Rafał Zawierucha zasmakował Hollywood i chce więcej. Wymarzona rola? Bond, Sherlock Holmes albo Robin Hood

Rafał Zawierucha ma zakusy na międzynarodową karierę. Najpierw zagrał epizod u Tarantino, a niedługo zobaczymy go w kluczowej roli w filmie "The Soviet Sleep Experiment". W niedawnym wywiadzie aktor wspominał pierwsze spotkanie z Quentinem Tarantino i opowiedział o swoich zawodowych marzeniach.
Zobacz wideo

Nazwisko Rafała Zawieruchy w tym roku jest na ustach wielu polskich fanów kina. Aktor znalazł się w gwiazdorskiej obsadzie "Pewnego razu w... Hollywood" Quentina Tarantino i zagrał główną rolę w produkcji "The Soviet Sleep Experiment". Zawierucha nie planuje zostawić Hollywood zbyt prędko - ma dość ambitne marzenia związane z Fabryką Snów. 

Rafał Zawierucha z pomysłem na swoją wielką rolę: Bond, Holmes albo kino historyczne

W rozmowie z agencją informacyjną Newseria Rafał Zawierucha podzielił się wrażeniami ze spotkania z Quentinem Tarantino na planie filmowym. Podkreślił, że choć zadano mu pytanie o pracę ze słynnym reżyserem "jakieś 2000 razy", to uwielbia na nie odpowiadać i "ma ciarki" na samo wspomnienie tych chwil. Aktor zdradził, czego nauczył się od Tarantino:

Odwagi, żeby łamać granice, które sami sobie nieraz stawiamy; odwagi, żeby pytać, jeżeli czegoś nie wiemy i mówić o tym, co wiemy. Quentin jest tego bardzo widocznym przykładem, on po prostu tak żyje i tak ma. W ogóle ludzie, z którymi się tam spotkałem, tak mają, że mówią o tym. I to też u nas się zmienia, z czego jestem mega szczęśliwy, że zaczynamy mieć to nowe podejście, takie nieosadzone w tym starym świecie, który był w Polsce.

Idąc za lekcjami Quentina Tarantino, Zawierucha odważnie spogląda w swoją filmową przyszłość. Zapytany o rolę swoich marzeń stwierdził:

Teraz to może być James Bond, to może być Sherlock Holmes albo Robin Hood. (...) Jakieś ciekawe sci-fi albo osoba, która wyjeżdża do Ameryki w XVI wieku i zaprowadza niesamowity porządek i jest słynna na cały świat. (...) Kino historyczne, coś myślę o tym.

Trzymamy kciuki za wszelkie kolejne występy Rafała Zawieruchy, którego w niedalekiej przyszłości będziemy mogli obejrzeć w roli doktora Leo Antonoffa, szefa radzieckiego projektu badawczego, w filmie "The Soviet Sleep Experiment". Produkcja opowie o przedsięwzięciu, którego celem było sprawdzenie, jak na ludzi wpływa długotrwały brak snu. 

Zobacz też: Ile Rafał Zawierucha zarabia w Hollywood? Aktor nie powinien narzekać na gażę