Co przeczytać? Polecamy klasykę znaną i tę, którą warto odkryć

Każdego tygodnia na rynku wydawnicczym pojawiają się nowości, ale może czasem warto sięgnąć po klasykę? Wybraliśmy te propozycje, które otrzymały drugie życie dzięki nowym wydaniom, a także dzieła cenione za granicą, które po raz pierwszy ukazują się w Polsce.

Ryszard Kozik: Czytacie klasykę?

Anna Kowal: Staram się odrabiać zaległości, bo mam świadomość, jak wielu ważnych książek jeszcze nie znam, ale w zalewie nowości rzadko znajduję na nie czas. Mocno mnie to uwiera.

Marta Korycka: Raczej nowości. Ciągle obiecuję sobie jednak, że kiedyś znów sięgnę np. po "Panią Bovary" i nadrobię te tytuły, których nie znam...

Opowieści ze wsi obok - okładka audiobooka"Najśmieszniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek czytałem". Stuhr i "Opowieści ze wsi obok"

Ryszard: Też tak niestety mam. Na szczęście są wydawcy, który przypominają nam o klasyce, przygotowując wznowienia czy nowe przekłady. Na przykład Marginesy.

Mamy w bibliotece nowy przekład "Ani z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Mongomery wydany pod tytułem "Anne z Zielonych Szczytów", mamy "Sklepy cynamonowe i inne opowiadania" Brunona Schulza i "Opowiadania prawie wszystkie" Edgara Alana Poego. Jest też właśnie "Pani Bovary" Gustawa Flauberta oraz "Stary człowiek i morze" Ernesta Hemingwaya, przełożony na nowo przez Kaję Gucio. Właśnie do księgarń trafił zbiór "Proszę państwa do gazu i inne opowiadania" Tadeusza Borowskiego. W maju ukażą się "Ludzie stamtąd i inne opowiadania" Marii Dąbrowskiej, na Dzień Dziecka Marginesy zapowiadają premierę "Anne z Avonlea" (podobnie jak pierwszy tom cyklu przetłumaczoną przez Annę Bańkowską), a na połowę czerwca kolejnego Hemingwaya – "Zaś słońce wschodzi" (w nowym przekładzie Macieja Potulnego). Dodam, że wszystkie te książki są wyjątkowo starannie i z szacunkiem dla klasyków wydane.

Zobacz wideo Co nowego w popkulturze?

Anna: Będę broniła innych wydawców, którzy też dbają o klasykę. Na naszej półce wstydu wciąż stoi i czeka na przeczytanie nowy przekład "Boskiej komedii" Dantego, który wyszedł spod pióra Jarosława Mikołajewskiego, a ukazał się nakładem Wydawnictwa Literackiego. Prószyński i s-ka przypomina w nowej szacie graficznej powieści Johna Steinbecka - w tym roku ukazały się już "Grona gniewu" i "Na wschód od Edenu".

 

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

A Muza przygotowała piękną jednotomową edycję "Władcy Pierścieni" J.R.R. Tolkiena – mamy tu więc trzy w jednym, czyli "Drużynę Pierścienia", "Dwie wieże" i "Powrót króla". Książka ma – wraz z mapami i dodatkami - prawie 1300 stron i to dzięki stosunkowo małej jak na obecne standardy czcionce, no ale tom liczący 2000 byłby chyba jednak przesadą. "Władca Pierścieni" to literacki fenomen, który od lat uwodzi ludzi na całym świecie. Ponad 150 mln sprzedanych egzemplarzy nie pozostawia co do tego żadnych wątpliwości. Nie można go też traktować jako jednego z wielu cykli fantasy. To jeden z tych zdecydowanie najważniejszych, który dał mocny impuls rozwojowy całemu gatunkowi. Tolkien stworzył mitologię Śródziemia, opisał jego geografię, zamieszkujące go gatunki, języki, jakimi się porozumiewają, systemy wartości, jakie wyznają. Swoją cegiełkę (a może raczej cegłę) do popularyzacji twórczości Tolkiena dorzucił w XXI wieku Petera Jackson, który zekranizował zarówno "Władcę Pierścieni", jak i "Hobbita".

Ryszard: Do kompletu proponuję książkę Johna Gartha "J.R.R. Tolkien i jego światy. Miejsca z których wyrosło Śródziemia" od Arkad. Wybitny znawca twórczości Tolkiena opisał w niej miejsca, wydarzenia historyczne i zjawiska kulturowe, które inspirowały twórcę "Władcy Pierścieni", gdy tworzył świat Śródziemia. Wraz z autorem odkrywamy więc źródła i pierwowzory Shire’u i Hobbitonu, doliny Rivendell, Błyszczących Pieczar w Helmowym Jarze i wielu innych miejsc w Śródziemiu – górskich pejzaży, puszcz i lasów, rzek, jezior, morza i wybrzeży. Książkę pięknie zilustrowano - rysunkami i obrazki Tolkiena, dziełami innych artystów, zdjęciami archiwalnymi, mapami i współczesnymi fotografiami.

 

Marta: Nie zapomnijmy też o kwietniowej premierze jednej z najbardziej znanych i cenionych powieści wszech czasów, czyli "Mistrza i Małgorzaty" Michaiła Bułhakowa. Za nowy przekład dla Świata Książki odpowiada Jan Cichocki. Rosyjski pisarz opisując niedorzeczności kraju, w którym tworzył, tak, aby wykiwać cenzurę, pracował nad powieścią 10 lat i stworzył sześć wersji. To właśnie na podstawie tej ostatecznej powstało nowe tłumaczenie.

Anna: Są też autorzy uważani za klasyków w swoich krajach, a nam znani co najwyżej ze słyszenia.

Ryszard: Pełna zgoda. Lubię takie spotkania! Marginesy wydały "Diamentowy plac" Mercè Rodoredy, przełożony z języka katalońskiego przez Annę Sawicką. To klasyka literatury katalońskiej, ale podejrzewam, że niewielu polskim czytelnikom nazwisko autorki coś mówi. Tymczasem to urokliwa opowieść o bohaterstwie, za które nikt nie wręcza medali, o trudnej i wymagającej miłości, o marzeniach i rozczarowaniach.

Marta: Nawet jeśli teraz polskiemu czytelnikowi niewiele mówi nazwisko Daniel Kehlmann, to pewnie niedługo będą je kojarzyć choćby dzięki Netfliksowi. Będzie można bowiem zobaczyć ekranizację "Tylla", który w Niemczech sprzedał się w oszałamiającym nakładzie pół miliona egzemplarzy, a w marcu ukazał się w Polsce (tłumaczyła Urszula Poprawska). Jak pisze Wydawnictwo Literackie, austriacko-niemiecki powieściopisarz posłużył się znanym od stuleci motywem Dyla Sowizdrzała, by skonstruować świat, w którym przyszedł czas szaleńców. Próżno szukać w nim przewidywalności i logiki. Zamieszkują go postacie opętane lub nawiedzone, fanatycy i oszuści, a władzę sprawują ludzie, którzy z bliska okazują się małymi, chciwymi, okrutnymi, niebezpiecznymi, śmiesznymi i strasznymi zarazem kreaturami. Żaden z bohaterów Tylla nie jest taki, jakim wydaje się na początku.

 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina. 

A jeśli ktoś lubi klasykę literatury francuskiej, powinien sprawdzić "Żywot Rancego" (Wielka Litera). Na polską premierę czekaliśmy 200 lat! Powieść opowiada o życiowej i duchowej podróży Armanda Jeana de Rancégo. Dziecięcy geniusz, chrześniak kardynała Richelieugo i ulubieniec XVII-wiecznych dworów na końcu swej drogi zostanie opatem trapistów – cysterskiego zakonu o najsurowszej w Kościele Katolickim regule. François-René de Chateaubriand napisał to dzieło na polecenie swojego duchowego przewodnika. Za polski przekład odpowiada Wiktor Dłuski.

Żywot RancegoNa polską premierę czekaliśmy 200 lat. Preczytaj fragment "Żywota Rancego"

Anna: Ja nie znałam dotychczas Yasminy Rezy. Jej "Serge" (Sonia Draga) to tragikomedia o spustoszeniu, jakie czyni upływający czas, ale też o znaczeniu więzów rodzinnych i wychowania, czy uwikłaniu jednostki w historię. Historia rodziny Popperów zamienia się w bezlitosną kronikę absurdów XXI wieku. Znajdziecie tu błyskotliwa analizy ludzkich zachowań, ostre dialogi i czarny humor, ale też empatię dla postaci niedoskonałych i paradoksalnych.

 

Ryszard: Anonimowa była dla mnie też dotychczas Marianna Enriquez, ale już nie jest i cieszę się z tego bardzo, bo pisze opowiadanie piękne i… kompletne. Przemyślane, starannie skonstruowane, trafnie analizujące emocje, których jest w nich dużo. A wszystko to zwykle na kilkunastu stronach. Nie bez znaczenia jest też zapewne tematyka, bo to opowieści z dreszczykiem, a czasem nawet dreszczem... Wydane pod szyldem Echa "Niebezpieczeństwa palenia w łóżku" (zaaferowany zapomniałbym o tytule) polecam gorąco!

Anna: "Gilead" Marilynne Robinson (Prószyński i S-ka) to pierwsza część sagi autorki określanej mianem "królowej amerykańskiej literatury pięknej", więc powinna pasować do tego zestawu. W Gileadzie w Iowa żyją trzy pokolenia Amerykanów. Ich świat definiują duchy wojny secesyjnej, konflikty rodzinne i religia, nad którą od dekad czuwa kalwiński pastor, wielebny John Ames. "Gilead" to jego pożegnalny list do siedmioletniego syna z drugiego małżeństwa.

<<Reklama>> Ebooki i audiobooki dostępne są w Publio.pl >>

Więcej o: