Netflix inwestuje w młodych polskich twórców. "To nie jednorazowa inicjatywa"

Netflix rozpoczyna długoterminową współpracę ze Szkołą Filmową w Łodzi. Wspólny projekt nastawiony jest na "odkrywanie i wspieranie młodych talentów" i zaczął się od dwudniowych warsztatów, które mają dać uczestnikom możliwość "doskonalenia praktycznych kompetencji zawodowych". "Cieszy nas perspektywa współpracy z Netflix" - komentuje rektorka Szkoły Filmowej w Łodzi, dr hab. Milenia Fiedler.

Netflix zrobił kolejny krok, by wyraźnie zaznaczyć swoją obecność na polskim rynku audiowizualnym:  zaczął wspólny projekt z łódzką filmówką. Na dobry początek dla studentek i studentów przeprowadzono warsztaty, w trakcie których odbyły się zajęcia o storytellingu (czyli sztuce opowiadania zajmujących historii), zasadach finansowania produkcji filmowych, procesie produkcyjnym i pracy postprodukcyjnej nad materiałem filmowym. Uczestnicy dowiedzieli się też więcej o tym, jak Netflix pozyskuje tytuły do ogólnoświatowej dystrybucji.

Zobacz wideo Dlaczego Dorota Segda zdecydowała się na likwidację fuksówki na AST? [Popkultura Extra]

Netflix i Szkoła Filmowa w Łodzi zaczynają długotrwałą współpracę

- Projekt jest częścią międzynarodowego programu Netflix Grow Creative, w ramach którego studenci i studentki scenariopisarstwa, organizacji produkcji filmowej oraz reżyserii biorą udział w cyklu warsztatów prowadzonych przez ekspertki i ekspertów w swoich dziedzinach. Szkolenia dla osób wiążących przyszłość z branżą kreatywną obejmą m.in.: prowadzenie i koordynację twórczej współpracy, pisanie i rozwój scenariusza, przygotowanie do pitchingów - czytamy dalej o szczegółach globalnej akcji. Dyrektor programu Grow Creative w Netflix, Christopher Mack, komentuje:

Jesteśmy bardzo szczęśliwi z rozpoczęcia współpracy ze Szkołą Filmową w Łodzi. To uczelnia zaliczana do ścisłej czołówki szkół filmowych na świecie, która ponadto wywiera istotny wpływ na całą branżę audiowizualną w Polsce. To właśnie tutaj rodzą się i kształtują polskie talenty filmowe. Poprzez działania, wchodzące w skład szerszego programu Grow Creative, chcemy wspierać rozwój artystyczny i zawodowy uzdolnionych studentów i studentek oraz zapewnić im jak najlepszy start w profesjonalnej karierze. To nie jednorazowa inicjatywa, ale początek naszej długofalowej inwestycji w relacje ze Szkołą Filmową w Łodzi i, tym samym, w przyszłość polskiej branży filmowej i telewizyjnej.

To właśnie Christopher Mack opowiadał studentom o storytellingu. Poza nim zajęcia prowadzili także m.in. Anna Nagler -  dyrektor ds. lokalnych seriali oryginalnych  -  i odpowiedzialny za pozyskiwanie filmów i pomysłów z regionu Europy Środkowowschodniej oraz Rosji Łukasz Kłuskiewicz. W rozmowie z Gazeta.pl tłumaczył jeszcze w październiku 2021 roku, dlaczego inwestycje w polski przemysł filmowy są dla Netfliksa tak ważne. - Cieszymy się, że polska branża filmowa staje się coraz większa i silniejsza, bo to oznacza jeszcze więcej filmów i seriali, a co za tym idzie - większą różnorodność. To bardzo ważny element naszej strategii - chcemy pokazywać różne punkty widzenia i oddawać głos tym, którzy do tej pory nie byli wystarczająco widoczni. Dlatego staramy się, by w naszych produkcjach każdy mógł znaleźć swoją reprezentację - czy to na ekranie, czy za obiektywem kamer - opowiadał o lokalnej strategii.

'Hiacynt'. Mirosław Zbrojewicz, Tomasz Ziętek i Tomasz SchuchardtNetflix: Chcemy, by polskie filmy realizowali po polsku twórcy i obsada z Polski

- Według nas zasób polskich talentów i dobrych pomysłów na filmy jest właściwie nieograniczony. Uważamy, że jest jeszcze wiele nieodkrytych wspaniałych historii, które będą bliskie lokalnej publiczności i jednocześnie atrakcyjne dla widzów na całym świecie. Jeżeli Netflix swoimi działaniami i decyzjami może uwolnić potencjał twórców i przenieść ich pomysły na ekran, to jest to naprawdę korzyść dla wszystkich - podkreślał z entuzjazmem Kłuskiewicz.

Przypomnijmy też, że niedługo po wybuchu pandemii Netflix razem z KIPA uruchomił fundusz pomocowy "Producenci pomagają ekipom". Skorzystało z niego około 750 najbardziej dotkniętych przez kryzys branżowy osób pracujących w zawodach filmowych.

Łódzka filmówka walczy o wizerunek

Rektora Szkoły Filmowej w Łodzi, dr hab. Milenia Fiedler dodaje, że program poszerzy ofertę edukacyjną uczelni: - W programie kształcenia Szkoły Filmowej w Łodzi skupiamy się zarówno na rozwoju wrażliwości, talentu i indywidualności twórczej, jak i na perfekcyjnym opanowaniu warsztatu czy znajomości realiów pracy w profesjonalnej kinematografii i przemyśle audiowizualnym. Dla osiągnięcia ostatniego z wymienionych celów nauczania istotna jest partnerska współpraca z podmiotami z sukcesem funkcjonującymi w branży od lat. Dlatego cieszy nas perspektywa współpracy z Netflix, która wzbogaci ofertę edukacyjną Szkoły i umożliwi zdobycie ponadprogramowej wiedzy o rozwijaniu projektów filmowych i serialowych oraz o standardach technologicznych i organizacyjnych profesjonalnej produkcji. Takie umiejętności bezpośrednio przekładają się na wzrost zawodowych kompetencji i zwiększenie szans naszych absolwentów i absolwentek na budowanie kariery zawodowej i własnej ścieżki artystycznej - zachwala.

Szkoła Filmowa w Łodzi nie tak dawno temu zmagała się z poważnym kryzysem wizerunkowym, kiedy to jedna ze studentek Anna Paliga opublikowała list otwarty, w którym opisywała nadużycia wobec studentów, których dopuszczać się mieli poszczególni wykładowcy. W efekcie powstała na uczelni Komisja Antymobbingowa i Antydyskryminacyjna, która przeprowadziła kontrolę i sporządziła z niego raport. W efekcie jej pracy część pracowników uczelni straciło pracę, niektórzy wykładowcy zostali odsunięci od zajęć ze studentami, skierowano ich też na odpowiednie szkolenia. Na fali tych wydarzeń przygotowano także program naprawczy, który ma zapobiegać podobnym sytuacjom, uruchomiono skrzynkę zaufania, zapowiedziano anonimowe ankiety etc.

List Anny Paligii rozpoczął także ogólnośrodowiskową dyskusję i wywołał falę kolejnych świadectw opisujących poszczególne przypadki mobbingu na uczelniach artystycznych w całej Polsce. Z różnych stron padły postulaty o konieczności wprowadzenia zmian w podejściu do nauczania i np. reżyserskiej pracy z aktorami, która nie powinna polegać na "łamaniu" psychiki poszczególnych artystów.