Sztuka. Banan przyklejony taśmą warty 150 tys. dolarów został... zjedzony

Instalacja artystyczna "Comedian" to banan przyklejony taśmą do ściany. Trzy egzemplarze sprzedano za 120-150 tys. dolarów. Jeden z nich nie dotrwał do końca wystawy, ponieważ został... zjedzony.

W zeszłym tygodniu informowaliśmy o instalacji artystycznej, która została sprzedana za szokujące pieniądze. Maurizio Cattelan sprzedał trzy egzemplarze banana przyklejonego do ściany taśmą klejącą za cenę od 120 do 150 tys. dolarów. Wbrew wcześniejszym doniesieniom, nabywcy otrzymali instrukcję wymiany dzieła, a także dokument zaświadczający o jego autentyczności. Jedno z dzieł pozostawało wciąż na wystawie, ale nie dotrwało do jej końca.

Banan przyklejony taśmą warty 150 tys. dolarów został... zjedzony

W przedostatni dzień wystawy w Art Basel w Miami pojawił się na niej David Datuna. Artysta przy tłumie dziesiątek osób odkleił banana, obrał go i zjadł. W połowie posiłku uniósł owoc do góry i wzniósł nim toast. Wszystko zarejestrowały kamery, a Datuna opublikował wideo ze swojego performance'u na Instagramie.

 

Datuna nazwał swój performance "Głodny Artysta" i dodał, że uwielbia dzieła Cattelana, także te instalację oraz że była pyszna. Po całym zdarzeniu Datuna został wyprowadzony z galerii przez ochronę, co także zostało uchwycone na nagraniu wideo. 

Jak podaje "New York Times" Rzecznik Galerii Perrotin, która reprezentuje Cattelana poinformowała jednak, że nie wyciągną konsekwencji wobec Datuny. Uważają, że wszystko było robione w dobrej wierze, a Cattelan nie będzie wnosił żadnych zarzutów. Władze galerii zastąpiły banana innym, argumentując to tym, że dzieło sztuki nie zostało zniszczone, ponieważ banan jest po prostu ideą.

Po całym zdarzeniu nad bananem czuwali policjanci z Miami, którzy chronili instalacji artystycznej, gdyby znalazł się jakiś naśladowca. To było możliwe, patrząc na tłumy zebrane w galerii, które miały krzyczeć podekscytowane bananem, według relacji z Twittera.

Więcej o:
Komentarze (30)
Sztuka. Banan przyklejony taśmą do ściany sprzedany za ponad 100 tys. dol. został... zjedzony
Zaloguj się
  • wiceherszt

    Oceniono 22 razy 20

    Niezłe. A tak naprawdę to "artysta" wystawia swoje "dzieło" w postaci banana przyklejonego do ściany. Widząc to koneser sztuki, nazwijmy go Carlos wyjmuje z kanapy swoje 150 tysięcy baksów, które w pocie czoła zarobił przerzucając kokainę do USA, potem idzie do artysty i w świetle fleszy kupuje to jego arcydzieło. Po kilku dniach, już bez fleszy, "artysta" kupuje od Carlosa wspaniały, muzealny samochód marki Zastawa, za 140 tysięcy baksów. Bo widział taki na wycieczce w Rosji i się zakochał. Wszystko pięknie i elegancko, wszyscy szczęśliwi, nawet skarbówce coś kapnie. To tak jakby się ktoś zastanawiał, o co tu chodzi.

  • ferrment

    Oceniono 11 razy 11

    To nie jest Prima Aprilis albo coś równie wytwornego?

  • patriot.wr

    Oceniono 14 razy 10

    Yebyeyieyie się ludziom w główkach od tego dobrobytu!

  • sobieryba

    Oceniono 7 razy 7

    W końcu jakiś interesujący news.. pomiędzy Banasie, Janigerem czy prawyborami w Konfederacji..

  • szeregowyposel

    Oceniono 5 razy 3

    Za $60k zrobię im nową 'instalację'

  • anile

    Oceniono 5 razy 3

    niewiele ludziom do szczęścia potrzeba, w sumie zazdroszczę

  • pocztowki.znad.krawedzi.2

    Oceniono 8 razy 2

    A potem się lewaczki dziwicie, że wszyscy się z was śmieją. Z definicji nie jest dziełem sztuki coś, co potrafi zrobić każdy. Ale na więcej potrzeba talentu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX