Anna Dziewit-Meller odchodzi z "Tygodnika Powszechnego". "Dokonuję wkrótce apostazji, spóźnionej o wiele lat"

Anna Dziewit-Meller zakończyła współpracę z "Tygodnikiem Powszechnym" po prawie czterech latach. Dziennikarka i autorka książek napisała na Facebooku, że nie widzi dla siebie miejsca w tygodniku katolickim" i ogłosiła przy tym, że niebawem dokona apostazji.

"W tę środę przeczytacie w Tygodniku Powszechnym mój ostatni felieton - pisałam go w ubiegłą środę, nim wybuchła sprawa Trybunału. Dziwnie jest się żegnać tym tekstem, ale cóż - właśnie złożyłam wymówienie i teraz mogę pisać do Was tu" - rozpoczęła swój wtorkowy wpis na Facebooku Anna Dziewit-Meller, która od stycznia 2017 roku była felietonistką "Tygodnika Powszechnego". Jak zaznaczyła, na jej decyzję wpłynęło czwartkowe wydanie przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia dotyczącego zaostrzenia prawa aborcyjnego.

Zobacz wideo Zawisza o protestach po wyroku TK: To wojna, która dotyczy podstawowych praw. Mówimy o torturach

Anna Dziewit-Meller: Czuję, że pisząc dalej dla "Tygodnika", będę działała wbrew sobie

"To była przygoda, przed którą nie miałam pojęcia, że umiem pisać felietony, które polubi tak wielu ludzi. Wiem, że je lubicie, bo mi o tym bardzo często piszecie i mówicie, co jest miłe i za co dziękuję. Ale - w obliczu tego co dzieje się w Polsce - nie widzę dla siebie miejsca w tygodniku katolickim" - napisała Dziewit-Meller i dodała, że w najbliższym czasie dokona apostazji, "spóźnionej o wiele lat". "Myślę, że nie ma już we mnie miejsca nawet na sympatię do tzw. kościoła otwartego" - stwierdziła.

Dziennikarka podkreśliła przy tym, że jest za aborcją na życzenie i "żaden kompromis nie jest dla niej satysfakcjonujący".

22 października Trybunał Konstytucyjny zdecydował, że niezgodne z konstytucją jest przerywanie ciąży, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

"Czuję, że pisząc dalej dla TP, będę działała wbrew sobie, jakkolwiek gościnne były dla mnie przez wiele lat te łamy. (...) Czytelników serdecznie pozdrawiam. I oczywiście zachęcam do protestów w wiadomej sprawie. W środę idziemy na strajk" - podsumowała Anna Dziewit-Meller.

Zobacz też: Orzeczenie TK ws. aborcji zostanie wkrótce opublikowane? Onet: Najpóźniej 2 listopada >>