Dyrektor Bagateli molestował pracownice. A ludzie z teatru go bronili: "Nie róbcie syfu"

Nim prokuratura zatrzymała dyrektora teatru Bagatela, pracownice placówki, które chciały go powstrzymać przed dalszym molestowaniem seksualnym kobiet, musiały zmierzyć sie z atakami kolegów i koleżanek z pracy. Zgodnie z relacją, poza atakami słownymi, żona dyrektora potrafiła publicznie pytać: "No, którą jeszcze molestował?".

Dyrektor Teatru Bagatela Henryk Jacek Schoen został zatrzymany nad ranem we wtorek 7 stycznia przez krakowską prokuraturę. Do zatrzymania doszło w związku z oskarżeniami kilkunastu pracownic teatru. Zarzucają mu wieloletni mobbing i molestowanie. Nim jednak prokuratura wszczęła śledztwo, ofiary musiały zmierzyć się z wrogością współpracowników teatru. Opowiedziała o tym Patrycja Babicka w wywiadzie z Magdaleną Piekarską z portalu teatralny.pl.

"Co wy robicie, niszczycie teatr"

Oficjalnie o molestowanie i mobbing Henryka Jacka Schoena oskarżyło dziewięć pracownic Teatru Bagatela. Organem nadzorczym placówki jest miasto, dlatego kobiety zadecydowały, że poinformują o sprawie prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Na jego prośbę sporządzono w tej sprawie oficjalne pismo. Majchrowski poinformował o wszystkim prokuraturę, a ta 6 listopada wszczęła w tej sprawie śledztwo. 

Kobiety zarzucają Schoenowi, że przez lata molestował je i stosował wobec nich mobbing. Długo milczały "z obawy o utratę pracy i reakcję otoczenia". Wspólnie zdecydowały się jednak na interwencję w tej sprawie. Aktorka Alina Kamińska w wywiadzie z RMF FM jeszcze w listopadzie opisywała: " W moim przypadku było to całowanie w usta, język w uchu, dotykania, propozycje przyjścia do domu, pytania: 'kiedy go zaproszę', opowiadanie, co będzie ze mną robił". A Patrycja Babicka na łamach teatralny.pl opisała agresywny incydent: "byliśmy sami na piętrze w teatrze, szłam korytarzem, nagle chwycił mnie i próbował pocałować. Wyrwałam się, pobiegłam do toalety, zwymiotowałam tam". 

Proceder trwał latami, o czym Babicka dokładnie opowiedziała w wywiadzie. Kiedy ktoś próbował z tym walczyć, musiał liczyć się z zemstą:

Od koleżanek wiedziałam, że Alina Kamińska, przez lata ofiara takich incydentów, próbowała się dyrektorowi postawić. I spotkała ją nieformalna kara – nie dostawała ról.

Nim udało się doprowadzić do zatrzymania dyrektora Bagateli, Babicka i jej koleżanki z pracy, które próbowały proceder w końcu ukrócić, musiały zmierzyć się nie tylko z Schoenem, ale także z brakiem reakcji przełożonych i biorącym go w obronę współpracowników:

Jego stronę trzymało wiele osób - kolega aktor zbeształ jedną z dziewczyn podczas przedstawienia: 'Co wy robicie, niszczycie teatr!'

Inny próbował wykorzystać pozycję władzy i fakt, że był wykładowcą jednej z wnoszących oskarżenia kobiet:

Z kolei kolega aktor, który był nauczycielem w szkole teatralnej jednej z nas, stanął po stronie dyrektora i zadzwonił do swojej byłej studentki: 'Pamiętaj, że jak nie mówiłaś 'nie', to tak jakbyś wyraziła zgodę' - tłumaczył jej. I jeszcze: 'Nie rób tego, bo zniszczysz sobie karierę'. Mówił to bardzo agresywnie, żeby ją zastraszyć.

W publicznym linczu brała udział także żona dyrektora:

Były ataki słowne, a żona dyrektora potrafiła publicznie spytać: 'no, którą jeszcze molestował?'

Sprawę utrudniało, że dyrektora broniły także inne molestowane kobiety, które próbowały powstrzymać je przed działaniem:

Jedna z nich jest w teatrze od 20 lat - tłumaczyła nam, że ją od dawna dotykał, klepał, łapał za biust. 'I mi nic się nie dzieje, nie róbcie syfu'- przekonywała.

Babicka dodała ze zrozumieniem:

W Bagateli stosowało się zarządzanie przez zastraszanie, przez konflikt, nie wiedzą, że można inaczej. Sama po trzech latach pracy uległam tej atmosferze, bałam się zareagować zgodnie ze sobą, starałam się nie urazić dyrektora. I rozumiałam koleżanki, które przez lata znosiły to wszystko za cenę bezpiecznej posady. Rozumiem, że boją się o miejsca pracy.

"Młodej aktorce powiedział, że musiała pomylić jego przepuklinę ze wzwodem"

Patrycja Babicka podkreśliła, że pomimo toczącego się śledztwa, jeszcze nie wiadomo, czy dyrektor Bagateli zostanie skazany. Jej zdaniem ważne jest to, że udało się sprawę nagłośnić i nadać jej tok. Bo początkowo rozmowa z prezydentem Krakowa nic nie wskórała, a dyrektor nie stracił posady. Pomógł dopiero duży materiał Szymona Jadczaka z TVN. Sam Schoen próbował zbyć oskarżenia w ten sposób:

Mówi nam (...), że mylimy ojcowskie gesty w naszą stronę z takimi o erotycznym podtekście. (...) Młodej aktorce powiedział, że musiała pomylić jego przepuklinę ze wzwodem. 

Pracująca w teatrze Bagatela kobieta wskazała też sposób, w jaki dobierał przez lata ofiary:

Każda z nas doświadczyła molestowania, nie mając partnera, będąc na przykład po rozwodzie, rozstaniu. Jedna z dziewcząt rozstała się z partnerem, dyrektor ją próbował 'pocieszać', aż wyszła za mąż ' wtedy jego zainteresowanie znikło. Dziś myślę, że szukał kobiet, za którymi nie stał żaden facet. 

Na szczęście w sprawie jest coraz więcej świadków i poszkodowanych, których przesłuchuje obecnie prokuratura:

Wiele dziewczyn zaczęło się do nas zgłaszać. Nie tylko z teatru - to były kelnerki, panie sklepowe, barmanki z okolicznych knajp.

Na jaw wyszły wstrząsające fakty:

Można było odtworzyć na podstawie tych zgłoszeń całodzienną trasę Jacka Schoena - od sklepu niedaleko domu dyrektora, przez autobus, teatr, gdzie pracuje, po Bunkier Sztuki, gdzie jada obiady, po Winosferę, gdzie bywa wieczorami. Cała trasa molestowania od wyjścia do pracy, przez pracę, po wieczorne spotkania ze znajomymi. 

Schoen oskarżeniom oczywiście zaprzecza. Jeszcze w zeszłym roku w rozmowie z TVN24.pl mówił: Traktuje się mnie w tym momencie jak jakiegoś potwora, mimo że nigdy nie molestowałem ani nie mobbingowałem. W wydanym w listopadzie oświadczeniu pisał: "Stanowczo zaprzeczam zarzutom zawartym w piśmie skierowanym do p. Prezydenta Krakowa przez kilka kobiet pracujących w Teatrze Bagatela. Nigdy nie molestowałem seksualnie pracownic ani kobiet współpracujących z Teatrem, a także nie dopuszczałem się mobbingu".

Molestowanie seksualne. Gdzie szukać pomocy? 

Przemoc seksualna to każdy niechciany kontakt seksualny. Z danych UNICEF wynika, że na całym świecie tego rodzaju przemocy doświadczyło około 15 milionów nastolatek między 15. a 19. rokiem życia, ale tylko 1 procent nastolatek zwraca się z prośbą o pomoc do profesjonalisty. Badania wskazują, że u 80 proc. ofiar gwałtu rozwija się zespół stresu pourazowego (PTSD).

Pamiętaj, jeżeli Ty lub bliska Ci osoba padła ofiarą przemocy seksualnej pomoc możesz uzyskać, dzwoniąc na Ogólnopolski Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" - 801 120 002 lub pod numer 112. Więcej informacji znajdziesz TUTAJ.

Komentarze (54)
Dyrektor Bagateli molestował pracownice. A ludzie z teatru go bronili: "Nie róbcie syfu"
Zaloguj się
  • titta

    Oceniono 24 razy 20

    Tacy nigdy nie molestuja, tacy maja taki "styl bycia". A jak komus taki "styl bycia" sie nie potoba to zostaje wrogiem spolecznym.
    Na kazdej uczelni, instytucji publicznej itp. jest kilku takich zadufanych w sobie, "lesnych dziatkow".
    Dlaczego nie moze byc po prostu normalnie?

  • le_bise

    Oceniono 15 razy 15

    Sąd rozstrzygnie. Powiem tak: nie urodziłam się wczoraj, z własnego doświadczenia wiem, że są tacy mężczyźni, którzy ciała kobiet i dziewczynek traktują jak przedmiot, który można sobie po prostu pomacać jak ma się na to ochotę. Każdy, któremu się nie podoba, że kobiety mówią głośno "dość", powinien sobie uświadomić, że prędzej czy później jego córkę lub żonę też to spotka. Jeśli jeszcze nie spotkało. Nie zaszkodzi delikatnie podpytać, Panowie, możecie się zdziwić.

  • voojtas

    Oceniono 11 razy 5

    Wykastrować dziada.

  • c.t.k

    Oceniono 4 razy 4

    Dużym powodzeniem cieszy się spektakl"Seks dla opornych", w reżyserii pana dyrektora.

  • misiur

    Oceniono 2 razy 2

    Z całym szacunkiem, ale to ta sama pani, co jeszcze we wrześniu przeprowadzała na łamach bloga teatru pochwalny wywiad z Panem dyrektorem?
    Rozumiem że pod przymusem.

  • wamal

    0

    seksafera w Samoobronie...żona jednego z oskarżonych "chłopy muszą się wyszumieć ..."
    tutaj dyrektorowa TEŻ potwierdziła winę podejrzanego

  • xrafael

    Oceniono 4 razy -4

    Oo.i byl profesor co mowi na wykladzie wiedz panie szanowne jaja jak berety ,
    Drugi to skanowal indeksy kobiet zdjecia do swojeg pc tak lubil sobie trzymac u siebie te zdjecia hah

  • xrafael

    Oceniono 5 razy -5

    Znajoma w tv widziala reportaz jedna
    Kobieta “miala” meza po czasie znalazla kobiece ciuchy chowane powiedzial ze lubi sie przebierac czasem ot tak dla zabawy
    Potem znazla ze zamiast do pracy mial studio w centrum wynajete i tam sprzedawal sie facetom

    Potem znazla video z kobietami pelny dysk wiele
    nagran Bez wiedzy kobiet

    Skasowala to sie wwrwil i powiedzial ze robi sprzedaje sie bo musi itd itp
    Nagrywa bo musi itd
    Wtedy stwierdz ze maz. To big fookier perwer na 200%!] doprowadzil ja do choroby i mowi jak odejdzie to sobie cos zrobi eeee wat de fook life👺🤡🙀

  • antybandzior

    Oceniono 14 razy -6

    Szukał swojej muzy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX