"Wyzwanie beznadziejne, spróbuję posprzątać te gruzy". Nowy szef Trójki zapewnia, że zespół wróci

- Wyzwanie jest kompletnie beznadziejne (...).Nie wiem, jak długo będę dyrektorem, ale spróbuję ze wszystkich sił chociaż posprzątać te gruzy - mówił portalowi tvn24.pl Kuba Strzyczkowski, nowy szef Radiowej Trójki, który zastąpił w poniedziałek Tomasza Kowalczewskiego.

W poniedziałek 25 maja Tomasz Kowalczewski zrezygnował z funkcji dyrektora i redaktora naczelnego Radiowej Trójki, którą pełnił od listopada 2019 roku. Decyzja została podjęta niewiele ponad tydzień po serii dziwnych zdarzeń w rozgłośni.

Wycofanie notowania Listy Przebojów, które wygrał utwór Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój", a potem niejasne tłumaczenia tej decyzji, doprowadziły do odejść kilkunastu pracowników Radiowej Trójki, m.in. Marek Niedźwiecki, Piotr Stelmach czy Piotr Kaczkowski.

Zobacz wideo Jak to wszystko się zaczęło? Historia listy przebojów Trójki

Nowy szef Trójki: Wyzwanie jest kompletnie beznadziejne, spróbuję posprzątać gruzy

W miejsce Kowalczewskiego powołano tego samego dnia wieloletniego dziennikarza Programu Trzeciego Polskiego Radia Kubę Strzyczkowskiego, który pracuje w rozgłośni od prawie 30 lat. Strzyczkowski tak komentował swoją nową funkcję w rozmowie z portalem tvn24.pl:

Wyzwanie jest kompletnie beznadziejne, a ja lubię duże wyzwania. W związku z tym zgodziłem się. Nie wiem, jak długo będę dyrektorem, ale spróbuję ze wszystkich sił chociaż posprzątać te gruzy.

Nowy szef Radiowej Trójki zapewniał też, że "ma za sobą zespół", ale nie precyzował, co to właściwie oznacza, zwłaszcza że wiele osób odeszło.

Czytaj więcej: Afera w Trójce. Słuchacze żądają dymisji prezeski Polskiego Radia. Zbierają podpisy pod petycją

Przekazał przy tym, że we wtorek ma spotkać się z zespołem redakcyjnym, a dostał też potwierdzenie "niemalże u wszystkich" osób, które niedawno odeszły, że są gotowe do powrotu. Dodał, że to była jego "prośba i warunek", by pozwolić im na powrót do pracy. - Jestem przekonany, że zespół wróci - powiedział.