Szczepan Twardoch: Wbrew rozumowi mam nadzieję, że spotka was za to, tępe sk***y, godziwa odpłata

- Żadne życie nie zostanie tym orzeczeniem uratowane. Wiele żyć zostanie zniszczonych - komentuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego pisarz Szczepan Twardoch. - Nie wierzę w triumf sprawiedliwości, bo życie jest chaosem, tym niemniej wbrew rozumowi mam nadzieję, że spotka was za to, tępe skurwysyny, godziwa odpłata - pisze.

Szczepan Twardoch w swoich powieściach komentuje polityczną i społeczną rzeczywistość (choćby w "Królu" porusza temat narastających napięć między nacjonalistami i Żydami w czasach II RP). Odważnie przedstawia swoje poglądy także w mediach społecznościowych. Autor "Morfiny" czy "Pokory" na Facebooku opublikował wpis dotyczący orzeczenia TK, w którym uznał, że aborcja ze względu na ciężkie wady lub nieuleczalną chorobę płodu jest niezgodna z konstytucją. Pisarz krytykuje:

Rządzący, jak zwykle silni wobec słabych i słabi wobec silnych, przyczyniają strasznego cierpienia najsłabszym, kobietom z klas ludowych, dla których wyjazd na zabieg do Czech czy Niemiec nie jest dostępny tak łatwo, jak kobietom z klasy średniej. Kobiety z klas ludowych albo będą cierpieć męki, nosząc w brzuchu przez dziewięć miesięcy niezdolne do życia dzieci, albo będą się zadłużać, aby wyjechać na zabieg. Żadne życie nie zostanie tym orzeczeniem uratowane. Wiele żyć zostanie zniszczonych.
Zobacz wideo Nowy serial na podstawie powieści Szczepana Twardocha. "Król" [ZWIASTUN]

Szczepan Twardoch: Nie wierzę w triumf sprawiedliwości

Twardoch zwraca uwagę na to, że naruszając "kulawy, niezwykle jak na europejskie warunki konserwatywny kompromis rządzący wypowiadają wojnę, której na dłuższą metę - i to wcale nie liczoną w dekadach, lecz w latach - wygrać nie mogą". Jego zdaniem dlatego, że skala czarnych protestów, jak i badania opinii publicznej pokazują, że poparcie dla takich zmian w polskim społeczeństwie jest nikłe. "Polskie społeczeństwo laicyzuje się gwałtownie (wcale nie do post-esbeckiego antyklerykalizmu w stylu 'Nie', lecz do czegoś dla Kościoła o wiele groźniejszego, do obojętności), wreszcie bo procesy demograficzne i numerki w PESELu są nieubłagane" - pisze. Twardoch pokusił się również o prognozę dotyczącą przyszłości politycznej, nie szczędząc kąśliwości pod adresem rządzących jak i opozycji: 

Wydarzyć się może wiele scenariuszy, dziś wydaje mi się, że PiS nie dotrwa do wyborów, a jeśli dotrwa, to straci w nich władzę i zapewne się rozpadnie, na jego gruzach powstanie jakaś potworna partia prawicowa z Ziobrą i Konfederacją i 'cywilizowana' chadecja z Morawieckim i prawym skrzydłem trupa, jakim jest dziś PO.

Twardoch o Dudzie: "Jeden z dwóch najgorszych prezydentów od 1989 r.". Krytykuje jednak "liberalną inteligencję" >>

Zauważa jednak, że klęska Prawa i Sprawiedliwości nie pocieszy "ani pobitego za kolorowe włosy nastoletniego geja, nie uratuje przed samobójstwem prześladowanej za widoczną niebinarność, czy wreszcie nie zmniejszy niczym cierpienia kobiety, której odbiera się podmiotowość i możliwość decydowania o własnym ciele nawet w sprawach tak dramatycznych" i kończy słowami:

Nie wierzę w triumf sprawiedliwości, bo życie jest chaosem, tym niemniej wbrew rozumowi mam nadzieję, że spotka was za to, tępe sk***y, godziwa odpłata.

Szczepan Twardoch zagrał w ekranizacji swojej powieści "Król". "Prawie jak Kondrat w 'Zaklętych Rewirach'" >>

Wniosek w sprawie ograniczenia prawa do aborcji złożyła grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji oraz PSL-Kukiz'15. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przerywanie ciąży ze względu na ciężkie uszkodzenie lub nieodwracalne wady płodu jest niezgodna z konstytucją. Oznacza, że od momentu opublikowania wyroku TK w Dzienniku Ustaw nie będzie można w tych przypadkach legalnie przerwać ciąży. W sprawie aborcji zdania odrębne złożyło dwóch sędziów - Piotr Pszczółkowski oraz Leon Kieres. Po ogłoszeniu decyzji Trybunału w wielu polskich miastach doszło do protestów. Najliczniej demonstrowano w Warszawie, gdzie przed domem Jarosława Kaczyńskiego policja użyła gazu.