Nowości książkowe 2022 roku. Wybieramy i polecamy tytuły, które warto przeczytać

Starannie przejrzeliśmy styczniowe nowości wydawnicze i wybraliśmy te, którymi możecie obdarować ukochanych. Samych siebie zresztą też.

Marta Korycka: Ja jeszcze nie przeczytałam wszystkich prezentów spod choinki, a już jest tyle ciekawych tegorocznych premier!

Ryszard Kozik: To jak dzielimy książki? Dla niego? Dla niej? Dla nich?

Anna Kowal: Że niby dla niej to literatura kobieca, a dla niego kryminały i o samochodach? Bez sensu. Nie zapomnij, że sam kiedyś spędziłeś wakacje u babci, czytając powieści Marii Rodziwiczówny.

Ryszard: Tak to jest zdradzić ci tajemnicę. Ale to nie było tylko "Dewajtis", "Czahary" i "Między ustami a brzegiem pucharu". Do kompletu miałem Janusza Meissnera, z jego powieściami lotniczymi i trylogią "Opowieść o korsarzu Janie Martenie"... No dobrze, przekonałaś mnie. Czyli lecimy po prostu gatunkami?

Marta: Zanim w pełni zaczniemy, wspomnę tylko o książce, która może przypomni ci wakacje u babci, Ryszardzie. W styczniu bowiem ukazał się pamiętnik najbliższej przyjaciółki Marii Rodziewiczówny zdeponowany w Bibliotece Jagiellońskiej. "Panna na Hruszowej" (MG) to opowieść o trwającej 25 lat przyjaźni Jadwigi Skirmunttowej z pisarką. No, a teraz już do rzeczy, zgoda?

Anna: Zgoda.

Ryszard: To może zacznijmy od klasyki?

Klasycznie

Anna: Kto, no kto nie czytał "Ani z Zielonego Wzgórza"?

Ryszard: Zaraz, zaraz, chyba raczej "Anne z Zielonych Szczytów" (Marginesy)?

Anna: No właśnie nie wiem, jak mi z tym nowym przekładem powieści Lucy Maud Montgomery. Niby rozumiem argumenty Anny Bańkowskiej i wydawcy, że to najwierniejszy przekład, i że nawet "dzieci wiedzą, że żadna mała Kanadyjka nie ma na imię Ania, Janka czy Zosia, a żaden Kanadyjczyk nie nazywa się Mateusz czy Karolek, pora przywrócić wszystkim, nie tylko wybranym (jak w poprzednich przekładach), bohaterkom i bohaterom książki ich prawdziwe imiona, nazwom geograficznym na Wyspie Księcia Edwarda zaś ich oryginalne brzmienie", ale jednak o Ani myślę nadal jako o Ani, a nie Anne. Choć może w tym akurat przypadku nie jestem do końca obiektywna.

Podobizna Anne na znaczku wypuszczonym przez pocztę kanadyjską około 1975 rokuZabiła Anię, zburzyła Zielone Wzgórze, pozbawiła je pokoiku na facjatce. Fani Ani, gotowi na rewolucję?

Ryszard: Z pewnością nie jesteś. Takich problemów nie mamy na szczęście z opowiadaniami Brunona Schulza zebranymi w tomie "Sklepy cynamonowe". To jedno z najoryginalniejszych dzieł literatury polskiej. Przetłumaczono je na kilkadziesiąt języków, a autor – malarz i nauczyciel rysunku – z dnia na dzień dołączył do grona najbardziej rozpoznawalnych pisarzy tamtych czasów. Najnowsze wydanie książki Schulza wzbogacono o cztery późniejsze opowiadania: "Jesień", "Republikę marzeń", "Kometę" oraz "Ojczyznę". Tego autora po prostu trzeba znać, więc jeśli jeszcze nie czytaliście, to musicie sięgnąć po "Sklepy cynamonowe i inne opowiadania" (Marginesy).

Marta: Moją uwagę zwróciła także książka "Nazwij to snem" Henry'ego Rotha (ArtRage i Książkowe Klimaty). Dzisiaj jest uznawana za arcydzieło żydowsko-amerykańskiej literatury, ale gdy została wydana 1934 roku, przeszła praktycznie bez echa u czytelników. Gdy w 1964 agent i wydawca namówili Rotha, żeby wydać ją jeszcze raz, okazało się, że to był strzał w dziesiątkę. Szybko sprzedało się ponad milion egzemplarzy. To brutalna, ostra rzeczywistość życia żydowskich imigrantów w slumsach Nowego Jorku. 

Zobacz wideo Co nowego w popkulturze?

Anna: Kolejna książka to raczej wariacja na temat klasyki, niż klasyka. Kevin J. Anderson zasłynął powieściami osadzonymi w świecie Gwiezdnych wojen i cyklem "Z archiwum X". Wraz z synem Franka Herberta Brianem Herbertem kontynuuje też sagę o Diunie. Napisali m.in. dwie nowe trylogie, a także zwieńczenie "Kronik Diuny" i książki uzupełniające cykl. "Diuna. Książę Kaladanu" (Rebis) otwiera "Trylogię Kaladanu". Leto Atryda to książę Kaladanu i ojciec Muad’Diba. Wszyscy znają historię upadku i wzlotu jego syna. Niewiele wiadomo jednak o władcy Kaladanu i jego partnerce…. Są wśród fanów Franka Herberta tacy, którzy nie uznają dopisywanych do jego sagi prequeli i segueli, ale skoro tyle już tych książek powstało, to zapewne większość czytelników je jednak zaakceptowała.

Ryszard: Philip Rot jest jednym z najwybitniejszych współczesnych pisarzy amerykańskich i ma na koncie sporo głośnych książek. Wydawnictwo Literackie wznowiło właśnie dwie z nich. Bohater "Konającego zwierzęcia" David Kepesh jest poważanym krytykiem kultury, gwiazdą nowojorskiej uczelni. Gdy przekracza sześćdziesiątkę, spotyka Consuelę Castillo, 24-letnią studentkę, córkę zamożnych kubańskich emigrantów, która wprowadzi w jego życie erotyczny zamęt. Tytułowy bohater "Kompleksu Portnoya", leżąc na kozetce u psychoterapeuty, rozlicza się z historią własną i rodziny. Z matką, która chce dopilnować wszystkiego. Z ojcem, zawsze cierpiącym na niestrawności. Z rodzicami w ogóle, bo "Żyd, którego rodzice żyją, jest, na ogół biorąc, bezradnym niemowlęciem!". Próbując wydostać się z rodzinnej niewoli, Alex wpada w sidła kompulsywnych erotycznych fantazji...

 

Anna: No to może teraz coś dla miłośników historii?

Historycznie

Ryszard: Uprzejmie proszę. Na Netfliksie można obejrzeć ubiegłoroczny film Christiana Schwochowa "Monachium w obliczu wojny" (Albatros) z Jeremym Ironsem w roli premiera Wielkiej Brytanii Neville'a Chamberlaina. Z tej okazji do księgarń trafiło drugie wydanie powieści Roberta Harrisa, na podstawie której powstał film. W dniach 29-30 września 1938 roku w Monachium Niemcy, Włochy, Wielka Brytania i Francja zawarły pakt, na mocy którego część terytoriów Czechosłowacji przyłączono do Rzeszy Niemieckiej. Pretekstem byli mieszkający tam Niemcy sudeccy, a o przyszłości Czechosłowacji zadecydowano bez jej udziału. A wszystko po to, żeby powstrzymać Hitlera przed wywołaniem wojny. Czyta się jak powieść sensacyjną.

Anna: A Sabine Ebert, autorka popularnej sagi o znachorce Marcie powraca w cyklu "Miecz i korona". "Mistrz intryg" (Sonia Draga) otwiera epopeję o Fryderyku I Barbarossie, zwanym Rudobrodym, który stał się jednym z najpotężniejszym władców średniowiecznej Europy. Choć to powieść, to jednak oparta na prawdziwych wydarzeniach. Mamy grudzień 1137 roku. Umiera cesarz Lotar i rozpoczyna się bezwzględna walka o tron. Książęta i duchowni są gotowi zrobić wszystko, by podważyć prawa cesarskiego zięcia Henryka Pysznego do korony i odebrać Welfowi księstwa Bawarii i Saksonii… Trudno nie pochwalić lekkości i imponującego rozmachu opowieści.

Marta: Ja wspomniałabym tu o "Małych zbrodniach" Magdaleny Majcher (W.A.B.), bo choć akcja jest inspirowana wydarzeniami z 2000 roku, to nie możemy zaprzeczyć, że to już ponad dwadzieścia lat, więc historia. Wtedy w niewielkiej wsi na Mazowszu zostały znalezione zwłoki noworodków - do Wrotnowa przyjechali dziennikarze z całego kraju. Majcher sięgnęła do akt sądowych, aby odtworzyć tę dramatyczną - i wcale nie czarno-białą - historię. Ostrzegam, jednak to nie jest łatwa lektura.

 

Ryszard: O ile wasze książki są powieściami opartymi na wydarzeniach autentycznych, to "Ostatni pojedynek" (Marginesy) jest książką historyczną, na podstawie której Ridley Scott nakręcił w ubiegłym roku film. Eric Jager opisał historię ostatniego takiego starcia, na które wyraził zgodę paryski parlament. Doszło do niego w 1386 roku. Trwa wojna stuletnia. Rycerz Jean de Carrouges wraca ze Szkocji do domu. Dowiaduje się, że jego stary przyjaciel i giermek Jacques Le Gris brutalnie zgwałcił jego żonę Marguerite. Oskarża go przed królem Karolem VI. Mamy słowo przeciwko słowu, więc o winie ma rozstrzygnąć "sąd boży", czyli pojedynek na śmierć i życie. Od jego wyniku zależy też los kobiety… A, książkę czyta się prawie jak powieść. I w tym akurat przypadku to prawie nie robi wielkiej różnicy.

Ostatni pojedynek - książka i filmDowiedział się, że giermek zgwałcił jego żonę. Tak doszło do ostatniego pojedynku w historii

Ryszard: I jeszcze Max Czornyj, który zamienił w powieść "Kat z Płaszowa" (Filia) życiorys zbrodniarza wojennego Amona Gotha, likwidatora gett żydowskich w Krakowie i Tarnowie, słynącego z bestialstwa komendanta obozu koncentracyjnego KL Plaszow. Historię życia i śmierci Gotha poznajemy z jego własnej perspektywy. To on opowiada o swym dzieciństwie, dorastaniu, wieku dorosłym, także o swych zbrodniach. Obawiałem się, że to bardzo ryzykowny zabieg literacki, ale Czornyj sprostał wyzwaniu, a jego pomysł się sprawdził. Lista zbrodni Gotha jest tak długa, że autor celowo nie opisuje wszystkich. "Byłoby to jednak jedynie tworzeniem katalogu dewiacji" - tłumaczy.

Marta: O ile w grudniu premierę ma sporo literatury "gwiazdkowej", to w styczniu można znaleźć sporo nowości o miłości - w końcu 14 lutego obchodzimy walentynki. Tym razem jednak zostawmy książki o tej tematyce i podejdźmy do tematu trochę inaczej...

Anna: Tak sobie wymyśliliśmy, że skończymy książką, która dla każdej pary (raczej na wstępnym etapie związku) powinna być lekturą obowiązkową. To "Jak rozpoznać psychopatę? 7 typów niebezpiecznych umysłów, które nas fascynują i przerażają" Marka Freestone’a (Muza). W końcu lepiej wiedzieć, z kim się zadajemy!

 

Ryszard: Dr Mark Freestone w czasie swojej 15-latniej praktyki zawodowej w zakładach zamkniętych i więzieniach pracował nad najciekawszymi i najbardziej niepokojącymi przypadkami psychopatów ostatnich lat. W książce pokazuje, po czym możemy rozpoznać, że mamy do czynienia z psychopatą. Wyjaśnia, dlaczego to zaburzenie osobowości zazwyczaj dotyka mężczyzn, oraz podpowiada, jak należy postępować, gdy mamy styczność z psychopatą.

Anna: A jeśli się w nim wcześniej zakochamy?

Ryszard: To mamy przerąbane. Chyba że i my sami jesteśmy psychopatami. Historia zna takie, powiedzmy, że udane związki, np. Bonnie i Clyde.

Anna: Nie brnij. Nie każdy musi podzielać nasze poczucie humoru. Kończmy lepiej!

Ryszard: Dziękujemy! I życzymy udanych Walentynek.

<<Reklama>> Polecane ebooki dostępne są w Publio.pl >>

Druga część książkowego podsumowania stycznia, a w nim m.in. kryminały. 

Więcej o: