Niemcy wystawili urodzinowy pomnik wokalisty Rammsteina. Ktoś go zaraz ukradł

Wokalista Rammsteina Till Lindeman 4 stycznia skończył równo 60 lat. Z tej okazji przed domem, w którym mieszkał w dzieciństwie, lokalny artysta wystawił mu pomnik. Dzieło jednak nie cieszyło długo oczu przechodniów, bo jeszcze przed upływem 24 godzin zostało skradzione. Co jeszcze dziwniejsze, ten sam los w 2019 roku spotkał inny pomnik tego samego twórcy.

Till Lindemann jest synem pisarza Wernera Lindemanna i Brigitte Lindemann, dziennikarki radiowej. Urodził się 3 stycznia 1963 roku w Lipsku, ale jako dziecko mieszkał też z rodziną w mieście Rostock.

Zobacz wideo Co było bardziej skandaliczne: genitalia na krzyżu czy figura Jezusa pod workiem z wodą?

Wokalista Rammsteina dostał urodzinowy pomnik. Ktoś go ukradł po kilku godzinach

Właśnie w Rostocku stanął pomnik na cześć muzyka, który swego czasu trafił na listę 50 najlepszych heavymetalowych frontmanów wszech czasów według Roadrunner Records. Jego autorem jest artysta posługujący się pseudonimem Roxxy Roxx. Na lokalizację rzeźby wybrał dzielnicę Evershagen - pomnik stanął przed domem, w którym Lindemann mieszkał w dzieciństwie.

 

Jak podaje niemiecka stacja radiowa NDR, rzeźba została skradziona po upływie kilku godzin. Postument stanął na swoim miejscu we wtorek wieczorem, a policyjne doniesienia mówią, że o 10 rano w środę już go tam nie było. Funkcjonariusze apelują, by zgłaszali się do nich potencjalni świadkowie zajścia - informacje można przekazywać za pośrednictwem internetowego formularza. 

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl 

Sprawie pikanterii dodaje fakt, że to nie pierwszy taki przypadek w karierze Roxxy'ego Roxxa. Artysta jeszcze w 2019 roku wystawił w Rostocku nielegalny pomnik lokalnego rapera Marsimoto. Mierząca 130 cm rzeźba stanęła na wolnym postumencie na Kröpeliner Tor. Wcześniej stała tam rzeźba dziewczynki z kwiatami, ale ponieważ się chwiała, została stamtąd zdjęta. Jak opisuje portal tag24.de, Roxxy najpierw chciał tam postawić właśnie rzeźbę Lindemanna, ale z pomysłu zrezygnował i zdecydował się na rapera.

Rzeźbę wystawił pod osłoną nocy, a władze miasta entuzjastycznie odniosły się do jego oddolnej artystycznej inicjatywy. Po dwóch dniach pomnik jednak został skradziony i do dziś trudno ustalić, co się z nim stało. 

Till Lindeman od samego początku istnienia zespołu jest wokalistą grupy Rammstein, która w niezmiennym składzie gra już ponad 30 lat. To on wpadł na pomysł, żeby wykorzystywać na scenie efekty pirotechniczne, bo nie bardzo wiedział, co ze sobą zrobić, kiedy śpiewał. Zdobył do tego nawet oficjalne uprawnienia, a z czasem stosowane przez niego pojedyncze sztuczki przerodziły się w widowiskowy spektakl wizualny wspierany przez bogate zaplecze technologiczne.

Poza tym Lindemann wydaje także tomiki z poezją, koncertuje z solowym projektem Lindemann i prowadzi stronę Doctor Dick. W młodości dużo pływał, typowano go nawet jako potencjalnego olimpijczyka - zdobył nawet tytuł młodzieżowego mistrza Europy na dystansie 1500 metrów stylem dowolnym. Musiał jednak zrezygnować z profesjonalnego uprawiania sportu przez kontuzję i naderwany mięsień brzucha. 

Więcej o: