Żulczyk znowu krytykuje prezydenta Andrzeja Dudę. "Miesza ludziom w beretach"

Jakub Żulczyk skomentował w mediach społecznościowych sytuację pandemiczną i związane z nią postawy polskich polityków. "Zaczynam wierzyć w teorię, że oni naprawdę boją się stracić władzę, bo pójdą do więzienia" - pisze, nazywając działania rządu "nieodpowiedzialnymi". Po raz kolejny skrytykował też Andrzeja Dudę, chociaż już został oskarżony o zniesławienie prezydenta.

"W ostatnim miesiącu byłem w Paryżu i Berlinie, bez covidowego paszportu nie wejdziesz tam nigdzie poza spożywczakiem z bazowymi artykułami. Po wprowadzeniu tych obostrzeń odsetek zaszczepionych skoczył o liczbę dwucyfrową" - zauważa autor "Czarnego słońca". "W Berlinie po rozpoznaniu nowej mutacji wydarzenia publiczne funkcjonują w systemie 2G+ czyli trzeba okazać negatywny test plus szczepienie. Jest to frustrujące, ale idąc na koncert, można — UWAGA! — poczuć się bezpiecznie" - dodaje, a następnie kontynuuje:

Komuś może się to nie podoba, bo wierzy w ruskie bzdury o tym, że od szczepionek odpadają nogi, wierzy w to, bo trzeba w coś wierzyć, a rzeczywistość jest strasznie chybotliwa, trudno. Najważniejsze jest dobro ogółu, a nie czyjeś neurozy i obsesje. Na tym tle — użyję truizmu — działania polskiego rządu są potwornie nieodpowiedzialne. Zaczynam wierzyć w teorię, że oni naprawdę boją się stracić władzę, bo pójdą do więzienia.

Adam 'Nergal' DarskiNergal: Nie zamierzam niczego prostować. Zdarza mi się popełniać błędy

We wpisie padają nazwiska ministra zdrowia i prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, a także zarzuty ogólnie skierowane do rządzących. Żulczyk pisze także o prezydencie Andrzeju Dudzie, nawiązując do jego wypowiedzi z 29 listopada. Prezydent powiedział wtedy, przebywając w Budapeszcie:

Znając podejście moich rodaków, nie wyobrażam sobie wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19.
Zobacz wideo Krzysztof Zalewski o swojej najnowszej płycie i o roli w "Bo we mnie jest seks" [Popkultura Extra]

Żulczyk komentuje:

... Duda stosuje dezinformację i miesza ludziom w beretach, sprzeciwiając się (niepytany) obowiązkowym szczepieniom, których nikt nie proponuje, wystarczy respektować zasrany paszport covidowy.

Więcej informacji z Polski znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Żulczyk jest już oskarżony o znieważenie głowy państwa

W marcu 2021 roku Jakub Żulczyk przekazał, że stołeczna prokuratura wytoczyła mu sprawę w związku z wpisem na temat Dudy. "Dowiedziałem się właśnie, że Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ skierowała do Sądu Okręgowego Warszawa akt oskarżenia przeciwko mnie z artykułu 135 Kodeksu karnego, czyli znieważenia głowy Państwa" — poinformował wtedy pisarz. Chodzi o jego słowa z listopada 2020 roku. Wtedy pisarz odnosił się do stanowiska Andrzeja Dudy ws. amerykańskich wyborów prezydenckich. Prezydent nie pogratulował wówczas Joe Bidenowi zwycięstwa, tylko "udanej kampanii". Napisał również, że czeka na nominację Bidena przez Kolegium Elektorskie.

Jeff Daniels jako James Come w serialu 'Zasada Comey'a'Nie było szans, by taki serial z Trumpem nie budził kontrowersji. "Zrobiłem go dla swojego kraju"

"Nigdy nie słyszałem, aby w amerykańskim procesie wyborczym było coś takiego, jak 'nominacja przez Kolegium Elektorskie'. Biden wygrał wybory. (...) Wszystko, co następuje od dzisiaj — doliczenie reszty głosów, głosowania elektorskie — to czysta formalność. Joe Biden jest 46. prezydentem USA. Andrzej Duda jest debilem" — napisał wtedy Żulczyk. Podczas rozprawy w listopadzie tego roku mówił przed sądem:

Jestem obywatelem Polski zatroskanym o losy mojego kraju, osobą świadomą politycznie. Daję czasem temu upust w mediach społecznościowych. Taki charakter miał też mój wpis na temat prezydenta Andrzeja Dudy. Nie miałem intencji znieważenia urzędu prezydent.

Sprawa o znieważenie głowy państwa została odroczona do stycznia 2022 roku.

Więcej o: