Skradziony obraz Kossaka odnaleziony. Wystawiony za ok. 3 tys. zł na internetowej aukcji

Policji udało się odzyskać trzy obrazy skradzione podczas włamania dwa lata temu. Wśród nich jest także dzieło Karola Kossaka "W drodze na polowanie".
Zobacz wideo Ogrodnik odnalazł obraz w skrytce za starym bluszczem. "Uderzające podobieństwo" do skradzionego Klimta

Obrazy odzyskali funkcjonariusze w warszawskiego Mokotowa, ale na ich ślad trafiła sama była właścicielka, przeglądając aukcje internetowe.

Policja: Właścicielka rozpoznała odzyskane obrazy, będzie jeszcze opinia biegłego

Wszystkie trzy wystawiła na sprzedaż jedna z galerii artystycznych na warszawskim Mokotowie - informuje policja. "O swoim odkryciu kobieta powiadomiła mokotowskich policjantów z wydziału zajmującego się ściganiem przestępstw przeciwko mieniu. Funkcjonariusze odzyskali skradzione płótna" - można przeczytać na stronie policji. St. asp. Robert Koniuszy donosi:

Obraz Kossaka wystawiony był za cenę około 3000 zł, chociaż jego właścicielka twierdziła, że ma pięć razy wyższą wartość.

Odnalezione obrazy zostały skradzione około 2 lata temu z domu w Chojnicach (woj. pomorskie). Podejrzany o to przestępstwo został wtedy zatrzymany, obecnie odbywa karę pozbawienia wolności, funkcjonariusze odzyskali część skradzionych antyków, ale trzy obrazy - w tym "W drodze na polowanie" oraz "Tatry, Zakopane, Czerwone Wierchy zimą" Adama Setkowicza - zaginęły. Podejrzany miał je sprzedać jednemu z właścicieli łódzkich galerii, ten natomiast odprzedał je dalej.

"W drodze na polowanie" Kossaka i dwa pozostałe dzieła znalezione teraz zostały rozpoznane przez pokrzywdzoną, jej zdaniem należą do niej i są autentyczne. W tej sprawie ma jeszcze wypowiedzieć się biegły. 

Złodzieje dokonali zuchwałej kradzieży w galerii w Oksfordzie. Wynieśli bezcenne obrazy >>

Więcej o:
Komentarze (20)
Skradziony obraz Kossaka odnaleziony. Wystawiony za ok. 3 tys. zł na internetowej aukcji
Zaloguj się
  • dcag

    Oceniono 17 razy 17

    "Obrazy odzyskali funkcjonariusze ..., ale na ich ślad trafiła sama właścicielka, przeglądając aukcje internetowe."
    Dlaczego mnie to nie dziwi?

  • michelozzo

    Oceniono 20 razy 14

    1. "Galerii artystycznych"? może galerii sztuki
    2. To "arcydzieło" jest na papierze a nie na płótnie
    3. 3 000 to maksimum jakie można uzyskać za ten obrazeczek

  • sabaton128

    Oceniono 19 razy 11

    To akwarelka na poziomie średnio zdolnego gimnazjalisty.

  • wichura

    Oceniono 13 razy 11

    Złodziej sprzedał obraz do galerii, ta odsprzedała go dalej i w końcu trafił do kolejnej galerii, która wystawiła go na aukcję? Czyli co najmniej dwa profesjonalne podmioty miały go w rękach i:
    - nikt nie zweryfikował, czy kradziony? OK, to nie w ich interesie,
    - mimo trzech (?) pośredników, z których każdy zapewne doliczył swoją marżę, obraz dalej wystawiany był za 20% wartości?

  • mer-llink

    Oceniono 26 razy 10

    Zaraz, zaraz. To akurat nie dzieło sztuki. To kicz. Produkowany taśmowo przez Kossaków.
    Nie każdy "kossak" jest "Kossak".

    P.>S ROzumiem, że ma wartość sentymentalną dla właścicielki. I dobrze, że to odzyskała.

  • striepo

    Oceniono 5 razy 5

    Wystawienie skradzionych obrazów w sieci to zabójstwo.
    Obraz to nie samochód, gdzie jeden do drugiego podobny.
    Sporo antykwariatów czy domów aukcyjnych nie ma nawet jakichś wielkich systemów alarmowych.
    Obrazy czy inne dzieła sztuki wcześniej czy później się znajdują.
    Co do ceny to obraz jest warty tyle ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić.
    Nie jest to Monalisa by policja śledziła wszystkie aukcje internetowe.
    Karol K to nie Wojciech, najdroższe obrazy Karola są warte 4400, większość poniżej 1000

  • sprzedawca_cytryn

    Oceniono 16 razy 4

    Jak zawsze kicz... Bosz, kto ma ochotę na takie obrazy...

  • tacx

    Oceniono 9 razy 3

    jprdl... KOssaków na rynku jak psów. Studenci robili takie 'dzieła' po akademikach aż rzeczoznawcy nie chcieli się brać za wyceny Kossaków. Znam profesora który utopił kilkadziesiąt tys publicznych pieniędzy wyceniając innego polskiego modnego artystę. Tez akwarela.
    To co na zdjęciu jeśli rzeczywiscie jest kossakiem to ledwie szkic przygotowawczy, ćwiczenie lub inna forma pracy z nudów. Poziom tego jest właściwie żaden. No , ale Kossak podpisany więc ludzie to kupują jakby trafili grafikę Rembrandta z wczesnego odbicia.

  • radon13

    Oceniono 2 razy 2

    Akwarela "W drodze" tego samego malarza sprzedany za 3200 zł . Wiec nie jest specjalnie ceniony.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX