"Przedziwna planeta Ziemia" to najlepszy dokument przyrodniczy, jaki widzieliśmy

Obejrzeliśmy pierwszy odcinek nowej produkcji National Geographic. I dawno nic nas tak nie zachwyciło.

W dzisiejszych czasach mało co potrafi nas zadziwić, a tym bardziej zachwycić. Dokument przyrodniczy? Zwykle kojarzy się z filmami o antylopach lecących rano w sobotę (czy Wy też oglądacie je tylko dla głosu Krystyny Czubówny?). Dlatego kiedy mieliśmy obejrzeć premierowy odcinek "Przedziwnej planety Ziemi" National Geographic, nie sądziliśmy, że odkryjemy coś wyjątkowego. I byliśmy w błędzie.

"Przedziwna planeta Ziemia" wbiła nas w fotele. I uświadomiła, że my tak naprawdę nic nie wiemy o naszej planecie. Współtwórcą serialu jest Darren Aronofsky i to widać. Reżyser takich hitów, jak "mother!," "Czarny łabędź", "Requiem dla snu" potrafi trzymać w napięciu, a świetne zdjęcia i nagrania (wciąż nie możemy uwierzyć, że komuś udało się je zrobić) sprawiają, że dokument jest dynamiczny i chce się go oglądać. Oprócz tego dostaliśmy historie prawdziwych ludzi - panią pracująca w rezerwacie przyrodniczym w Amazonii, która kolejny raz próbuje wspiąć się na sam szczyt 325-metrowej wieży stojącej w sercu dżungli, a także Chrisa Hadfielda - jedynego kanadyjskiego astronautę, który przebywał na pokładzie rosyjskiej stacji Mir. Hadfield i odbył trzy loty kosmiczne trwające 166 dni. Stworzył też pierwszy teledysk nagrany w Kosmosie:

 

Jednak najlepsze w tym serialu są przetłumaczone na nienaukowy język ciekawostki - tak gorące, że po odcinku rozmawiasz o nich ze znajomymi i opowiadasz rodzinie z wypiekami na twarzy. Czy wiedzieliście, że nad amazońską dżunglą wisi ogromne jezioro?! Albo że za nasze życie odpowiadają okrzemki?

By opowiedzieć to wszystko twórcy przemierzyli 1,4 milionów kilometrów, nagrali zdjęcia w 45 krajach i zarejestrowali materiały filmowe na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Naprawdę warto to zobaczyć!

"Przedziwną planetę Ziemię" możecie obejrzeć od 3 kwietnia na National Geographic.

 
Komentarze (15)
"Przedziwna planeta Ziemia" to najlepszy dokument przyrodniczy, jaki widzieliśmy
Zaloguj się
  • pakoshead

    Oceniono 14 razy 12

    Glos K.Czubowny swietny, lecz D. Attenborough gorszy nie jest, szczegolnie jesli chce sie szlifowac jezyk, dykcje i akcentowanie......

  • cometto-pl

    Oceniono 9 razy 5

    Hadfield jest tam przedstawiony, jako jeden z "jedynych ludzi, którzy opuścili Ziemię",
    ciekawie wobec tego definiują opuszczenie Ziemi, skoro Mir orbitował poniżej 400 km.
    Ciekawe pytanie - gdzie w zasadzie jest granica "opuszczenia Ziemi"?

  • lilo150

    Oceniono 13 razy 5

    Owszem interesujący program ale tej ekstazy zaiste nie rozumiem, przyjmijmy, że jestem cep :D:D

  • pawel.lewski

    Oceniono 9 razy 3

    "...o antylopach lecących rano w sobotę..."
    Lecące antylopy to rzeczywiście przedziwne zjawisko, czekam na lecące słonie.

  • agencik07

    Oceniono 2 razy 2

    Nie jest zły, ale do najlepszego to mu niestety daleko.

  • janbar22

    Oceniono 4 razy 2

    Sporo hejtu w komentarzach jak na dość zwyczajny artykulik o (prawdopodobnie) pięknym filmie opowiadającym o pięknej planecie.

  • domurrrat

    Oceniono 8 razy 0

    Od lat nie jestem w stanie oglądać filmów przyrodniczych. Nawet jak czyta Czubówna.
    Poziom degradacji środowiska jest tak ogromny,że każde spojrzenie w naturę wywołuje u mnie ogromny zal. Nawet w niebo błękitne nie mogę spojrzeć bo...bo nie ma już błękitnego nieba.
    Dlatego każdy film "przyrodniczy" należy traktować jako film HISTORYCZNY. Zapis czegoś czego juto nie będzie.

  • incienso

    Oceniono 14 razy 0

    Zauważyłem, że bardzo modne stało się słowo "zachwycający". Rozenek zachwyca, stylizacja Dody zachwyca, stare zdjęcia zachwycają, filmy zachwycają, wszystko zachwyca (lub nie zachwyca). Niczego pośrodku.

  • plastikpiokio

    Oceniono 10 razy -2

    przedziwny to rodzaj reklamy zupełnie zwyczajnego filmu o matce ziemi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX