Dzień Kota. Filemon, Krzywołap i inni - kot w literaturze

Jestem kociarą. Kocham koty nad życie i od czterech lat jestem niewolnicą pewnej pięknej, trzykolorowej Lokatki. 17 lutego to nasze święto. Obchodzimy wtedy Dzień Kota i z tej okazjii przygotowałyśmy artykuł o kotach, które na pewno znacie z kart książek. Tak, to nie pomyłka - przygotowałyśmy - Lokatka leży za mną na oparciu fotela i bacznie obserwuje, co ja tutaj wypisuję.

"Chory kotek. Klasyka polska", Stanisław Jachowicz; "Idzie rak. W pokoiku na stoliku. Kółko graniaste"

Bohaterowie tych książeczek to dwa pierwsze kotki, z którymi zazwyczaj zaznajamialiśmy się jako czytelnicy. Jeden wypił mleczko i stłukł jajeczko, które stało w pokoiku na stoliku, a drugi się rozchorował. I jak tu nie darzyć ich sentymentem? Czy wy też uśmiechacie się z czułością, kiedy słyszycie pierwsze wersy tych uroczych wierszyków, a usta składają się wam same do recytacji ciągu dalszego? Założę się, że tak. 

"Przygody kota Filemona", Sławomir Grabowski, Marek Nejman

Oto kolejny kot, którego przygody śledziliśmy z zapartym tchem – zarówno w telewizorze, jak i czytając pięknie ilustrowane książeczki. Przygody mrukliwego Bonifacego i przesympatycznego białego Filemona z brązową ciapką, to jeszcze jedno wspomnienie z dzieciństwa, które wywołuje uśmiech na naszych twarzach. Jestem przekonana, że te dwa psotne kociaki i dzisiaj mają grono wiernych wielbicieli.

Zobacz wideo Czy istnieje coś słodszego niż mały kotek? Zdecydowanie nie

"Kot w butach", Jan Brzechwa

Przyzwyczajeni byliśmy do milusich kotków biegających na czworakach i chłeptających mleczko z miseczki, aż tu nagle w nasz bezpieczny i poukładany dzięcięcy świat wkroczył ON – Kot w butach. Kot, który jak człowiek na dwóch łapach, w długich butach przemierzał świat i niezmiernie nas fascynował. Interpretacji jego przygód, powstałych na podstawie oryginalnej baśni Charles'a Perraulta, było wiele, ja szczególnym sentymentem darzę tę przepięknie zrymowaną opowieść Jana Brzechwy.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

"Garfield"

Tego kocura również znamy wszyscy. Jest bohaterem niezliczonej ilości komiksów, książek, filmów animowanych i fabularnych. Umilał nam za młodych lat niejedno popołudnie spędzone nad książką czy przed telewizorem i jestem przekonana, że wielu z nas marzyło o takim rudym przyjacielu na wyłączność.

 "Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sobie świat", Łukasz Orbitowski

Jak widać, nasze dzieciństwo obfitowało w kocich bohaterów, ale i współcześni młodzi czytelnicy nie mogą narzekać na ich brak. Łukasz Orbitowski specjalnie dla nich na kartach swojej książki powołał do życia dwie wyjątkowe, mruczące osobowości – Prezesa i Kreskę, którzy dokonują przełomowych odkryć i strzegą nocnych tajemnic. W tych bajkach odpowiedzi na wiele pytań znajdą zarówno dzieci, jak i dorośli.

Okładka książki i Tadeusz ŁomnickiW domu miał drugie oblicze. "Wściekle zazdrosny, a równocześnie nie krył, że mnie zdradza"

"Alicja w Krainie Czarów", Carroll Lewis

Tej panienki nikomu przedstawiać nie muszę. I towarzyszącego jej kota, oczywiście też nie. Choć w powieści pojawia się on tylko trzy razy, jest jednym z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych bohaterów książki. Jest postacią całkowicie niezależną od wszystkich innych istot, a jego uśmiech zapamiętała na zawsze większość czytelników tego dzieła.

"Koralina", Neil Gaiman

Koralina przeprowadziła się wraz z rodzicami do mieszkania, w którym jest dwadzieścia jeden okien i czternaścioro drzwi. Ta odważna i rezolutna dziewczynka postanawia dokładnie zwiedzić cały dom. I nie mylicie się, podczas jego penetracji spotyka kota. Czarnego i na dodatek gadającego. Ich początkowa nieufność wraz z przewracanymi przez czytelnika kartami książki przeradza się w prawdziwą przyjaźń.

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", J.K. Rowling

Podczas wyprawy do Hogwartu spotkacie wiele kotów, lecz dwa szczególnie powinny zapaść wam w pamięć. Myślę tu o Krzywołapie i pani Norris. Obydwa bardzo dbają o Hogwart i zdają się być w nim niezastąpione. Krzywołap poluje na szczury i króluje w salonie Gryffindoru, a pani Norris, jak na prawdziwego pomocnika woźnego przystało, informuje go w razie potrzeby o niepożądanych incydentach i na swój sposób dba o bezpieczeństwo całego Hogwartu. Takie koty to prawdziwy skarb dla każdej placówki edukacyjnej.

Remigiusz Mróz marzył o tym, żeby kompleks Riese stał się scenerią książki.Remigiusz Mróz to najlepiej zarabiający polski pisarz. Drugie i trzecie miejsce mogą zaskoczyć

"Mistrz i Małgorzata", Michaił Bułhakow

Jakie jest pierwsze skojarzenie na hasło "kot w literaturze"? Oczywiście, że on, Behemot. Ogromny, demoniczny, czarny kot, który podobnie jak Kot w butach chodzi na dwóch nogach, ale poza tym diametralnie się od niego różni. Od czasu do czasu przybiera ludzką postać, nie stroni od szachów, wódki, pistoletów i sarkazmu. I jak tu takiego nie wielbić?

"Koniec i początek", Wisława Szymborska

To w tym właśnie tomiku spotkacie kota, który zasłużył na Nobla – "Kota w pustym mieszkaniu". Ten wiersz od lat niezmiennie porusza i wzrusza czytelników do łez, szczególnie opiekunów kotów. Bo wszyscy wiemy, czego nie robi się kotu…

Chcesz poczytać więcej o kotach w literaturze? Zajrzyj na nakanapie.pl

Więcej o: