"Szalony burmistrz powiedział, że nie odda miasta Rosjanom. Zniszczone Jasło ocalili mieszkańcy, pisząc"

Maciej Siembieda popularność zyskał, dzięki umiejętności łączenia w swoich książkach faktów o tajemnicach z przeszłości i wymyślonych wydarzeń. - Często są to rzeczy zapomniane do tego stopnia, że to już jest słabo z dokumentacją. Ja jestem ze starej szkoły. Stara szkoła mówi: jak ci własna matka powie "kocham cię", sprawdź to - przyznaje pisarz.

- To jest chyba najbardziej znana z wszystkich historii, które napisałem - mówi o historii Karola Goduli i Joanny von Schaffgotsch. - Ja ją znałem od bardzo dawna, od kiedy zacząłem pracować ponad 30 lat temu, ale nigdy jej nie planowałem, żeby się za nią zabrać. Zwłaszcza, że jeden z moich przyjaciół zawsze mówił, że chce ją opowiedzieć - mówi Maciej Siembieda, który zanim zajął się pisaniem powieści na pełen etat, był reportażystą. - Po lekturze "Kukieł" zadzwonił do mnie ten kolega i powiedział: "to ty to napisz". To był taki dodatkowy komplement - mówi. I tak powstała "Kołysanka", w której powraca prokurator IPN Jakub Kania. Książka miała premierę 9 listopada.

Zobacz wideo Wywiad z Maciejem Siembiedą

Joanna Gryzik (potem von Schaffgotsch) urodziła się w 1842 roku, matka po śmierci męża oddała ją na wychowanie przyjaciółce, pracującej u Karola Goduli. Mężczyzna, który był oszpecony, nawiązał z dziewczynką więź. Po jego śmierci Joanna odziedziczyła majątek "króla cynku". Ta prawdziwa historia to jeden z elementów "Kołysanki", który będzie powiązany ze śledztwem mającym wyjaśnić, czego szukał po wojnie na Śląsku Opolskim światowej sławy kompozytor Aram Chaczaturian, przysłany przez NKWD.

<Reklama> Audiobooki i ebooki Macieja Siembiedy w Publio.pl >>

Wojciech Chmielarz w Gazeta.plChmielarz: Ojcostwo nagle stało się tematem, o którym można napisać kryminał

Maciej Siembieda: Mam te same wątpliwości, co przy poprzednich książkach, ale już sam potrafię sobie z nimi radzić

W trakcie rozmowy, której jako podcastu "Dobrze czytaj, dobrze słuchaj" można posłuchać także na Publio, Spotify i innych platformach streamingowych, mówiliśmy także m.in. o poprzednich powieściach Siembiedy i o tym, jak przeplata w nich fakty z wymyślonymi wydarzeniami, a także pracy, jakiej wymaga zebranie informacji o przeszłości. Pisarz wspomniał na przykład o tym, jak opisał w "Gambicie" Jasło czasów II wojny światowej. - Ta książka powstała dzięki mieszkańcom Jasła. Ja nigdy nie byłem w Jaśle, a dostawałem dziesiątki maili, wiadomości, jak pan świetnie zna Jasło - mówi Siembieda, dodając:

Ja nigdy nie byłem w Jaśle. I ci ludzie, którzy do mnie piszą, ci Jaślanie, też tam nie byli. Dlaczego? Dlatego, że to miasto było w prawie 90. proc. zniszczone. Natomiast ja się mogłem tam przenieść dzięki jednej, niszowej, bardzo małonakładowej książeczce, wydanej gdzieś po wojnie zaraz. I to były wspomnienia Jaślan, którzy w ten sposób ocalili pamięć o tym swoim mieście zniszczonym.

- Ono nie zostało zniszczone w wyniku działań wojennych. Po prostu absolutnie szalony burmistrz, który chciał tam zbudować małe Monachium niemalże, fanatyk nazizmu, powiedział, że nie odda rezultatów swojej pracy Rosjanom i po prostu zniszczyli to miasto. Kamień na kamieniu tam niemalże nie został. I oni ocalili to miasto, pisząc - opowiada.  

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Wywiad z Katarzyną PuzyńskąPuzyńska: Kilka osób wytatuowało sobie okładki moich książek. Ciężko mi w to uwierzyć

Maciej Siembieda opowiada także m.in. o szykowanej ekranizacji swojej poprzedniej książki "Katharsis", zdradza, gdzie pisze kolejne powieści i przyznaje, że dopiero teraz wie, kiedy następuje ten moment, w którym przychodzi pewność: mogę pokazać książkę redaktorowi. - To nie jest tak, że teraz wpadłem w rutyniarstwo i uważam, że "o, już jestem taki dobry!". Mam te same wątpliwości, co przy poprzednich książkach, ale już sam potrafię sobie z nimi radzić - mówi, podkreślając też, że to także wynik współpracy z redaktorem właśnie.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: