Dziennikarka RMF FM Edyta Bieńczak nie żyje. "To radio nie będzie już takie samo", "Nikt nie wypełni pustki"

Edyta Bieńczak, która od lat współpracowała z RMF FM, nie żyje. "Nic nie uśmierzy naszego bólu, nikt nie wypełni pustki po Tobie" - piszą redakcyjni koledzy i koleżanki dziennikarki. "Odeszła zdecydowanie zbyt wcześnie. I zbyt nagle" - czytamy. Dziennikarka odeszła w wieku 37 lat.

Radio RMF FM w poruszających słowach żegna swoją dziennikarkę Edytę Bieńczak. Zmieniono poranną ramówkę i zamiast "Faktów" o godzinie 10, stacja przekazała informację o jej śmierci. Później na antenie wyemitowano utwór Pink Floyd - "Wish You Were Here".

Dziennikarka współpracowała ze stacją od 2008 roku, kiedy trafiła tam na staż. Jej niezwykłe przygotowanie oraz ogromna wiedza od razu wyróżniły się na tle innych osób, a radio stało się jej drugim domem. "Precyzyjna, konkretna, mądra - chcieliśmy ją mieć w zespole. I ona chciała nas" - czytamy na stronie stacji. Na co dzień była wydawczynią rmf24.pl i Faktów RMF FM. 

Zobacz wideo Popkultura odc. 85

Dziennikarka RMF FM Edyta Bieńczak nie żyje

"Lubiła trudne tematy i wyzwania. Ważyła każde słowo, była niezwykle precyzyjna, a z planu musiał być zrealizowany każdy punkt. Tym razem nie zdążyła. Odeszła. Zdecydowanie za wcześnie. I zbyt nagle. Większość z nas pożegnała ją zwykłym: 'Cześć, do jutra. Do zobaczenia'. Nikt z nas nie przypuszczał, że tego jutra z Edytą już nie będzie" - pisze rmf24.pl

Przejmujący komunikat o śmierci dziennikarki pojawił się o godz. 10.00 w radiu RMF FM i RMF Classic zamiast serwisu informacyjnego. Nie podano informacji na temat przyczyn jej odejścia, dziennikarze piszą jedynie, że "absurdalnie szybko śmierć zakończyła jej życie". 

The Last of Us. Już są pierwsze zdjęcia Ellie i Joela z serialu HBOThe Last of Us. Są już pierwsze zdjęcia Ellie i Joela z serialu HBO

Edyta Bieńczak pochodziła z Sanoka, była też ogromną fanką hokeja  ta dyscyplina sportowa ogromnie ją fascynowała. Mieszkała w Nowej Hucie w Krakowie. "Ciężko ująć w słowa 13 wspólnych radiowych lat. 13 lat pracy, dyskusji, rozmów i sporów. O rzeczy błahe, ważne i najważniejsze. Edyta była idealistką. Nieustępliwa. Jeśli w coś wierzyła, broniła tego z wielką żarliwością" - czytamy. 

"Kochała hokej. Była zagorzałą fanką sanockiej drużyny. Bo właśnie z Królewskiego Wolnego Miasta Sanok pochodziła. Dopingowała na maksa. Bo inaczej nie potrafiła. Z weekendowych wyjazdów z ukochanego Sanoka wracała więc ze zdartym gardłem... Tak pięknie potrafiła mówić o swoim rodzinnym gnieździe, o sławnym "sanockim" malarzu - Zdzisławie Beksińskim, o urokliwych uliczkach, o tym, jak jej miasto rozkwita. Kiedy wracała z wizyt rodzinnych, zawsze przywoziła nam jakieś miejscowe słodkości" - piszą przyjaciele dziennikarki ze stacji. 

Jacek KurskiZwiązek zawodowy z TVP walczy o podwyżki. Stawki są po bandzie

"Tak nagle, absurdalnie szybko śmierć zakończyła jej życie, jej zawodową karierę. Tak krótko była wśród nas. Fizycznie, bo w naszej pamięci będzie żyła zawsze. Edytko, to radio nie będzie już takie samo, my już nie będziemy tacy sami. Tęsknimy i będziemy tęsknić. Na zawsze zostanie z nami twój przepiękny uśmiech" - czytamy. 

O śmierci dziennikarki na Twitterze napisał dyrektor pionu informacji w RMF FM Marek Balawajder. "W naszych sercach i w naszej redakcji nikt nigdy Cię nie zastąpi. Nie wierzymy, że odeszłaś. TY wzięłaś urlop na żądanie! Czekamy na Ciebie, Edyta. Wszyscy w rmf24.pl. R.I.P" - przekazał. 

Więcej o: