Białoruś: aresztowano folkowy zespół za podsycanie protestów "przy użyciu instrumentów dętych"

Muzycy z zespołu Irdorath zostali na początku sierpnia brutalnie zatrzymani podczas urodzinowej imprezy na działce pod Mińskiem - donosi Białoruska Rada dla Kultury. Białoruskie MSW aresztowanie tłumaczy tym, że członkowie grupy w 2020 roku "używając instrumentów dętych" podsycali nastroje podczas antyrządowych protestów.

W sieci dostępne jest nagranie, na którym widać, jak uzbrojeni w pistolety i karabiny żołnierze w mundurach bez insygniów dokonują gwałtownego zatrzymania 16 osób, wśród których znaleźli się członkowie grupy Irdorath oraz ich przyjaciele. Mundurowi wtargnęli na imprezę urodzinową, która zorganizowana została na działce pod Mińskiem.

Zobacz wideo Bartosz Bielenia przez minutę krzyczał z mównicy w Parlamencie Europejskim. Tak odbierał nagrodę dla "Bożego Ciała"

Białoruski zespół aresztowany za podsycanie protestów 

Sześć z zatrzymanych osób (Uladzimir Kalach, Nadzeya Kalach, Anton Shnyp, Pyotr Marchanka, Pavel Shymanski, Yuliya Yunitskaya, Alyaksandr Sinkevich) usłyszało zarzuty w sprawie karnej dotyczącej organizacji wydarzeń naruszających porządek publiczny. Jak podaje Belsat, władze zarzucają im, że "niejednokrotnie szli na czele kolumny" w czasie protestów w 2020 roku i jednocześnie grali na instrumentach dętych, przez co jednocześnie "podsycali nastroje na proteście i nakłaniali uczestników, by dopuszczali się niedopuszczalnych zachowań wobec policji". Muzycy oskarżeni zostali także o werbowanie do udziału w nielegalnych zgromadzeniach.

Reszta osób zatrzymanych na działce będzie pociągnięta do odpowiedzialności za "nieposłuszeństwo wobec mundurowych".

Irdorath działa od 2011 roku i gra głównie muzykę folkową wzbogaconą o elementy fantasy. Grupa znana jest z efektownych kostiumów i koncertów, w których czasie używa neonów i dużo pirotechniki. Do tej pory na rynku ukazały się trzy albumy studyjne zespołu.

Muzycy faktycznie grali podczas protestów, które odbyły się po wyborach prezydenckich na Białorusi, za co spotkały ich już represje. Pod koniec 2020 roku zespół stracił kontrakt z Centrum Dzieci i Młodzieży Viktoryia za udział w podwórkowych koncertach w Mińsku, później pozbawiono ich także sali prób.

Kryscina CimanouskaCimanouska nie wróci do domu. "Dawali do zrozumienia, że spotka mnie kara"

Więcej o: