Obrazy Beksińskiego: posępne i mroczne, ale harmonijne pod względem formy dzieła bez tytułu

Obrazy Beksińskiego, polskiego malarza, rzeźbiarza, architekta i grafika komputerowego, zamordowanego we własnym mieszkaniu w 2005 roku, po dziś dzień intrygują odbiorców. Oto jak ewoluował styl malarski wszechstronnego artysty, którego prace zdobyły uznanie nie tylko w kraju, ale i za granicą.

Zdzisław Beksiński: obrazy – gdzie można je oglądać?

Zdzisław Beksiński obrazy swojego autorstwa sprzedawał z powodzeniem już na początku swej kariery malarskiej. Gdy w 1964 roku w Warszawie odbyła się wystawa obrazów Beksińskiego zorganizowana przez Janusza Boguckiego, okazała się ona kamieniem milowym w karierze artysty i przepustką do rodzimego świata sztuki. O sukcesie malarza świadczył fakt, że sprzedał wówczas wszystkie obrazy, które zostały wystawione. W latach późniejszych Piotr Dmochowski, adwokat i profesor uniwersytecki mieszkający na stałe w Paryżu, a prywatnie przyjaciel Beksińskiego, organizował mu liczne wystawy zagraniczne: we Francji, w Belgii, w Niemczech, a nawet w Japonii. W Paryżu w latach 1989-1996 funkcjonowała prywatna galeria Beksińskiego, zaś w japońskiej Osace na początku lat 90. można było podziwiać jego prace na stałej wystawie, w nieistniejącym już dziś, prywatnym muzeum sztuki krajów Europy Wschodniej.

Choć większość swych obrazów Beksiński sprzedawał lub rozdawał rodzinie i znajomym, niektóre z nich zostawały z nim, zawieszone na ścianach mieszkania. Tę prywatną kolekcję swych dzieł nazywał artysta ''zwierzętami domowymi''. Na mocy testamentu sporządzonego przez Zdzisława Beksińskiego, cały jego dorobek przekazany został na rzecz Muzeum Historycznego w Sanoku. W 2012 roku w Zamku Królewskim w Sanoku otwarta została galeria Beksińskiego, w której można podziwiać blisko 600 prac, w tym ponad 200 obrazów z wszystkich okresów twórczości artysty. Wystawę prac Zdzisława Beksińskiego oglądać można również w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie. Od 2016 roku obrazy, rysunki i fotografie artysty goszczą także w Galerii Zdzisława Beksińskiego w Krakowie, w Nowohuckim Centrum Kultury, dzięki uprzejmości Anny i Piotra Dmochowskich, marszandów, ale i przyjaciół zmarłego tragicznie artysty.

'Salvator Mundi' Leonardo da VinciZnani malarze: nazwiska i obrazy, które warto znać

Beksiński – malarz

Beksiński jako malarz objawił się około 1964 roku. Początkowo artysta zajmował się z powodzeniem fotografią, później skupił się na rzeźbie, od której przeszedł do rysunku. Jego rysunki przesycone były erotyką i sadyzmem, pojawiały się na nich zniewolone jednostki ludzkie w seksualnych pozach. Nie była to jednak twórczość dla mas. Malować zaczął Beksiński w 1964 roku, zrywając z awangardą i sięgając po przedstawienia z pogranicza mrocznej fantastyki i surrealizmu. Trudno zdefiniować jego malarski styl, nie przystawał on bowiem do żadnego znanego nurtu. Obrazy sprawiały wrażenie fotograficznych, dzięki umiejętnie kładzionej na pilśniowym podłożu barwnej plamie. Beksiński nie nadawał im tytułów, by nie narzucać odbiorcy kierunku interpretacji jego prac. Początkowo malował pod wyraźnym wpływem wschodniego mistycyzmu, zamieszczając na płótnach szeregi symboli, z pozoru niezrozumiałych, wprowadzających u odbiorcy uczucie niepokoju. Atmosfera grozy i katastrofizmu wyzierały z jego prac przez długi czas, dopiero w latach 90. Beksiński zaczął coraz bardziej oddalać się od charakterystycznej dla swych obrazów posępności. W swoich kolejnych dziełach starał się uzyskać harmonię formy oraz porządek kompozycyjny. O ile okres pierwszy swego malarstwa określał artysta mianem barokowego, o tyle o tym późniejszym zwykł mawiać jako o okresie gotyckim. Ta nowa stylistyka pozwoliła mu zresztą wejść płynnie w świat grafiki komputerowej, który pochłonął go zupełnie.

''Gwiaździsta noc'' Vincent van Gogh. Museum of Modern Art in New York City. Zdjęcie ilustracyjneVincent van Gogh: obrazy, które przyniosły mu sławę

Beksiński: ostatni obraz

Zdzisław Beksiński ostatni obraz skończył malować w dniu morderstwa, na kilka godzin przed swą tragiczną śmiercią. Legenda głosi, że artystę do namalowania tego obrazu, sygnowanego ''Y", zainspirowały kolczyki należące do przyjaciółki malarza. Geometryczny kształt może przywodzić na myśl podniszczoną kartkę papieru, bądź budzić skojarzenia z zasuszonym liściem. Zdaje się on wyłaniać z nicości, częściowo tonąc we mgle czy też dymie. Jest to doskonały przykład na mistrzostwo Beksińskiego w operowaniu formą, przestrzenią i kolorem. Korzysta on z mocno ograniczonej palety barw, co nie przeszkadza mu w stworzeniu kompozycji harmonijnej, a zarazem dynamicznej i intrygującej. Nic więc dziwnego, że obraz, który udało się Zdzisławowi Beksińskiemu ukończyć 21 lutego 2005 roku, a który kilka godzin później był niemym świadkiem okrutnej zbrodni dokonanej na artyście, stał się inspiracją dla twórców biżuterii: francuska marka luksusowej biżuterii fantazyjnej, Roi Dore Bijoux, stworzyła kolekcję biżuterii ''Ostatni obraz''.

Zobacz też: Salvador Dali: obrazy, które wywierają na odbiorcy niezapomniane wrażenie

Zobacz wideo Popkultura odc. 80
Więcej o: