Brudziński o artystach. "Dziś kpią i szydzą, jutro pochlipują i proszą o pomoc. Oszaleli z nienawiści"

Joachim Brudziński w nowym wpisie na Twitterze ocenił, że obecny rząd jest wyszydzany przez "elity artystyczne", które później "pochlipują i proszą o pomoc" z powodu trudnej sytuacji wywołanej epidemią koronawirusa. Europoseł PiS ocenił, że taka postawa jest żenująca.

Epidemia koronawirusa wpłynęła na całą gospodarkę, w tym także kulturę. Wiele scen teatralnych zagrożonych jest upadkiem. Sytuacji nie poprawiają także kolejne ograniczenia dotyczące zmniejszenia do 25 proc. liczby widzów np. w kinach. Do sytuacji opisywanej w ostatniej publikacji Onetu odniósł się wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.

Zobacz też: O czym musimy pamiętać, jeśli wybieramy się w podróż publicznym środkiem transportu?

Zobacz wideo

Joachim Brudziński o artystach. "Gdzie podziała się ich buta i arogancja? Gdzie ich szyderstwo i rechot?"

Według obecnego europosła rząd PiS okazał się "jednym z najsprawniejszych gospodarczo i ekonomicznie rządów w Europie". Polityk nie rozumie, dlaczego więc ministrowie są wyszydzani przez niektóre grupy społeczne w kraju. "Pamiętam, jak pani Janda mówiła, że czuje się ob...a przez rząd PiS. Pamiętam te wszystkie gwiazdki, celebrytów, ale także (niestety) wybitnych aktorów, którzy oszaleli z nienawiści do tego rządu, bredzili o faszyzmie i dyktaturze? Dziś jak trwoga to do kogo wyciągają rękę po pomoc?" - tak brzmi pierwszy z wielu wpisów Joachima Brudzińskiego.

Polityk przywołuje też "gwizdy, buczenie i rechot przedstawicieli 'elit' artystycznych, kiedy kpiono z ofiar katastrofy smoleńskiej" czy krytykowany pomysł ministra kultury, który zapowiadał działania w obszarze kultury narodowej. "Dziś ci kpiarze i szydercy proszą o pomoc" - kontynuuje dalej europoseł.

Dziś ci, którzy gwizdali i buczeli podczas wydarzeń artystycznych, gdy na scenę wychodzili przedstawiciele MKiDN, proszą o pomoc i ratunek rząd, któremu odmawiali demokratycznej legitymizacji. Przez lata mówili: "to nie jest nasz rząd". Dziś mówią: to są nasze pieniądze. Dziś mówią: to nasze podatki, rząd i wyszydzane MKiDN muszą nam pomóc, bo my "wielcy artyści" bez ich pomocy zginiemy marnie. Gdzie podziała się ich buta i arogancja? Gdzie ich szyderstwo i rechot?

- pisze dalej Brudziński. Polityk dodaje, że "wyszydzany i obdzierany z legitymizacji rząd" okazał się jednym z najsprawniejszych ekonomicznie w Europie i przyznaje, że oczywiste jest to, że rząd i Ministerstwo Kultury będą udzielały pomocy instytucjom, które muszą mierzyć się z kryzysem. "Ale żenująca jest ta paskudna hipokryzja tych, którzy dziś kpią i szydzą, a jutro pochlipują i proszą o pomoc" - podsumował kilka swoich postów polityk.