Twardoch o Dudzie: "Jeden z dwóch najgorszych prezydentów od 1989 r.". Krytykuje jednak "liberalną inteligencję"

Szczepan Twardoch często komentuje polityczną rzeczywistość w mediach społecznościowych. Teraz zamieścił opinię na temat właśnie zakończonej kampanii prezydenckiej i przyczyn zwycięstwa Andrzeja Dudy nad Rafałem Trzaskowskim. "Polska liberalna (używam tego terminu umownie) inteligencja oczekuje innych rezultatów, podejmując ciągle te same działania" - zauważa pisarz.
Zobacz wideo Kto przegrał te wybory? Trzaskowski, PO czy opozycja? Komentarze po wyborach prezydenta w Polsce

Na obecnie urzędującego prezydenta głos w drugiej turze oddało 51,03 proc. wyborców (ok. 10,4 mln głosów). Na Rafała Trzaskowskiego zagłosowało nieco ponad 10 mln osób (48,97 proc.). Frekwencja, według Państwowej Komisji Wyborczej, wyniosła 68,18 proc

Szczepan Twardoch: Niektórzy nie potrafili powstrzymać swojej pogardy

Szczepan Twardoch opublikował post w mediach społecznościowych, komentując wyniki wyborów prezydenckich 2020. Po raz kolejny krytykował nie tylko jedną stronę. "Polska liberalna (używam tego terminu umownie) inteligencja oczekuje innych rezultatów, podejmując ciągle te same działania. Nie jest to zresztą zarzut do Trzaskowskiego, którego kampania miała energię zaskakującą jak na ogólną niemrawość całej PO, a który swojej genealogicznej elitarności akurat w tej kampanii szczęśliwie nie eksponował przesadnie" - pisze autor "Króla" i dodaje:

Jest to zarzut do tych popierających go osób publicznych, które tradycyjnie nie potrafiły powstrzymać swojej pogardy dla śmierdzących wódką i kiełbasą (ja tam lubię wódkę i kiełbasę bardzo, mi nie śmierdzą), starych, niewykształconych, którzy na dodatek mają czelność głosować (starzy ludzie ze wsi głosują, urządzając kraj młodym! Okropność!), a ich głos, o zgrozo, waży tyle samo, co głos mądrych, oświeconych, często myjących zęby i ładnie ubranych.

Jak wynika z danych, to skok frekwencji w drugiej turze wśród osób 60+ i mieszkańców wsi miał duże znaczenie dla zwycięstwa Dudy. "Metod na wyciągniecie seniorów z domów był cały arsenał. Polityka ta była z punktu widzenia technologii zdobywania władzy bardzo racjonalna. W efekcie do urn w II turze poszło już 61,9 proc. ludzi 60+. Sztab PiS osiągnął cel. Finalnie w II turze na Dudę zagłosowało 62,5 proc. seniorów, a na Trzaskowskiego 37,5 proc. To armia ludzi, bo osób 60+ jest w Polsce prawie 10 milionów" - pisze Jacek Gądek dla Gazeta.pl. W I turze na wsi frekwencja wyniosła natomiast 62,2 proc., a w II już 67,2 proc. Dwa tygodnie wcześniej na Dudę głosowało 55,4 proc. wyborców, a na Trzaskowskiego 19,6 proc., 12 lipca Duda zdobył już 63,8 proc., a Trzaskowski 36,2 proc.

Seniorzy i mieszkańcy wsi - to ich mobilizacja jest podstawą wygranej Andrzeja Dudy >>

"Głosujcie na naszego kandydata, chociaż się wami głęboko brzydzimy"

Twardoch w swoim wpisie podkreśla, że zachowanie niektórych osób publicznych sympatyzujących z Koalicją Obywatelską nie usprawiedliwia "obrzydliwej" kampanii skierowanej wobec osób LGBT, mówił o tym zresztą jeszcze przed wyborami. Teraz zwrócił uwagę na to, że wypowiedzi wielu celebrytów były w pogardliwym tonie. "To, że Duda jest moim zdaniem jednym z dwóch najgorszych prezydentów od 1989 roku, jest widoczne również dla wielu jego wyborców. Ale jaką alternatywę dają jego wyborcom fellow travelers Platformy, jaką inną możliwość? "Głosujcie na naszego kandydata, chociaż się wami głęboko brzydzimy i chcemy świata, w którym osoby tak odrażające, śmierdzące wódką i kiełbasą nie będą miały nic do gadania?" - kontynuuje Twardoch. 

Pisarz także po pierwszej turze komentował sytuację polityczną. "Pozwalam sobie wyrazić nadzieję, iż wynik Roberta Biedronia będzie początkiem końca jego politycznej kariery" - napisał między innymi, ale tak naprawdę nie oszczędził żadnego z najaktywniejszych w mediach kandydatów.