Ten film trwa tylko minutę, a naprawdę daje do myślenia nt. systemu edukacji. Paweł miał dwójkę z matematyki...

Paweł miał problemy w szkole. Pojechał do wujka na korepetycje, które okazały się wyjątkowo nietypowe. Gdy ojciec zobaczył, co wspólnie robią, postanowił nakręcić o tym krótkie, ale mocne w przekazie wideo.

W ciągu ledwie 60 sekund poznajemy historię 12-letniego Pawła, zwykłego ucznia podstawówki, który ma problemy z matematyką. Wujek chłopca postanawia pokazać mu zastosowanie przedmiotów ścisłych w codziennym życiu. Zaczyna się od projektowania noży, a kończy na ich bardzo precyzyjnym wykonaniu.

 

Te zaskakujące korepetycje postanowił uwiecznić ojciec Pawła, reżyser Michał Jarczyk - Zaczęły się dziwne prośby... o papier ścierny, kawałki drewna, stare piły...Postanowiłem zbadać temat i nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem... Życzę każdemu rodzicowi takiej dumy z dziecka - pisze twórca filmu na Facebooku.

W zamyśle autora film ma dać nam również coś do myślenia, na temat systemu edukacji. Nieprzypadkowa jest krótka forma nagrania, Jarczyk przygotował ją na gdański festiwalu filmów i form jednominutowych „The One Minutes”.

Więcej o:
Komentarze (89)
Ten film trwa tylko minutę, a naprawdę daje do myślenia nt. systemu edukacji. Paweł miał dwójkę z matematyki...
Zaloguj się
  • ladne_sny

    Oceniono 91 razy 59

    system niszczy talenty i wyobraźnię, a mimo to tak wielu ludzi i urzędników kurczowo się go trzyma, chore co? Paweł, jesteś fajnym chłopakiem i będziesz robił w życiu na pewno ciekawe rzeczy, a stopień 'dopuszczający' świadczy tylko i wyłącznie o nauczycielu, który Cię nim próbował określić.

  • miszmasz51

    Oceniono 81 razy 43

    No i super... tylko te hejty. Zrozumcie tylko jedno - gdyby tak KAŻDYM tzw 'trudnym" uczniem nauczyciele zajmowali się indywidualnie, to zabrakło by - NAUCZYCIELI... dla innych uczniów, forsy na nich... To RODZICÓW ROLA! Tak jak ten wujek uczynił. Nauczyciel NIE MA NAUCZYĆ, jego rolą jest tylko wytłumaczyć, pokazać kierunek, przekazać podstawy, zaś ZROZUMIEĆ, NAUCZYĆ się powinniście SAMI. A jeżeli chcecie mieć ekstra szkołę, ekstra nauczycieli w niej - zapłaćcie za nią. Są takie szkoły. Co, nie stać was? No to pozostaje wziąć się do roboty... i UCZYĆ SIĘ. CHCIEĆ uczyć się. NIKT za was tego nie zrobi. Nie da się...

  • hal_gravity

    Oceniono 29 razy 29

    Ludzie, nigdy ale to przenigdy nie pracujcie przy wiertarce stołowej w rękawiczkach !!

  • resio

    Oceniono 26 razy 24

    Wszystko fajnie tylko jak tak dalej bedzię robił na wertarce stołowej w rekawicach to zostanie kaleką i w ten sposób skończą sie jego marzenia hmmmm Pozdawiam

  • pierwsze_all

    Oceniono 30 razy 22

    I po tej zabawie z nożami on już umie MATEMATYKĘ? Poprawił te oceny, czy raczej stwierdził, że będzie ślusarzem (tokarzem czy podobnym rzemieślnikiem), bo to fajne? Nie przeczę, że dobry fach ma duże znaczenie i dobrze, że małolatowi coś konkretnego (z)robić się zechciało chcieć, ale chyba używanie narzędzi (bez przestrzegania zasad bhp!!!) nie spowodowało, że on teraz trzaska równania i będzie orłem z matmy?

  • gj61

    Oceniono 29 razy 19

    Widzi Pan... dokonał Pan odkrycia które, "odkryte" zostało już dawno. Dzięki temu "odkryciu" Polacy, tak doskonale wykształceni jadą na obczyznę i pracują na zmywakach. Dzięki temu "odkryciu" rządy na tzw. "zachodzie" mądrzej rządzą niż te w Polsce, etc, etc... długo by wyliczać.
    A dlaczego tak siędzieje? Na czym te odkrycie polega? Na typie szkoły. W Polsce ciągle najważniejsze jest opanowanie dat historycznych, wzorów, reguł językowych. W tutejszej szkole najważniejszym jest UMIEJĘTNOŚĆ znalezienia odpowiedzi. Nieważna jest data bitwy pod Hastings. Ważnym jest WIEDZIEĆ gdzie ją znaleźć, jak będzie potrzebna.
    Tym w skrócie różni się tzw. szkoła herbartowska od nowego wychowania. Pozdrawiam.

  • miszmasz51

    Oceniono 48 razy 18

    Następna uwaga - mój Boże, KTO DOPUSZCZA DZIECKO DO WIERTARKI Z RĘKAWICZKAMI na jego DŁONIACH?! Ten ktoś chce, aby dziecko straciło palce, dłoń, kiedy obracające się wiertło czy mocowanie wiertła "złapie" przypadkiem rękawiczkę? Toż to KRYMINAŁ! Co, BHP się nie zna? W rękawiczkach może najwyżej zamocować w imadle przedmiot obrabiany, a potem - ODSUNĄĆ RĘCE!

  • prawdziwykatolik1

    Oceniono 10 razy 6

    A może podpatrzyć jak uczą w cywilizowanych krajach i zmienić sposób nauczania skoro katośredniowiecze nie działa.
    Finowie nie muszą mieć prac domowych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX