z Trybunału, nawołującym dziś do spokoju mam do powiedzenia to samo, co dziś mówi panu ta już niemilcząca większość. Wypierdalać. Nara.

Pisarz Jakub Żulczyk"Drogi praktykujący katoliku z Polski...". Jakub Żulczyk pisze o wymarzonej Polsce

Profil Twardocha obserwuje ponad 56 tys. osób, w ciągu trzech godzin jego post został udostępniony prawie tysiąc razy, a polubiło go ponad 4,8 tys. osób.