"Siedzi przed panem, drogi kolego, Miss Auschwitz". Przeczytaj fragment "Ślicznotki doktora Josefa"

Kiedy po raz pierwszy stanęła przed doktorem Josefem, Czechna miała 12 lat. Dziś jest pensjonariuszką domu starców i podkreśla, jak bardzo obozowego lekarza fascynowała jej uroda. "Nawet pan nie wie, kto przed panem siedzi" - mówi do jednego z rozmówców: "Siedzi przed panem, drogi kolego, Miss Auschwitz". "Ślicznotka doktora Josefa" to opowieść o tym, jak przerabiamy koszmarne doświadczenia na prywatne mitologie, by przetrwać, a nawet poczuć się wyjątkowo. W dniu premiery publikujemy fragment "Ślicznotki doktora Josefa".

Zyta Rudzka to pisarka i dramatopisarka. Autorka m.in. "Białych klisz", "Mykwy" i "Krótkiej wymiany ognia" (W.A.B. 2018). Ta ostatnia weszła do finału Nagrody Literackiej Nike 2019, została uznana za jedna z dziesięciu najlepszych polskich książek dekady przez tygodnik "Polityka" i uhonorowana Nagrodą Literacką Gdynia. Jej powieść "Tkanki miękkie" (W.A.B. 2020) otrzymała Nagrodę Literacką m.st. Warszawy i została wybrana jedna z dziesięciu najlepszych książek roku według dwumiesięcznika "Książki. Magazyn do czytania". Sztuki teatralne jej autorstwa, m.in. "Zimny bufet", "Cukier Stanik", wyróżniono Gdyńską Nagrodą Dramaturgiczną oraz Gold Remi na Worldfest Independent Film Festival w Houston. "Ślicznotka doktora Josefa" to powieść, która ukazała się po raz pierwszy w 2006 roku.

Zyta Rudzka "Ślicznotka doktora Josefa", W.A.B. - fragment:

Kiedy po raz pierwszy stanęła przed doktorem Josefem, dwunastoletnia i naga, wyczuła jego zachwyt. Mocne. Uważne spojrzenie. Zaciśnięta dłoń w białej rękawiczce. Miarowe uderzenia szpicruty o glansowane cholewy.

Wypatrzył ją sobie od razu. Ościstą. Żylastą. Kapilarną. O twarzy ocienionej gęstymi kędziorami. Z oszronionym podbrzuszem. Krzywymi łydkami. Z udami, pomiędzy które wciskał się purchel zimowego powietrza.

Zobacz wideo Polski kandydat do Oscara w kinach [POPkultura]

Stała w gromadzie bliźniąt, garbatych, chromych i karłów. Pomiędzy dziećmi o zdeformowanych kończynach, które już za kilka tygodni wystawią w muzeum biologicznym. Obok zawodziły te dorodne, jeszcze ciepłe od ramion matek. Pokazali mu również cygańskie maleństwa o pięknych zębach i doskonale wysklepionych czaszkach, które po wygotowaniu ozdobią wiele biurek. Będą pasować do ciszy berlińskich gabinetów i bibliotek.

Patrzył tylko na nią. Dosunęli do niej jej siostrę bliźniaczkę. Przemknął wzrokiem. Inna. Zaledwie skinął głową. Posłał wskazujący palec na prawo, namaszczając ją na materiał badawczy.

Znowu oglądał tylko ją. Skąpił jej słów, dotyku. Jego podziw był niemy. Macał wzrokiem. Naruszał w myślach. Ślizgał wzrokiem po jej piersiach. Dziecięcych. Skulonych. O tycich brodawkach. O sutkach przypominających wczesnoletnie, bladoróżowe truskawki.

Konkurs Pianistyczny im. F. Chopina - 2010 rok, gala finałowaTym razem publiczność Konkursu Chopinowskiego się nie awanturowała. Dlaczego? Przez ciążę

Nagle zbliżył się. Krok. Dwa. Stanął blisko. Wyciągnął rękę. Dotknął szpicrutą. Ciało ugięło się. Skóra zapadła się w mały lejek. Pchnął. Bolało. Nie poruszyła się. Ja, gut. Podobała mu się.

Odjął szpicrutę. Była inna. Nie płakała. Jakby nie czuła zimna. Odoru. Swądu spalonego ludzkiego mięsa. Trwała znudzona. Przestępowała z nogi na nogę. Z twarzą groźną. Napiętą. Wykonywała polecenia. Kucała. Wspinała się na palce. Podnosiła ręce. Obracała się. Stawała bokiem. Tyłem. Pochylała się. Wypinała. Prostowała. Patrzyła mu prosto w oczy. Dziwiło go to, ale i bawiło. Włosy przykleiły się jej do ust, niespiesznie odgarnęła je. Przyłożyła przy tym palec do warg, jakby nakazywała mu milczenie.

Był zadowolony. Skondensowana przyjemność, że przywieźli mu coś takiego.

Ból - zdjęcie ilustracyjne"Początkowo używałam łyżki, ale w końcu zaczęłam po prostu pić morfinę prosto z butelki"

Pragnął ją cisnąć. Patrzeć, jak leci. Na piach. Popchnął z całej siły. Padła. Leżała. Z rozrzuconymi rękami. Uchylonymi nogami. Wbita w żwir. Ale jeszcze nie zdechła. Drgnęła. Poruszyła się. Powstała. Wyprężyła się. Obtarła z twarzy wydzielinę, którą strzyknęła w chwili upadku.

<<Reklama>> Ebook "Ślicznotka doktora Josefa" dostępny jest w Publio.pl >>

Ślicznotka doktora JosefaŚlicznotka doktora Josefa W.A.B.

Więcej o: