Trójka pobiła kolejny rekord. Tak niskiej słuchalności jeszcze nie miała

Coraz więcej słuchaczy rezygnuje ze słuchania kultowej niegdyś Trójki. Jak wynika z ostatnich badań słuchalności polskich radiostacji, Program Trzeci odnotował właśnie najgorszy wynik w historii. Odpływowi słuchaczy nie pomogły żadne z zabiegów zarządu Polskiego Radia.
Zobacz wideo

Trójka ciągle traci słuchaczy. Zgodnie z aktualnym rankingiem stacji ogólnopolskich i ponadregionalnych, od czerwca do sierpnia tego roku Programu III słuchało 3,9 proc. badanych - to najniższy wynik w historii stacji. Poprzedni pomiar (marzec-maj) pokazywał 4,6 proc., a równo rok temu w analogicznym okresie wynik Trójki wynosił 4,8 proc. - podaje Radio Track Kantar Polska. Wynik Trójki spada wyraźnie już trzeci kwartał. 

Trójka z najgorszym wynikiem w historii. "To przez brak Listy Przebojów"

Liderem najnowszego zestawienia popularności stacji radiowych jest RMF FM, którego udział w rynku wynosił 28,4 proc., na drugim miejscu znalazło się Radio Zet (12,1 proc.), a na trzecim radiowa Jedynka (5,2 proc). Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej grupie osób z całej Polski w wieku od 15 do 75 lat.

Zdaniem dziennikarza muzycznego Pawła Sito, współtwórcy Listy Przebojów Programu Trzeciego, dramatyczny spadek słuchalności Trójki wiąże się przede wszystkim z majowym skandalem wokół Listy Przebojów i anulowaniem 1998. notowania audycji, w którym wygrała piosenka Kazika Staszewskiego "Twój ból jest lepszy niż mój", a nie tylko z ostatnimi wydarzeniami: odwołaniem Kuby Strzyczkowskiego ze stanowiska dyrektora, zmianą ramówki, kolejnymi odejściami dziennikarzy i domniemanym pomysłem na zmianę nazwy stacji. 

Sito w rozmowie z serwisem Wirtualne Media zauważył, że Trójka swój okres świetności miała w latach 80. i od tej pory nikt nie był w stanie wymyślić nic ciekawszego niż Andrzej Turski w 1982 roku - to on ściągnął wtedy Niedźwieckiego do Warszawy. Dodaje, że słuchacze to zauważyli i stopniowo odpływali do założonego przez byłych dziennikarzy Trójki Radia Nowy Świat jeszcze zanim Strzyczkowskiego zwolniono z pracy:

Zabójczym dla Trójki był brak Listy Przebojów. Jestem pewien, że nawet przy rekordowej słuchalności RNŚ, w piątkowe wieczory słuchacze i tak z internetu wracali by na FM. Jednak Marek Niedźwiecki, jako człowiek honoru, nie mógł pozostać w Polskim Radiu po tak obrzydliwych pomyjach, jakie jego władze na niego wylały. Daję głowę, że gdyby dalej była Lista, a Nowy Świat już konkurencyjnie grał, to jego wynik przekraczałby cyfrę '4' i nigdy Trójka do 'trójki' w wynikach słuchalności by nie spadła.

Marek Niedźwiecki zrezygnował z pracy w Trójce po 35 latach po tym, jak został razem ze swoim zespołem oskarżony przez byłego dyrektora stacji Tomasza Kowalczewskiego i prezeskę radia Agnieszkę Kamińską o manipulowanie wynikami głosowania słuchaczy LP3. Dziennikarz domaga się od nich oficjalnych przeprosin. Przepraszał go na antenie Kuba Strzyczkowski, który na facebookowym profilu Trójki jeszcze w lipcu pisał, że zarząd Polskiego Radia nie zgadza się na opublikowanie przeprosin.

Wielu komentatorów zwraca uwagę, że Strzyczkowski był jednak niewygodny dla zarządu Radia Polskiego na stanowisku dyrektora, stąd też wziął się wcześniejszy zakaz komentarzy dla mediów i następnie - odwołanie.

"Garstka naiwnych jeszcze wierzyła, ale siły były nierówne. Barbarzyńcy, sami nie umiejąc zbudować niczego wartościowego, niszczą tych, którzy to potrafią. A ludność, zadowolona z taniej kiełbasy i tanich igrzysk, obojętnie się przygląda" - skomentował na Facebooku Wojciech Mann, który z Trójką był związany przez 50 lat, a odszedł z pracy po tym, jak Annę Gacek w niewybredny sposób odsunięto z anteny.

Czytaj też: Wojciech Mann odchodzi z Trójki. "Postanowiłem, że to ja podejmę tę decyzję, a nie ktoś za mnie"

 

Strzyczkowskiego na stanowisku dyrektora zastąpił Michał Narkiewicz-Jodko, który jednocześnie zachował stanowisko dyrektora Agencji Muzycznej Polskiego Radia. Stąd też pogłoski o fuzji tych instytucji i przekształceniu Trójki a stację muzyczną, bez żadnej publicystyki. Jodko zapewnił, że "Trójka pozostanie Trójką". Z kolei prezeska Kamińska uzasadniła zmianę dyrektora m.in. koniecznością zadbania o poprawę słuchalności. "Wprowadzenie zmian jest niezbędne ze względu na potrzebę poprawy wyników słuchalności, która osiągnęła w ostatnich trzech miesiącach najniższy poziom w historii istnienia Trójki. Niezbędne jest też stworzenie spójnej wizji i planów rozwoju Programu III oraz usprawnienie zarządzania anteną i sposobu jej funkcjonowania" - napisała. Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki, może być trudno.