Marek Niedźwiecki dokonał wyboru. Zostaje w Trójce i odchodzi z TVN24

Po tym, jak Artur Andrus i Robert Kantereit odeszli z radiowej Trójki, kolejny dziennikarz stanął przed trudnym wyborem. Jednak, w przeciwieństwie do swoich kolegów z pracy, Niedźwiecki postanowił zrezygnować z programu w TVN24 i zostać w miejscu, któremu poświęcił 35 lat życia.

Marek Niedźwiecki w Trzecim Programie Polskiego Radia pracuje od 1982 roku. Stworzył wtedy jedną z najsłynniejszych audycji muzycznych w Polsce - "Listę Przebojów Programu Trzeciego". Przypominamy: (Marek Niedźwiecki: Nigdy nie byłem przebojowy, w odróżnieniu od mojej listy >>). Jest autorem programu "Top Wszech Czasów", a jego głos możemy usłyszeć w takich audycjach, jak "Zapraszamy do Trójki" i "W tonacji Trójki".

Jakiś czas temu dziennikarz zapowiedział, że rozważa odejście ze stacji radiowej:

Ostatnio wiele w kraju się zmieniło i od niektórych słuchaczy dostaję listy, że powinienem odejść, że mój czas minął. I pewnie za chwilę odejdę, bo będę już miał swoje lata, nie powiem jednak, że bez żalu. Wykonuję bardzo piękny zawód, pozornie łatwy - choćby po moich siwych włosach widać jednak, że nie jest to bułka z masłem – ale ja go uwielbiam - stwierdził Marek Niedźwiecki w wywiadzie dla "Nowej Trybuny Opolskiej".

Dziś okazuje się, że dziennikarz nie odejdzie z Trójki, a z TVN24. Współtworzył tam program "Pamięć absolutna", w którym prezentował autorską listę przebojów sprzed lat.

12 listopada dziennikarz nie wystąpił w programie. Prowadzący Tomasz Sianecki stwierdził, że powód był ten sam, co w przypadku Artura Andrusa i Roberta Kantereita, którzy musieli wybrać miedzy TVN24, a Trójką (Przypominamy: Artur Andrus po 23 latach odchodzi z "Trójki". Wcześniej dostał ultimatum od zarządu radia >>).

- I w tym momencie tutaj powinien pojawić się Marek Niedźwiecki, który opowiedziałby, co się działo na 1345. notowaniu „Listy przebojów Programu Trzeciego”. Ale nie opowie, bo nie dostał na to zgody - skomentował Sianecki. - Jednak bez Marka Niedźwieckiego to się mija z celem. Skoro jego szefostwo podjęło taką decyzję, to my też musimy z tej rubryki zrezygnować - dodał.

Po programie sytuację skomentował szef radiowej Trójki, Wiktor Świetlik:

- Nie ma takiego zakazu, Marek Niedźwiecki ma wolną rękę. Widocznie nie chciał przyjść.

Czy Marek Niedźwiecki faktycznie sam zrezygnował z pracy w "Pamięci absolutnej"? A może obawiał się, że za jakiś czas decyzja nie będzie należała do niego?

Więcej o: