"Dziękuję za gnój wlany do trybunałów". Mateusz Damięcki publikuje wiersz skierowany do polityków, jego siostra rysuje

Mateusz Damięcki po zakończeniu środowej debaty prezydenckiej w TVP zamieścił w mediach społecznościowych swój wiersz skierowany do rządzących. W tle widać animację, której autorką jest jego siostra, także aktorka - Matylda Damięcka.
Zobacz wideo Czy zachowanie Gowina od początku było grą polityczną? „Miał ideę, ale policzył szable”

Mateusz Damięcki oraz jego siostra Matylda pochodzą z rodziny o wielopokoleniowej tradycji aktorskiej (ich rodzicami są Maciej i Joanna Damięccy). Aktor i autor wiersza, który został zamieszczony w sieci po debacie prezydenckiej w TVP i tuż po informacji na temat porozumienia Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina dotyczącego wyborów prezydenckich, rozpoczął słowami:

Dziękuję za pogardę, za pychę, za wasz jad i za ciche nocą śmierci wyroki wydane, potem z samego rana długopisem Adriana podpisane, choć nie przeczytane.

Mateusz Damięcki: Aby kiedyś, mój synku, być Polakiem aż tak nie bolało

W dalszej części Damięcki "dziękuje" "za szpitale, za szkoły, za teatry, kościoły, za muzea i za telewizję. Za Jedynkę, za Dwójkę, za Kurskiego, za Trójkę i rządowych pojazdów kolizje (...) i za gnój wlany do trybunałów". Padają także słowa "wdzięczności" także m.in. za wiatraków demontaż, kukły Żyda spalenie, za przymykanie oczu za krzyż w dziecięcym kroczu, za srebrny podniebny wieżowiec, za marszałka latacie, dyskretne rozmowy w restauracji "U Sowy", granie Misiewiczami, za robienie beki z wyborów, a z wyborców wywłoki. Mateusz Damięcki kończy słowami o pragnieniach i ostanie słowa kieruje do syna:

Byśmy mogli niebawem prawo znów nazwać prawem, sprawiedliwość zaś - sprawiedliwością. Jeszcze jedno marzenie na koniec - przez cienie zmroków słońce przebija się śmiało, aby kiedyś, mój synku, gdy dorośniesz, kruszynko, być Polakiem aż tak nie bolało.

Podczas gdy aktor czyta swój wiersz, w tle widać animację Matyldy Damięckiej, przedstawiającą krwawiące kontury Polski.

Więcej o: