Światła na scenach całej Europy zgasną? Unijny zakaz uderza w teatry

Do 2020 roku mają zniknąć z UE klasyczne żarówki. Do 2018 roku dyrektywa nie obejmowała oświetlenia scenicznego, ale najnowsza wersja nie zawiera jednak żadnych wyjątków. Może to oznaczać, że teatry w całej Europie będą miały problem.

Dla konsumentów problem wymiany żarówek na energooszczędne w większości jest już pieśnią przeszłości. Teraz przed problemem stają branże, których z dużym zużyciem energii nie kojarzymy. Na podstawie unijnej dyrektywy 2009/125/WE z dnia 21 października 2009 r. problemy mogą mieć sceny teatralne i koncertowe w całej Europie.

Grupa inicjatywna złożona z członków organizacji związanych ze sztukami scenicznymi (m.in. PEARLE - Performing Arts Employers Associations League Europe, reprezentująca organizacje teatralne z ponad 20 państw) i twórców oświetlenia, prowadzi rozmowy z unijnymi prawodawcami. Prowadzi również akcję #savestagelightning w kanałach social media. Jak informują, wprowadzenie zmian w branży dotknie ją niewspółmiernie do uzyskanych oszczędności. Energia potrzebna na oświetlenie sceny to mniej więcej pięć proc. wykorzystywanej przez teatr energii.

Dlaczego zmiana żarówek to dla teatrów tak duży problem? Do każdego sprzętu potrzeba żarówek, które mają swoją żywotność. Wymusza to w dość krótkim czasie wymianę całego, często kupowanego latami sprzętu, co wiąże się z potężnymi wydatkami, na które teatrów po prostu nie stać. Dodatkowo, przepisy nie dotyczą jedynie klasycznych żarówek czy halogenów - wymagają, żeby źródło światła dostarczało 85 lumenów na każdy zużyty wat energii. Przy bardzo silnych lampach nawet najnowocześniejsze rozwiązania LED nie spełniają tych norm, a dla niektórych rozwiązań po prostu nie ma zamienników.

W wypadku domowych żarówek nie jest problemem wykręcenie przepalonej i zamiana jej na LED. Jeśli chodzi jednak o specjalistyczne lampy, nie jest to tak proste. Na rynku nie ma zastępczych rozwiązań LED-owych, zwłaszcza jeśli chodzi o kolorowe źródła światła.

- wyjaśnia Michał Frąckowiak z PS Teatr, firmy specjalizującej się w zakresie technologii scenicznych i projektującej tego rodzaju systemy.

Dodatkowo nie wszystkie źródła LED świecą identycznie. Tanie LED-y mogą mieć widoczne gołym okiem różnice kolorystyczne.

- dodaje.

Jak wyjaśnia, do profesjonalnych zastosowań nadają się tylko urządzenia z najwyższej półki. Oczywiście teatry będą mogły używać lamp, które mają, jednak w wypadku jakiejkolwiek awarii nawet zwykła wymiana żarówki będzie niemożliwa. Trzeba również pamiętać, że w takich obiektach jak teatry czy sale koncertowe, nawet wymiana całego urządzenia nie załatwia sprawy.

Dla dotychczas stosowanych rozwiązań, opartych na żarówkach halogenowych, tego typu obiekty wyposażone są w bardzo drogie rozwiązania służące ich ściemnianiu, które również trzeba będzie wymienić na zdalnie sterowane przełączniki. Pociągnie to za sobą również konieczność wymiany lub znaczącej przebudowy systemów sterowania oświetleniem. Wymiana technologii z klasycznej na LED-ową skokowo zwiększa też liczbę potrzebnych zmian w sterowaniu - które obecnie odbywa się cyfrowo. Każdy już przygotowany i odtwarzany spektakl trzeba będzie zaprogramować na nowo. A to już setki roboczogodzin pracy. W naszym środowisku to nie jest, tak jak w przypadku opraw domowych, jedynie wymiana żarówki. To pociągnie konieczność niewyobrażalnych wręcz inwestycji, na które w przypadku niestety ciągle niedoinwestowanej kultury nikogo nie będzie stać

- wyjaśnia.

Podobne problemy stoją przed branżą koncertową czy wystawienniczą:

Regulacje, jeśli spojrzymy na zwykłe żarówki do użytku gospodarstw domowych, nie sprawiają wielkich trudności konsumentom.

- mówi Dominik Zimakowski, CEO Portman Lights, producenta oświetlenia scenicznego.

Natomiast dla branży oświetleniowej, niezależnie od tego, czy mówimy o teatrze, branży koncertowej czy choćby iluminacji budynków, są drakońskie.

- tłumaczy.

Jak dodaje, Unia zbyt optymistycznie oszacowała rozwój technologii, zakładając, że bardzo szybko powstaną diody LED, które będą spełniać normy.

Obserwujemy rynek i sami pracujemy nad nowymi rozwiązaniami, natomiast jeśli chodzi o wydajność, jedynie najnowsze, high-endowe diody mieszczą się w wymaganych progach.

- wyjaśnia. Jak dodaje, koncert czy przedstawienie teatralne zużywa energię przez kilka godzin, okazjonalnie, natomiast w porównaniu do innych dziedzin życia jest to zużycie znikome.

 

Z początkiem września Unia ma podjąć decyzję dotyczącą zmian w dyrektywie.