Książka "Sekretne życie motyli" zrujnowała im karierę. Sąd orzekł, że opisuje nieprawdę. Autorka musi przeprosić

Po blisko 10 latach procesu sąd okręgowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie kontrowersyjnej książki "Sekretne życie motyli" Joanny Krośkiewicz-Onoszko, która m.in. doprowadziła do pierwszej w historii polskiego alpinizmu wyprawy weryfikacyjnej. Sędzia uznał, że powieść przekazuje nieprawdziwe i krzywdzące informacje o eksploratorach, Elizie Kubarskiej i Dawidzie Kaszlikowskim. Autorka i wydawnictwo mają zakaz publikowania tytułu, zostali także zobowiązani do umieszczenia przeprosin.

Sąd Okręgowy w Warszawie na początku 2021 roku orzekł, że książka "Sekretne życie motyli" zawiera nieprawdziwe i krzywdzące informacje o Elizie Kubarskiej i jej mężu Dawidzie Kaszlikowskim. Choć teoretycznie autorka napisała we wstępie powieści, że postaci w jej powieści są fikcyjne, to opisała bohaterów i zdarzenia tak, ze w środowisku alpinistycznym nikt nie miał wątpliwości, o kogo chodzi. A pisała tam m.in. że para zdobywców, która wytyczała nowe szlaki, wyolbrzymiała swoje dokonania i ma moralnie wątpliwą postawę. Po wydaniu powieści kapituła przyznająca nieistniejącą już "Jedynkę" (prestiżową nagrodę za dokonania w alpinizmie) chciała wycofać odznaczenie dla Kubarskiej i Kaliszewskiego; zorganizowano też pierwszą w polskiej historii alpinizmu wyprawę weryfikacyjną.

Zobacz wideo "Kajko i Kokosz". Takiej premiery jeszcze nie było

"Sekretne życie motyli" opisuje nieprawdę

Warszawski sąd orzekł, że Joanna Krośkiewicz-Onyszko w książce "Sekretne życie motyli" podała nieprawdziwe informacje o wyprawie Elizy Kubarskiej i Dawida Kaliszowskiego, w której trakcie wytyczyli na Grenlandii szlak Golden Lunacy, wiodący przez jeden z najwyższych na świecie klifów morskich. Teraz Krośkiewicz zobowiązana jest do złożenia oświadczenia o treści:

Przepraszam Panią Elizę Kubarską i Pana Dawida Kaszlikowskiego za to, że w związku z publikacją książki mojego autorstwa pt. "Sekretne życie motyli", w której pod pozorem 'fikcyjności' bohaterów naruszyłam ich dobra osobiste poprzez rozpowszechnianie fałszywych informacji o ich wyprawie, kwalifikacjach moralnych i zawodowych.

Ma je umieścić w magazynach "Góry" (strona czwarta, piąta lub szósta) i "National Geographic Traveler" (strona siódma, ósma lub dziewiąta). Wydawnictwo Znak w tych samych tytułach, a także na stronach www.znak.com.pl, www.wspinanie.pl i www.goryonline.com ma przeprosić za wydanie, promowanie i wprowadzenie do obrotu książki Onoszko. Autorka i wydawnictwo mają zakaz publikacji i rozpowszechniania rzeczonej książki - czytamy na stronie wspinanie.pl.

Reprezentujący Kubarską i Kaszlikowskiego prawnicy, Marcin Boruc i Adam Zwierzyński, komentują w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną": - Za słowa, bez względu na gatunek literacki wypowiedzi, trzeba brać odpowiedzialność. Wolność słowa nie jest absolutna, a wyrok dotyczy jej granic i standardów obowiązujących wydawców.

Od czego zaczęła się afera wokół książki "Sekretne życie motyli"?

Eliza Kubarska i Dawid Kaszlikowski podkreślają, że książka zabrała im "wiele lat życia i oszukała setki czytelników". - Przez lata dokumentowałem górskie wyprawy, publikując zdjęcia i artykuły w magazynach za granicą i w Polsce. W 2011 roku moja praca została brutalnie przerwana. Redakcje ogólnopolskich magazynów przygotowywały właśnie materiał z naszej wspólnej eksploracji na mało znanej górze w Malezji - opowiada Kaszlikowski w filmiku zamieszczonym na Facebooku po ogłoszeniu wyroku.

- Nasze drogi, które tam wytyczyliśmy, są dziś powtarzane przez wielu wspinaczy z całego świata. Mimo to artykuły, o których wspomniałem, nigdy się w Polsce nie pojawiły. W tym samym 2011 roku moje nazwisko zaczęło znikać ze stopek redakcyjnych, telefon zaczął milknąć i właściwie to był początek wydarzeń, które przewróciły całe nasze życie do góry nogami - dodaje alpinista. Kubarska, reżyserka takich filmów jak "K2. Dotknąć nieba" i "Ściana cieni", wyjaśnia za Kaszlikowskim, że powodem tych wydarzeń jest publikacja przez Joannę Krośkiewicz-Onoszko książki, w której "podszywała się pod [ich] życie prywatne i wiele lat wypraw górskich". 

Kaszlikowski wspomina, że autorka przedstawiła bohaterów, do złudzenia przypominających jego samego i Kubarską, jako "zaślepionych sławą pozorantów, oszustów" i opisywała ich jako "toksyczny związek kata i ofiary". Kubarska opisuje dalej szeroką skalę nieprawdziwych informacji zamieszczonych w książce, jej mąż zaś dorzuca zarys działań Polskiego Związku Alpinizmu i kapituły wspomnianej już nagrody "Jedynka", która współpracowała z Onoszko i jej mężem.

- Autorka i wydawnictwo przewrotnie, naszym zdaniem, przedstawiali książkę jako fikcję. Zaczęto naśmiewać się z nas, że sami zgłosiliśmy się na bohaterów książki. (...) Jednocześnie autorka w rozmowach prywatnych i wybranych mediach informowała, że to książka o nas, że (...) wydarzenia przez nią opisane miały miejsce. Było to kłamstwo - mówi Kubarska.