"Chanel" skupia się na osobach, "Louis Vuitton" to ciekawostki, a "Gucci" zaskakuje [KSIĄŻKI O MODZIE]

Jesteście miłośnikami mody? Śledzicie najnowsze trendy z wybiegów? W second-handach znajdujecie prawdziwe perełki? A może interesuje was, jakie sekrety skrywają najwięksi giganci modowi? Jeśli choć na jedno pytanie odpowiedzieliście twierdząco, to powinniście sięgnijcie po wiosenne nowości wydawnictwa Arkady.

"Moda Vintage" Nicky Albrechsten to prawdziwa encyklopedia mody. Autorka przedstawia nam historię mody od lat 20. do 80. XX w. - poznajemy najmodniejsze fasony i wzory dekady oraz ciekawostki historyczne, później wkraczamy w świat dodatków - kapelusz, obuwia, torebek, okularów… (to moja ulubiona część). Ale to jeszcze nie koniec - ostatni "rozdział" to opowieść o najpopularniejszych motywach, jakie przewijają się przez lata na tkaniach - zaczynając od zwierzęcych, przez koronkę, kończąc na klasycznej małej czarnej. W bonusie dostajemy wskazówki, jak tworzyć ubrania vintage, gdzie ich szukać oraz jak przerabiać.

Całość okraszono prawie 1300 ilustracjami! Wydawnictwo jest niezwykle dopracowane, okładka ma fakturę materiału, zdjęcia są bardzo dobrej jakości, trafnie dobrane… Koniecznie musicie sami ją zobaczyć.

Więcej tekstów o książkach znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Ta sama seria, ale każda książka inna

W serii "Historia domu mody…" ukazały się dotychczas trzy książeczki/mini albumiki/gadżety (możecie wybrać określenie, które wam najbardziej odpowiada), ale mam nadzieję, że ciąg dalszy nastąpi, bo w oryginalnej edycji było ich osiem. Dużą zaletą książek jest fakt, że choć tworzą cykl, nie są pisane według jednej sztancy.

Zobacz wideo Tworzą związek od lat. W kilka dni wszystko może się zmienić. "Fucking Bornholm" w kinach

W "Chanel" Emma Baxter-Wright skupia się na osobach - Coco Chanel i Karlu Lagerfeldzie. Kompletnie mnie to nie zaskoczyło, bo to dwie tak silne i znane osobowości, że ciężko byłoby opowiedzieć historię marki Chanel bez opowiedzenia ich historii. Najlepiej świadczy o tym okres stagnacji, jaki zapanował w firmie po odejściu Coco, a przed przejęciem sterów przez Karla.

Kobieta czyta - zdjęcie ilustracyjneHepburn, Smoleń, a może Vetulani? Wybraliśmy ciekawe - i nowe - biografie

Opowieść zaczynamy od wczesnych lat życia jednej z najsłynniejszych projektantek. Jesteśmy z nią, gdy zakłada pierwszy sklep, podczas próby podboju Hollywood, towarzyszymy jej również w wielkim, powojennym powrocie. Cała historia przeplatana jest zdjęciami najsłynniejszych kreacji Chanel.

Potem płynnie przechodzimy do Karla Lagerfelda - widzimy, jak bardzo rozwinął asortyment marki, jak eksperymentował z materiałami i stylami, równocześnie inspirując się klasycznymi elementami charakterystycznymi dla projektów Coco (złocone łańcuchy czy kultowe przeszycia). Oczywiście nie zabrakło też kilku słów o najsłynniejszych dodatkach Chanel, zarówno obuwniczo-torebkowych jaki i makijażowo-perfumowych. A okładka bardzo przypomina flakon Chanel ?5.

 

"Louis Vuitton" Karen Homer to bardziej zbiór ciekawostek. Dowiecie się z niego, kiedy powstał najsłynniejszy wzór marki, gdzie otwarto pierwszy sklep, dlaczego marka stała się popularna wśród francuskiej elity i dlaczego rzuciła wyzwanie Harry’emu Houdiniemu. Mówię tu o ciekawostkach, bo ciężko opisać szczegółową historię 150-letniej firmy na 160 stronach (i jeszcze zmieścić mnóstwo zdjęć). To historia o wielu innowacjach, odpowiednio skomponowanej reklamie, wizjonerstwie, dobrej i ponadczasowej jakości oraz o odwadze wchodzenia na nowej modowe terytoria. Zdecydowanie więcej tu o torebkach niż o ubraniach, ale to oczywiście nie dziwi, wszak Louis Vuitton kojarzy nam się głównie z torbami/plecakami/kuframi.

Jedno autorce się wyjątkowo udało - po lekturze czujemy niedosyt, chcemy dowiedzieć się o tej firmie, więcej i więcej. Karen Homer opisuje najciekawsze fakty, a równocześnie pozostawia czytelnika z poczuciem, że jak "poszpera" w sieci, to znajdzie jeszcze więcej smaczków (ja spędziłam na poszukiwaniach kilka godzin i nie żałuję).

"Gucci" bardzo mnie zaskoczyło - byłam pewna, że dostaniemy skróconą wersję słynnego (a nawet zekranizowanego) konfliktu rodziny Gucci, ale autorka (ponownie Karen Homer) nie poszła na łatwiznę. Zaczynamy oczywiście od ich historii, ale bardzo szybko przechodzimy do lat 90. Wtedy marka wraz z kolejnymi projektantami przechodzi kolejne rewolucje. Tom Ford, Frida Giannini i Alessandro Michele wyprowadzają firmę z kryzysu i zmieniają ją w nowoczesną markę, pełną znanych twarzy, wszechobecną w mediach społecznościowych i obiekt pożądania najmłodszych odbiorców (nastolatków/młodych dorosłych).

Maciej SiembiedaWojna jest opętana i niepoczytalna. Czy możliwe jest katharsis? Fragment nowej powieści Macieja Siembiedy [TYLKO U NAS]

Jedno przez lata się nie zmienia - Gucci dalej jest pełne skandali , raz są mniejsze, raz większe, ale mamy wrażenie, że są one niemalże wpisane w strategię marki. Mam wrażenie, że to właśnie tom "Gucci" jest najbardziej modowy - znajdziecie w nim najwięcej opisów kolekcji.

Wspólne dla wszystkich tych opowieści jest wielka pasja, miłość do tego, co się tworzy. Pokazują one też, że bycie gigantem w tej branży to naprawdę ciężka praca. Wszystkie zostały też dopieszczone graficznie, wyglądają bardzo elegancko i klasycznie (na trzech okładkach są tylko trzy kolory - złoto, czerń i biel). W sam raz na prezent dla kogoś, kto się modą interesuje.

Jeden znaczek może uratować życie tysiącom ludzi walczących o pokojową przyszłość Ukrainy i całej Europy. Licytuj razem z nami!

Więcej o: