Reżyser oskarżany o molestowanie i mobbing - Paweł Passini przeprasza i zawiesza pracę w teatrze

"Jestem gotów ponieść wszelkie prawne konsekwencje moich działań" - napisał w oświadczeniu Paweł Passini, przyznając, że popełnił w pracy "poważne błędy". Reżyser teatralny jest oskarżany o nadużycia przez kilka aktorek, w tym studentek.

"Przepraszam. Popełniłem w pracy poważne błędy, których sobie nie uświadamiałem. Być może bagatelizowałem je, próbując nadrabiać brak czasu i środków przy równocześnie wysoko zawieszonej poprzeczce artystycznej. Sam ją tam zawiesiłem. Być może zatraciłem się w rozwibrowaniu, jakie często towarzyszy mi pracy. Niezależnie od przyczyn - to moja wina. Jako reżyser byłem odpowiedzialny za zapewnienie poczucia bezpieczeństwa pracującym ze mną artystom i zawiodłem" - rozpoczął swoje oświadczenie Passini.

Zobacz wideo Dlaczego Dorota Segda zdecydowała się na likwidację fuksówki na AST?

Paweł Passini przeprasza i zawiesza swoją pracę w teatrze

Reżyser następnie próbował dalej tłumaczyć:

Wiem, że może to brzmieć niewiarygodnie, ale wydawało mi się, że moja praca może pełnić funkcje terapeutyczne. Dawać odwagę i siłę. Że może pozwolić dojść do głosu czemuś, czego w innych okolicznościach boimy się uwolnić. Wierzę, że ostatecznym źródłem naszych nieszczęść jest lęk i wstyd, dlatego w teatrze szukałem brawury i bezwstydu. Do tej pory byłem przekonany, że mimo ryzyka, jakie niesie w sobie taki lot, tworzę w moim teatrze bezpieczną przestrzeń do lądowania.
Myliłem się. Nie zdawałem sobie sprawy, że moje działania mogą przynosić tak dewastujące skutki. Przepraszam tych, których zraniłem z powodu mojego zaślepienia, a także tych, którzy wbrew swoim intencjom stali się uczestnikami traumatycznych sytuacji.

Jednocześnie podkreślił, że nikt z zespołu Centrum Kultury w Lublinie nie ponosi odpowiedzialności za kształt i formę jego pracy. "To ja decydowałem o jej charakterze i to ja biorę odpowiedzialność za popełnione błędy" - napisał Passini, informując jednocześnie, że zawiesza swoją pracę w teatrze.

Jodie Turner-Smith jako Anna Boleyn/ Materiał promocyjny Polacy narzekają na czarnoskórą Annę Boleyn. Dehnel kpi: Podobnie jak w 1966

Oskarżenia o molestowanie. "Nagrywał mnie bez mojej zgody, robił zdjęcia"

Paweł Passini to uznany reżyser teatralny, laureat Nagrody im. Konrada Swinarskiego, dwukrotnie nominowany do Paszportów "Polityki". Prowadzi w Lublinie swój autorski teatr internetowy netTTheatre, w którym często istotnym elementem spektakli jest nagość. W tekście opublikowanym 8 lutego w "Dużym Formacie" kilkoro studentów IV roku Wydziału Teatru Tańca Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie, który ma siedzibę w Bytomiu, a także aktorki, które w przeszłości grały u Passiniego, opowiadają o pracy nad przedstawieniem dyplomowym na motywach "Snu nocy letniej" Szekspira, między wrześniem 2019 a 2020 roku. - Próby, w których tańczyłam nago przed reżyserem, trwały wiele godzin. Nagrywał mnie bez mojej zgody, robił zdjęcia. Efekt jest taki, że dziś brzydzę się swojej nagości - mówi w nim jedna z aktorek. Inna, która złożyła skargę na reżysera, opisuje, że próby z Passinim wywołały w niej depresję reaktywną, jeszcze inna opowiadała autorce tekstu, Idze Dzieciuchowicz, jak reżyser na nocnej próbie przekonywał, by zdjęła ubranie.

Osiecka Korwin Piotrowska ws. "Osieckiej": "Upadliśmy niżej dna". Odpowiedź: Karolina, serio?

Passini po publikacji tekstu wydał oświadczenie, w którym pisał m.in.:

Nigdy nie ukrywałem tego, że pracuję z nagością na scenie. Nagie ciało w moich spektaklach nie ma aspektu erotycznego. Nie jest tam, żeby się na nie gapić, ale po to, żeby prowokować, żeby nie dało się na nie patrzeć. Dlatego naga jest śmierć, naga jest wyrwana z ciała dusza, cierpienie i ekstaza są nagie. Żeby móc wcielić to w życie, aktor musi tego chcieć. Co wcale nie oznacza, że jest to dla niego przyjemne, ale ja się z nikim nie umawiam na 'przyjemnie'.

Paweł Passini oskarżany o molestowanie. Reżyser pisze w oświadczeniu: Ja się z nikim nie umawiam na "przyjemnie" >>

Już po tym głos zabrała aktorka Marta Nieradkiewicz, która oskarżyła Passiniego o mobbing. Aktorka współpracowała z reżyserem przy spektaklu "Wanda" w Teatrze Starym im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie, który premierę miał w 2013 roku. Na Facebooku napisała:

Doświadczyłam z jego strony przemocy psychicznej, którą bardzo łatwo ubrać w słowa, które wielokrotnie padają w tym tekście: "metoda pracy". Rzucał we mnie scenariuszem, krzyczał "przyjechała wielka aktorka z Bydgoszczy i co? I nic!". Kiedy chciałam wyjść z sali, zamykał drzwi i krzyczał, że nigdzie nie wyjdę. Wielokrotnie umniejszał mi jako osobie i jako aktorce, zarzucając brak zaangażowania, ograniczone horyzonty. Bałam się go do tego stopnia, że prosiłam kolegów, aby nie zostawiali mnie z nim samej na próbie.
Więcej o: