Walczy z depresją od 7. roku życia. "Każdego dnia podejmuję decyzję, czy wstać z łóżka"

Śląski zespół MÓW śpiewa o ludzkich problemach. Tym razem nakręcił klip z 17-letnią Melissą, która zdradza, jak wygląda życie z depresją.

- Depresja to jest taki stan, z którego nie można uciec - mówi Melissa, bohaterka 3. etiudy śląskiego zespołu MÓW. - Jest czarną dziurą, takim błotem, w którym się tonie i próbuje się z niego wyszarpać. I już człowiek myśli, że wyszedł, że jest sucho, a później guzik prawda - i tak się tonie.

Melissa ma 17 lat. Z depresją boryka się od 7. roku życia. Musi regularnie zażywać leki. Każdego dnia podejmuje decyzję, czy wstać z łóżka i żyć. W pogoni za chwilą nikłej przyjemności często zmienia swój wizerunek. Uczy się w szkole gastronomicznej, chce być cukiernikiem. Jej życie, choć przepełnione marzeniami, na co dzień wiąże się z bólem.

MÓWimy muzyką vol. 3 - Oka błyskMÓWimy muzyką vol. 3 - Oka błysk fot. Zespół MÓW, kadr Youtube

- Jedyny moment, kiedy ja mam "oka błysk" to jest wtedy, kiedy płaczę - wyznaje Melissa.

- Piosenka "Oka błysk" ma pokazać ludziom, co znaczy depresja. Przed nakręceniem klipu musieliśmy spotkać się z Melissą i zbudować zaufanie. Bez tego by się nie udało - mówi Ania Bratek, liderka MÓW, do którego należą także Aga Derlak, Mateusz Szewczyk i Patryk Zakrzewski. Za zdjęcia i montaż odpowiada Paweł Mikołajczyk.

- Mama i babcia Melissy, a także nauczyciele i koledzy ze szkoły zareagowali na klip bardzo pozytywnie. Jej znajomi zaczęli mówić o depresji. Właśnie o takie reakcje nam chodziło - podkreśla Ania.

- Spotkanie z Melissą nauczyło mnie, że depresja nie podlega stereotypom i że nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, jaka to walka - dodaje.

Zobaczcie klip:

 

"MÓWimy muzyką" opowiada o ludzkich problemach, o których wielu z nas nie ma pojęcia. "Oka błysk" to ich trzeci dokument. Wcześniej śląski zespół zaśpiewał o alkoholizmie i bezdomności.

Przypominamy: "Poznajcie pana Mirka, który pół życia był uzależniony". Śląski zespół śpiewa o depresji, alkoholizmie i bezdomności >>

- Chcieliśmy zrobić coś, by być użytecznym, a z drugiej strony pokazać naszą muzykę. Postanowiliśmy opowiedzieć prawdziwe historie za pomocą artystycznego reportażu - zdradziła nam Ania

- Poznaliśmy tych ludzi i to było wszystko bardzo emocjonalne. Dalej jest. Chcemy, by muzyka wzmacniała przekaz. Postanowiliśmy działać od drugiej strony - najpierw były piosenki, potem opowiedzenie historii - mówi.

11 maja o 19:00 w siedzibie Miasta Ogrodów w Katowicach odbędzie się koncert podsumowujący projekt. Gośćmi specjalnymi będą bohaterowie dokumentów. Wstęp na wydarzenie jest wolny.