Aleksandra Konieczna z pomysłem na nowy serial. "Zagrać Danutę Szaflarską to by było coś"

Aleksandra Konieczna, która ostatnio zaliczyła świetny występ w filmie Jana Komasy "Boże Ciało", opublikowała na Instagramie filmik z interesującym pomysłem na serial. Aktorka zastanawia się nad przeniesieniem na ekran biografii Danuty Szaflarskiej, legendy polskiego kina i teatru.
Zobacz wideo

Aleksandra Konieczna niedawno udostępniła na swoim instagramowym profilu wideo z Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, na którym pozuje ze swoim plakatem. Aktorka wspomniała, że ktoś rzucił jej uwagę o podobieństwie do nieodżałowanej Danuty Szaflarskiej. Konieczna w mig pomyślała, że warto byłoby coś z tym zrobić i podzieliła się ze swoimi obserwatorami koncepcją na serial.

Zobacz też: "Boże Ciało" Jana Komasy zadebiutowało w Wenecji. Owacja na stojąco i umowy na światową dystrybucję >>

Aleksandra Konieczna chętnie zagrałaby Danutę Szaflarską. "Chcielibyście zobaczyć serial o maleńkiej, ale diabelnie silnej gwieździe?"

Aktorka napisała przy filmiku:

W czasie, gdy w Teatrze Muzycznym w Gdyni zabawiałam się w multiplifikowanie siebie, ktoś z publiczności rzucił o moim podobieństwie do Danuty Szaflarskiej. Chcielibyście, kochani, zobaczyć serial o niej? O maleńkiej, ale diabelnie silnej gwieździe? Aktorce, która pracowała najdłużej ze wszystkich aktorek? A na swych setnych urodzinach tańcowała jak koziczka z góralami z Kosarzysk, którzy zjechali na Marszałkowską 8 jako urodzinowy prezent? Totalna kobieta-dziecko.

Na wideo powiedziała natomiast, że spostrzeżenie co do swojego podobieństwa do Danuty Szaflarskiej musi "przeanalizować" i dodała, że "zagrać Danutę Szaflarską to by było coś". Śledzący profil Koniecznej użytkownicy Instagrama zgodnie przyklasnęli jej pomysłowi w komentarzach:

Jak najbardziej! Delikatna postura i diabliki w oczach te same.
Tak, oczywiście, że tak! Spojrzenie, oczy i chyba coś więcej. Gdyby jeszcze wróciła Pani swojego koloru włosów, naturalnie ciemnych (...)
Zdecydowanie... Pani w roli Danuty Szaflarskiej... cudne kobiety.

I my trzymamy kciuki za serial o Danucie Szaflarskiej!

Danuta Szaflarska żyła ponad 100 lat. "Jak przestanę grać, to wtedy już mogę umrzeć"

Przypomnijmy, że ta wspaniała aktorka zmarła 19 lutego 2017 roku w wieku 102 lat. Zagrała w kilkudziesięciu filmach i niezliczonej ilości spektakli, pracowała do końca życia. Była łączniczką w Powstaniu Warszawskim i występowała w teatrach konspiracyjnych. Po zakończeniu wojny grała w Teatrze Starym w Krakowie, później w Teatrze Kameralnym w Łodzi i wszystkich najważniejszych teatrach w Warszawie - m.in. Współczesnym, Narodowym i Dramatycznym. 

W filmie zadebiutowała w 1946 roku, gdy Leon Buczkowski obsadził ją w roli Haliny Tokarskiej z "Zakazanych piosenek". Ten sam reżyser zaprosił ją też do udziału w "Skarbie" - rola Krysi przyniosła jej dużą popularność. Jednak później Szaflarska długo nie grała głównych ról - uznano, że jej uroda nie pasuje do modelu socrealistycznej robotnicy... W latach 80. zasłynęła z roli Michaliny z "Doliny Issy" Tadeusza Konwickiego. Jednak jej kariera nabrała tempa dopiero w latach 90.  

- Tak się życie ułożyło. Na ekranie istniałam tylko na początku kariery, a potem dopiero dzięki Dorocie [Kędzierzawskiej - przyp. red.] i Filipowi Zylberowi. [...] Gdyby nie Dorota Kędzierzawska, dawno by mnie już chyba nie było - mówiła w wywiadzie dla "Filmu".

Z Kędzierzawską nakręciła trzy filmy: "Diabły, diabły", za które zdobyła Złote Lwy dla najlepszej aktorki drugoplanowej, "Nic" oraz słynne "Pora umierać".  Wybitna rola samotnej starszej pani przyniosła jej Złote Lwy (tym razem dla aktorki pierwszoplanowej), Orła i Złotą Kaczkę.

- Jak przestanę grać, to wtedy już mogę umrzeć - mówiła w ''Innym świecie''. I wcale nie miała zamiaru kończyć kariery. Mogliśmy oglądać ją m.in. "Janosiku. Prawdziwej historii" Kasi Adamik i Agnieszki Holland i w "Pokłosiu" Władysława Pasikowskiego. Uwielbiamy ją za rolę Babci w spektaklu Grzegorza Jarzyny "Między nami dobrze jest" na podstawie tekstu Doroty Masłowskiej.

Szaflarska oprócz talentu miała w sobie niezwykłą radość życia, którą bardzo chętnie się dzieliła. - Myślę, że żyję tak długo, bo kocham życie, moją pracę, ludzi, rodzinę, przyjaciół - powiedziała Szaflarska podczas spotkania z fanami w 2014 roku.