Kuba Strzyczkowski odchodzi z Trójki po 33 latach. "Pozostaną piękne wspomnienia"

Kuba Strzyczkowski poinformował media, że poprosił o rozwiązanie umowy o pracę z Polskim Radiem. Dziennikarz był związany z Trójką od 33 lat, a od maja do sierpnia piastował stanowisko dyrektora rozgłośni.

Kuba Strzyczkowski był związany z Programem Trzecim Polskiego Radia od ponad 30 lat. W jego biogramie na stronie Polskiego Radia czytamy: "Przez wiele lat prowadził popołudniową audycję 'Zapraszamy do Trójki', teraz w tej audycji spotyka się ze słuchaczami w piątki. Częściej, bo codziennie od poniedziałku do czwartku, Pan Kuba sprawdza, czy Polacy są "Za, a nawet przeciw" (o godz. 12:05) w kwestii ważnych spraw społecznych, ekonomicznych i politycznych. Mistrz Trójkowych licytacji na rzecz rodzinnych domów dziecka w ramach akcji Idą Święta".

Zobacz też: O co chodzi w aferze z Trójką? Wyjaśniamy

Zobacz wideo

Kuba Strzyczkowski odchodzi z Trójki

Kuba Strzyczkowski przekazał Wirtualnym Mediom:

Dziś po 33 latach pracy w Trójce poprosiłem o rozwiązanie umowy o pracę z Polskim Radiem. Pozostaną piękne wspomnienia.

Kuba Strzyczkowski został szefem Programu Trzeciego PR  w maju, stanowisko przejął po Tomaszu Kowalczewskim. Do tej zmiany doszło po anulowaniu 1998. notowania "Listy Przebojów Trójki" - wygrała je piosenka Kazika Staszewskiego "Twój ból jest lepszy niż mój". Marek Niedźwiecki i jego zespół zostali oskarżeni o fałszowanie wyników głosowania słuchaczy - dziennikarz twardo żąda przeprosin od zarządu radia. Po jego odejściu z Trójki zaczęła się gigantyczna fala - kolejni dziennikarze rezygnowali z pracy. Kryzys udało zażegnać się częściowo, kiedy dyrektorem został właśnie Strzyczkowski. 

Niemal od początku kadencji Strzyczkowskiego na kierowniczym stanowisku pojawiały się spięcia w jego kontaktach z zarządem. Mówi się m.in., że Agnieszka Kamińska wydała głośne zarządzenie zakazujące dziennikarzom PR wypowiadania się w mediach, ponieważ "uwierał ją Strzyczkowski".

Kiedy Strzyczkowskiego zwolniono z posady dyrektora, zarząd PR informował, że uczyniono to z powodu naruszeń regulaminu i procedur wewnętrznych Spółki oraz przekraczania kompetencji i pełnomocnictw". - Być może po prostu jest inny pomysł na Polskie Radio i na Program III niż ja miałem - mówił spokojnie w pierwszych wywiadach. Zapytany o to, czy był zaskoczony zwolnieniem, stwierdził:

Jestem. (...) to jest trochę jak z pływaniem w regatach żeglarskich. Kiedy człowiek bierze w nich udział, musi się liczyć z tym, że nie zawsze wszystko pójdzie po jego myśli, a więc gdzieś tam zły scenariusz też trzeba zakładać. To zupełnie normalne, na pewno nie niezwykłe. Natomiast jestem zaskoczony, ponieważ zrobiłem coś, co się wydawało niemożliwe, mianowicie udało mi się zaprosić z powrotem do Programu III zdecydowaną większość zespołu. Cały czas walczyłem o Marka Niedźwieckiego, ponieważ uważam, że został skrzywdzony. Boję się, że to jest rzeczywiście koniec szansy na taką Trójkę, jaką znamy i lubimy najbardziej. Pewne rzeczy już na pewno nie wrócą.

Na stanowisku dyrektora Kubę Strzyczkowskiego zastąpił Michał Narkiewicz-Jodko, który zachowuje stanowisko dyrektora Agencji Muzycznej Polskiego Radia. Strzyczkowski otrzymał propozycję pozostania w Polskim Radiu, nie skorzystał z niej jednak.

Trójka. Kolejna fala odejść

Niedługo po odwołaniu Strzyczkowskiego ze stanowiska dyrektora, z rozgłośnią pożegnali się kolejni dziennikarze i dziennikarki. Od sierpnia odeszli m.in.: Patrycjusz Wyżga, Katarzyna Pruchnicka, Grażyna Dobroń, Edyta Kocemba, Roma Leszczyńska, Aleksandra Budka, Marcin Łukawski, Piotr Stelmach, Gabriela Darmetko.

W połowie września za to do nowej ekipy Trójki dołączyli pracujący w TVP Info Karol Gnat, Witold Lazara. Łukasz "Ciechan" Ciechański i Małgorzata Łukowska. Gospodarzem południowego pasma został Piotr Łodej.

Więcej o: