Czy bohaterki erotyków zawsze muszą mieć orgazm? K.N. Haner: Ta największa przyjemność musi się pojawić

Na koncie ma już ponad milion sprzedanych egzemplarzy i jest - obok Blanki Lipińskiej - jedną z najchętniej czytanych pisarek romansów i erotyków w Polsce. - Jak zaczynałam pisać książki, to seks w powieści musiał się pojawić dość szybko, żeby czytelnika zainteresować - mówi i dodaje, że dzisiaj pisze trochę inaczej.

"Olivia żyje w związku bez miłości. Z partnerem łączą ją tylko seks i niezdrowy finansowy układ. Kocha swoją pracę i spełnia się jako asystentka wiekowego szefa. Nie jest szczęśliwa, lecz ukrywa to za wyuczonym przez lata uśmiechem. Harry jest wnukiem szefa Olivii i jego spadkobiercą. Właśnie wrócił z podróży po świecie, by pomóc dziadkowi rozkręcić firmę. Okazuje się, że na pozór niedostępny i oschły mężczyzna trafia na godną siebie przeciwniczkę. Wskutek niefortunnego spotkania w windzie on ma wobec niej dług wdzięczności, a ona musi dochować tajemnicy. Jeden wyjazd do Paryża zmienia wszystko" - to opis jej najnowszej książki, "Dyrektor generalny". K.N. Haner debiutowała w 2015 roku, "Dyrektor generalny" to już jej 39. wydana powieść. 

Zobacz wideo Cała rozmowa z K.N. Haner

<Reklama> Audiobooki i ebooki K.N. Haner w Publio >>

K.N. Haner: Kiedyś seks musiał pojawić się dość szybko

Jak zaczynałam pisać książki, to seks w powieści musiał się pojawić dość szybko, żeby czytelnika zainteresować. Przez lata i liczba tych książek, bo to już chyba w tysiącach można liczyć, bo rynek literatury obyczajowej jest jednym z szybciej rozwijających się, to się zmieniło. Oczywiście, czytelniczki lubią, czekają na te sceny, ale ja teraz przywiązuję większą wagę do tego, by zbudować to napięcie. Nie musi być seks na drugiej stronie czy w drugim rozdziale, ale to napięcie było na tyle zbudowane, by było to interesujące dla czytelnika.

Materiały prasowe / Magdalena Boczarska i Simone Susinna Boczarska: Usłyszałam, że jeśli się nie zgodzę, film w ogóle nie powstanie

Podkreśla, że jej książki to czysta fantazja. W kolejnej części z cyklu rozmów z pisarzami, których można też słuchać jako podcastu "Dobrze czytaj, dobrze słuchaj" Publio.pl, opowiada, jakich mężczyzn lubią czytelniczki romansów i erotyków, i dlaczego bohaterki - nie tak jak w życiu - zawsze mają orgazm.

W życiu tak nie jest, ale uważam, że jeśli to ma być fantazja, która ma przenieść kobiety do tego najczęściej wyidealizowanego świata, to ta największa przyjemność musi się pojawić. Chcę, żeby to się pokazało, żeby kobieta miała świadomość, że to jest takie zwieńczenie. Wiem, że dużo kobiet ma z tym problem, że nigdy tego nie osiągnęło i dla mnie to jest szokujące, że nie potrafią np. porozmawiać z partnerem na ten temat.

Wywiad z Katarzyną Puzyńską Puzyńska: Kilka osób wytatuowało sobie okładki moich książek. Ciężko mi w to uwierzyć

- Dużo kobiet się tego wstydzi, obwinia się i ja w tych książkach chcę pokazać, że może to nie jest łatwe, bo to się zaczyna w głowie, ale może tu trzeba porozmawiać, pójść do jakiegoś specjalisty, popracować nad tym - dodaje. Wspomina też np., że na targach książki zdarzało się jej dostać kwiaty czy czekoladki od mężów swoich czytelniczek, bo po czytaniu tego typu książek ich życie seksualne się poprawia.

Więcej o: