Dmitrij Głuchowski o schronach w metrze w Kijowie i Charkowie: Nigdy nie myślałem, że to może się stać rzeczywistością

Dmitrij Głuchowski, dziennikarz i autor serii postapokaliptycznych książek "Metro 2033", wyraził swoją solidarność z Ukrainą, w której trwa inwazja wojsk Władimira Putina. W piątek rosyjski pisarz udostępnił zdjęcie z jednej ze stacji metra, gdzie tysiące osób chronią się przed nalotami - podobnie jak w jego powieściach. "Nigdy nie myślałem, że to może się stać rzeczywistością. Tragedia" - komentuje Głuchowski.

W czwartek 24 lutego o godzinie 3 polskiego czasu nastąpił atak wojsk rosyjskich na Ukrainę. Wojska Władimira Putina uderzyły z różnych stron, zarówno z ziemi, jak i z powietrza. 25 lutego nad ranem Rosjanie rozpoczęli bombardowanie stolicy Ukrainy. Sytuacja zmienia się z minuty na minutę, na stronie głównej Gazeta.pl prowadzimy specjalną relację.

Zobacz wideo Zełenski dementuje plotki o ewakuacji. "Nasza prawda naszą bronią"

"Metro 2033", najbardziej znana książka Głuchowskiego, opisuje historie ludzi, którzy przeżyli wojnę nuklearną i 20 lat po jej zakończeniu mieszkają w moskiewskim metrze. Pisarz zapoczątkował również projekt Uniwersum Metro 2033, w którego ramach powstają powieści i opowiadania. Ich akcja również toczy się wiele lat po wybuchu II wojny światowej; większość postaci z tych pozycji także skrywa się przed wybuchem atomowym w podziemiach metra na całym globie. Właśnie dlatego Głuchowski podkreśla, jak tragiczne jest to, że na naszych oczach poniekąd spełniają się jego wizje. 

Dmitrij Głuchowski: Wstyd mi. Wybacz nam, Ukraino

Po rozpoczęciu inwazji przez wojska rosyjskie na terenie Ukrainy Dmitrij Głuchowski napisał: 

To drapieżna, bratobójcza, rozpętana przez szalonego tyrana wojna, dla której nie ma uzasadnienia. Wstyd mi. Wybacz nam, Ukraino.
Żądamy natychmiastowego zaprzestania bombardowań ukraińskich miast i wycofania sił okupacyjnych z Ukrainy. #NieDlaWojny

Głuchowski jest również dziennikarzem "Nowej Gaziety" - napisał dla niej artykuł, który w tłumaczeniu Agnieszki Sowińskiej ukazał się w piątek na Wyborcza.pl. "Z moim pokoleniem, na żywo, dzieją się rzeczy, które, zdawałoby się, nie powinny się były nigdy wydarzyć; zdobywamy zaskakujące doświadczenie, możliwość zrozumienia, dlaczego dziadkowie i pradziadkowie milczeli, gdy całe narody pochłaniały odmęty szaleństwa, gdy społeczeństwa pobłażały tyranom (...)" - czytamy w tekście dostępnym pod tym linkiem.

W 2017 roku przy okazji premiery powieści "Tekst" Głuchowski wyznał w rozmowie z Gazeta.pl, że obawiał się pisać o wątkach związanych z rosyjską mafią. - W ostatnich rozdziałach piszę o kryminalistach powiązanych ze śmiercią Borysa Niemcowa i innych polityków. I opisuję bardzo dokładnie, gdzie urzędują. Więc jeśli ktoś w Rosji ma być niebezpieczny, to właśnie oni. Miałem dylemat, zastanawiałem się, czy na pewno powinienem to opisywać. Ale pomyślałem: To tylko książka, przeleje to na papier. A to, że policja jest skorumpowana i tak wszyscy wiedzą, nie odkryłem żadnej przerażającej prawdy, to po prostu rzeczywistość - podkreślał pisarz. 

<<Reklama>> E-booki Dmitrija Głuchowskiego są dostępne w Publio.pl >>

Dmitrij GłuchowskiDmitrij Głuchowski: Bałem się opisywać moskiewską mafię. To nieobliczalni ludzie [WYWIAD]

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji pod tym linkiem.

Więcej o: