Jak podaje "The Art Newspaper", kopia obrazu "Salvator Mundi" została odkryta przez funkcjonariuszy podczas przeszukania prowadzonego w innej sprawie. Policjanci znaleźli u 36-letniego właściciela nieruchomości wiele skradzionych przedmiotów, w tym słynną kopię obrazu, która na co dzień wystawiana była w muzeum bazyliki San Domenico Maggiore w Neapolu. 500-letni obraz był ukryty w szafie.
O kradzieży obrazu pracownicy dowiedzieli się dopiero po tym, jak policja udostępniła informacje o znalezieniu dzieła, które namalował najprawdopodobniej jeden z uczniów Leonarda da Vinci. Z powodu epidemii koronawirusa sala, w której wisiał obraz, była zamknięta i co najmniej od trzech miesięcy nikt do niej nie zaglądał. Nie wiadomo więc kiedy dokładnie dokonano kradzieży.
Śledczy przypuszczają, że mogła zostać zlecona na zamówienie. Dokładne okoliczności będą jednak dopiero badane, ponieważ nie jest jasne również to, dlaczego na miejscu nie było żadnych śladów włamania - ani do muzeum DOMA, ani do samej bazyliki San Domenico Maggiore.
Znajdująca się w Neapolu kopia obrazu "Salvator Mundi" pochodzi z tak zwanej "szkoły Leonarda", a autorem obrazu jest najprawdopodobniej jeden z uczniów mistrza. Według jednej z hipotez to Giacomo Alibrandi. Wersja neapolitańska datowana jest na około 1508-1513 rok. Obraz został przywieziony do Neapolu z Rzymu jeszcze przez posła cesarza Karola V.
Oryginalny "Salvator Mundi" Leonarda da Vinci powstał około 1500 roku. W 2017 roku dzieło to zostało wystawione na licytacji i sprzedane za rekordową wówczas sumę 450 milionów dolarów. "Zbawiciela Świata" nabył Departament Kultury i Turystyki w Abu Zabi. Od tamtej pory nie wiadomo, gdzie obecnie znajduje się cenne dzieło.