Siegfried Fischbacher nie żyje. Był członkiem legendarnego duetu iluzjonistów

Siegfried Fischbacher nie żyje. Razem z Royem Hornem tworzyli niezwykle popularny, ale i budzący kontrowersje, duet iluzjonistów Siegfried i Roy.

Siegfried Fischbacher od lat chorował na nowotwór trzustki, miał 81 lat. Zmarł w swoim domu w Las Vegas.

Netflix - Materiały promocyjneTerroryści z ISIS grożą śmiercią aktorom z filmu Netfliksa

Siegfried Fischbacher nie żyje. Był legendą Las Vegas

Iluzją interesował się od dziecka, z Royem Hornem występował od 1959 roku. Wspólnie wyemigrowali z Niemiec do USA w latach 70., gdzie na początku nie radzili sobie najlepiej, ale gdy ich występ obejrzała i doceniła ówczesna księżna Monako Grace, zrobiło się o nich głośno. Od początku lat 90. zaczęli występować w słynnym hotelu The Mirage w Las Vegas, zarabiali zawrotne pieniądze - ich gaża miała wynosić aż niemal 58 mln dolarów rocznie. Ich iluzjonistyczne popisy można było oglądać tam do 2003 roku, gdy Roy Horn uległ wypadkowi. Na oczach liczącej półtora tysiąca publiczności został zaatakowany i pogryziony przez tygrysa podczas występu, w wyniku czego miał uszkodzony kręgosłup. Niedługo potem doznał jeszcze udaru. W maju 2020 roku zmarł na powikłania po zakażeniu koronawirusem. 

Armie Hammer i Jennifer LopezArmie Hammer rezygnuje z roli, bo pojawiły się wobec niego oskarżenia o kanibalizm

To właśnie wykorzystywanie tygrysów czy lwów na scenie podczas występów Siegfrieda i Roya budziło największe kontrowersje. Podczas ich występów pojawiały się obok nich także m.in. słonie i inne egzotyczne zwierzęta, wypuszczano sztuczny dym i używano laserów. Protestowali przeciw temu członkowie organizacji ekologicznych, choć "The Washington Post" dzisiaj wspomina, że Fischbacher i Horn byli równocześnie aktywistami działającymi w sprawie choćby gatunków chronionych.

Zobacz wideo Z sitcomów na oscarowe gale. Kariery genialnych aktorów czasami zaczynają się w telewizji

Także w ich wspólnym domu (mieszkali razem w Las Vegas do 1998 roku) trzymali m.in. pantery oraz białe tygrysy. Panowie nigdy nie zaprzeczyli, ani nie potwierdzili plotek o tym, że łączą ich nie tylko zawodowe relacje.