IPN ujawnia kolejne nazwiska inwigilowanych. Lem czy Herbert to dopiero początek

Stanisław Lem i Zbigniew Herbert znaleźli się w uzupełnionym katalogu osób inwigilowanych przez organy represji PRL. IPN uwzględnił także nazwisko aktorki i reżyserki Haliny Mikołajskiej.

Instytut Pamięci Narodowej uzupełnił katalogi osób, które były inwigilowane przez komunistyczny aparat represji o trzy nazwiska ze świata kultury

Stanisław Lem, najwybitniejszy polski pisarz gatunku science fiction, filozof, futurolog, z wykształcenia lekarz, był m.in. kandydatem do nagrody Nobla z literatury. Służby Bezpieczeństwa PRL interesowały się nim szczególnie w latach 70. z uwagi na kontakty z obywatelem NRF (Niemiecka Republika Federalna) - niestety, materiały w tej sprawie się nie zachowały. Innym powodem było podpisanie przez Lema protestu wobec umieszczenia w konstytucji PRL zapisów o "wiodącej roli PZPR" oraz "przyjaźni z ZSRR". Pisarz był rozpracowywany przez funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa w 1976 roku w ramach działań o kryptonimie "Astronauta", podejrzewano go o "negatywną inicjatywę wobec władz państwowo-politycznych".

Lem był także jednym z przedmiotów zainteresowania SB w ramach trwającej niemal dwie dekady w latach 1970-89) operacji "Świt". Ta dotyczyła kontroli środowiska pisarzy zrzeszonych w krakowskim Oddziale Związku Literatów Polskich.

Jerzy PołomskiJerzy Połomski miał mieszkanie warte 2 mln zł. Przepisał je menadżerce

Herberta namawiali na nieformalną współpracę, dwa razy odmówili paszportu

Zbigniew Herbert, autor m.in. cyklu poetyckiego "Pan Cogito", po wojnie publikował artykuły w pismach katolickich. Zakończył tę działalność po zamknięciu w 1953 r. "Tygodnika Powszechnego", który odmówił opublikowania nekrologu po śmierci Stalina. Pisarz do łask wrócił trzy lata później. Po odwilży 1956 roku wydano jego debiut książkowy, tom wierszy "Struna światła". W 1958 r. otrzymał stypendium literackie z Ministerstwa Kultury i Sztuki dzięki któremu wyjechał na kilka lat na Zachód. Tam nawiązał kontakt ze środowiskiem paryskiej "Kultury" oraz środowiskami emigracyjnymi, które zaczęły upowszechniać jego twórczość. Przez kolejne lata poeta podróżował często po krajach Europy Zachodniej i USA. Wiązało się to z popularnością jaką cieszyła się jego twórczość, oraz z nagrodami i stypendiami jakie z tego tytułu otrzymywał.

Jego liczne podróże wzbudziły zainteresowanie SB. Między innymi w rozpracowanie jego zagranicznych kontaktów w latach 1968-1970 zaangażował się Departament I MSW (wywiad cywilny), który założył w tym celu sprawę o kryptonimie "Bem". Miało ono na celu ustalenie kontaktów Zbigniewa Herberta wśród emigracji polskiej oraz instytucjami kulturalnymi Zachodu. Z obszernych notatek i zapisów funkcjonariuszy wynika, że w trakcie kilku dłuższych rozmów przeprowadzonych z Herbertem w Warszawie (w kwietniu 1969 i później), a następnie także w Zachodnim Berlinie (w latach 1969-1970), starali się oni nakłonić poetę do nieformalnej współpracy i realizacji konkretnych zadań, w tym zbierania i przekazywania im informacji m.in. o polskich emigrantach i działaczach politycznych, literatach i publicystach na Zachodzie, o "osobach z kraju i ich związkach z ośrodkami dywersji" na Zachodzie. W grudniu 1970 roku podjęta została decyzja o zamknięciu operacji "Bem" w związku z tym, że Herbert wyjechał do USA i - jak można przeczytać w dokumentach - "utracił kontakty z interesującymi nas osobami".

Killer Sally - kadr z serialuZastrzeliła męża. Dokument Netfliksa ujawnia, co naprawdę działo się w jej domu

Podczas krótkich pobytów w kraju w latach 70. Zbigniew Herbert zaangażował się w poparcie inicjatyw opozycyjnych. Podpisał między innymi tzw. "list 17" w obronie aresztowanych członków organizacji "Ruch", był sygnatariuszem petycji w sprawie sytuacji Polaków w ZSRR, a także podpisał się pod Memoriałem 59 w proteście przeciwko planowanym przez władze PRL zmianom w Konstytucji, zwłaszcza wprowadzeniu do niej zapisów o kierowniczej roli PZPR oraz wieczystym sojuszu z ZSRR.

W 1981 r. Zbigniew Herbert wrócił do Polski związał się z wydawanym w podziemiu czasopismem "Zapis". Uczestniczył w życiu politycznym oraz kulturalnym organizowanym przez NSZZ "Solidarność". Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku publikował wyłącznie w wydawnictwach podziemnych oraz emigracyjnych. W 1983 roku wydał tam 18 wierszy oraz "Raport z oblężonego Miasta". Od 1986 roku przebywał w Paryżu.

Zobacz wideo Sięgnąl po prawdziwą historię Kopciuszka ze Śląska

To wszystko sprawiło, że w 1972 roku Służba Bezpieczeństwa zarejestrowała Herberta do odrębnego rozpracowania o kryptonimie "Herb", w ramach którego Departament III MSW wraz z Departamentem I MSW systematycznie inwigilowały opozycyjną działalność poety oraz jego kontakty na Zachodzie aż do 1989 roku. Akta tego obszernego rozpracowania zawierają liczne notatki funkcjonariuszy, doniesienia tajnych współpracowników i innych źródeł informacji SB. W inwigilacji Zbigniewa Herberta i jego różnych kontaktów wykorzystywano także podsłuchy telefoniczne, pokojowe i specjalne punkty obserwacyjne. W latach 1975-1983 Zbigniew Herbert otrzymał również dwukrotnie odmowę wydania paszportu na wyjazdy na Zachód.

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Za działalność opozycyjną utrudniali leczenie za granicą

Aktorka i reżyserka filmowa Halina Mikołajska, która podczas okupacji niemieckiej występowała w teatrach podziemnych, po wojnie występowała w teatrach w Krakowie, Wrocławiu i Warszawie. W latach 1953-1962 wykładała w warszawskiej PWST. Od końca lat 60. była zaangażowana w działalność opozycyjną, podpisała między innymi petycje protestacyjne ws. sytuacji Polaków w ZSRR oraz zmian w konstytucji PRL. Już wtedy jej nazwisko zaczęło pojawiać się w dokumentach służb. Od 1976 roku zaangażowała się w działalność KOR-u i od tego roku była rozpracowana przez SB w w ramach działań o kryptonimie "Patrycja".

Z Lechem Ludwikiem Madalińskim w Ocaleniu Jakuba Jerzego Zawieyskiego (Kraków, 1947) i z archwium IPNZ Lechem Ludwikiem Madalińskim w Ocaleniu Jakuba Jerzego Zawieyskiego (Kraków, 1947) i z archwium IPN Nowicki - Tygodnik Powszechny, nr 46/1947 r., domena publiczna, Wikimedia.org; mat. prasowe IPN

W 1981 r. wstąpiła do NSZZ "Solidarność" i jako ekspert ds. teatru była delegatem na I Zjazd Solidarności. 13 grudnia 1981 roku Mikołajska została internowana, przebywała w Ośrodkach Odosobnienia Warszawa Białołęka, Gołdapi i Darłówku. Zwolniono ją w kwietniu 1982 roku. W stanie wojennym bojkotowała oficjalne występy w państwowej telewizji i radiu, dlatego też w latach 1983-1985 występowała z programami artystycznymi w mieszkaniach prywatnych i kościołach.

Od 1985 roku aktorka cierpiała na chorobę nowotworową i ograniczyła swoją aktywność zawodową i opozycyjną. Mimo tego władze PRL nie omieszkały jej propagandowo zaatakować w kwietniu 1986 roku, kiedy wystąpiła z prośbą o paszport, który miał pomóc w wyjeździe na leczenie zagranicą. Wydano zgodę na wyjazd, a gdy Mikołajska nie zgłosiła się w wyznaczonym terminie po odbiór paszportu, sprawę tę odpowiednio nagłośniono i skrytykowano aktorkę w radiu i telewizyjnym "Dzienniku".

Halina Mikołajska zmarła w czerwcu 1989 roku. Całość akt sprawy "Patrycja" zniszczono 9 stycznia 1990 roku.

W tym roku IPN zaktualizował katalog osób, które znajdowały się pod ścisłą obserwacją komunistycznych służb bezpieczeństwa, także m.in. o nazwisko Wojciecha Młynarskiego. Młynarski zatem był "wielokrotnie, prewencyjnie rozpracowywany. Otrzymał między innymi zakaz wyjazdów na dwa lata" - relacjonował rzecznik IPN Rafał Leśkiewicz. Młynarski pojawiał się w m.in. kartotece MSW z powodu kontaktów z cudzoziemcami, których obserwowało SB. W Warszawie spotykał się z amerykańskim dyplomatą (kryptonim "Atom") we wrześniu 1968 roku, w marcu 1974 odwiedził ambasadę USA, a w 1983 roku bawił się na przyjęciu u amerykańskiego dyplomaty (kryptonim "Alert 83").

Wojciech MłynarskiKryptonim "Talent". Wojciech Młynarski był inwigilowany przez SB

Więcej o: