Netflix w jedną noc stracił na wartości 122 mln dol. Szalupę ratunkową napędzać będzie abonament z reklamami

Netflix po raz pierwszy od 10 lat stracił użytkowników - do tej pory tylko ich przybywało. Tymczasem po pierwszym kwartale 2022 roku platforma ma o 200 tysięcy użytkowników mniej niż wcześniej. To sprawiło, że w jedną noc akcje firmy straciły 122 mln dolarów na wartości. Sposobem na wyjście z zapaści może być nowy abonament - tańszy, ale z reklamami.

Netflix ma obecnie 221,6 mln abonentów na całym świecie. Analitycy spodziewali się, że na początku 2022 roku platforma zdobędzie kolejne 2,5 mln klientów. Tymczasem ogłoszono, że po tym jak serwis VOD wycofał się z Rosji i stracił 700 tysięcy klientów z tamtego rynku, nie udało się zasypać tej dziury nowymi subskrybentami - tych w analogicznym okresie przybyło zaledwie pół miliona. To daje 200 tysięcy na minusie. Ostatni raz Netflix był pod kreską w październiku 2011 r.

Zobacz wideo "Zachowaj spokój" - polski serial na podstawie powieści Harlana Cobena [ZWIASTUN]

Netflix w jedną noc zbiedniał o 122 mln dolarów

Informacja o tym, że Netflix stracił tylu użytkowników, doprowadziła do tego, że zaczęła spadać wartość jego akcji. Najpierw donoszono o tym, że platforma straciła 30 mln dolarów, a po upływie pełnego dnia suma ta wzrosła do 122 mln - relacjonuje IndieWire. 

Kiedy giełda zamykała się we wtorek, pojedyncza akcja Netfliksa warta była 348,42 dolarów, następnego dnia rano cena była mniejsza o 100 dolarów, potem spadła o kolejne 25 dolarów. Kiedy giełda zamykała się w środę, wartość ta wynosiła 226,19.

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Nie pomaga też fakt, iż Netflix ogłosił, że spodziewa się utraty kolejnych dwóch milionów użytkowników. W liście do akcjonariuszy firma tłumaczyła obecne spadki różnymi czynnikami: to nie tylko kwestia wojny w Ukrainie i sankcji gospodarczych nałożonych na Rosję. Duże znaczenie ma też odgrywać rosnąca konkurencja na rynku i proceder dzielenia się kontami i hasłami. Z raportu finansowego wynika, że konta współdzieli już ponad 100 mln osób, czyli prawie połowa z ogólnej liczby 221,6 mln aktywnych obecnie użytkowników.

"Jeśli 100 mln z aktywnych subskrybentów dzieli się swoimi kontami, z Netfliksa realnie korzysta przynajmniej 320 mln osób, a w skrajnym przypadku (gdy z każdego ze 100 mln współdzielonych kont korzystają cztery osoby) nawet ponad pół miliarda widzów. Ale tylko ponad 220 mln za to płaci" - analizował Bartłomiej Pawlak z Next.gazeta.pl.

Netflix100 mln osób ogląda Netfliksa bez płacenia. Serwis ma asa w rękawie

Netflix. Abonament może i tańszy, ale za to z reklamami

Przypomnijmy, że udostępnianie profilu osobom mieszkającym poza naszym gospodarstwem domowym jest niezgodne z regulaminem platformy. Proceder działał jednak od lat, ale wcześniej to nie był aż tak duży problem dla Netfliksa. Niemniej firma przymierza się do rozwiązania tej kwestii na różne sposoby.

W trzech krajach Ameryki Łacińskiej (Chile, Kostaryce i Peru) od marca tego roku przeprowadzane są testy rozwiązania, w ramach którego można współdzielić konto i hasło na platformie z osobami spoza jednego gospodarstwa domowego, ale za dodatkową opłatą w wysokości około 12-13 zł.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina. 

Chengyi Long, dyrektorka ds. innowacji produktowych, tłumaczyła - "Zawsze ułatwialiśmy osobom mieszkającym razem udostępnianie swojego konta Netflix, dzięki takim funkcjom jak oddzielne profile oraz wiele strumieni w naszych planach Standard i Premium. Chociaż były one niezwykle popularne, spowodowały również pewne zamieszanie dotyczące tego, kiedy i jak można udostępniać Netflix. W rezultacie rachunki są dzielone między gospodarstwami domowymi, co wpływa na naszą zdolność do inwestowania w nowe programy telewizyjne i filmy dla naszych członków".

Kolejną opcją jest niższy abonament, ale za to z reklamami - na podobny krok już wcześniej zdecydował się Disney+. Reed Hastings, jeden z prezesów Netfliksa, stwierdził, że "dużo sensu" ma zaproponowanie użytkownikom tańszego pakietu do wyboru.

Nigdy nie byłem zwolennikiem skomplikowanych systemów reklamowych i postulowałem prostotę planu subskrypcyjnego. Ale jestem jeszcze większym zwolennikiem wolności wyboru naszych użytkowników. Sensowne jest stworzenie osobom tolerującym reklamy możliwości wyboru tańszego abonamentu.

Dodaje, że opcja prawdopodobnie nie będzie dostępna jeszcze przez następny rok lub dwa lata - relacjonuje CNBC.

Więcej o: