Marek Kondrat na Instagramie pojawił się dość późno, bo dopiero 11 marca 2023 roku, a w ciągu dwóch tygodni zebrał 13 tys. obserwujących. Aktor nie prowadzi swojego konta w typowy dla gwiazd sposób. Publikuje naturalne zdjęcia, szczere filmiki, dzieli się swoimi przemyśleniami. Fani słusznie zauważają, że przypomina profil Anthony'ego Hopkinsa. Najnowszy post aktora wzbudził spore zainteresowanie.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Aktor trafił do serca fanów szczerością, z jaką prowadzi swój profil. Unika filtrów i sztuczności. Otwarcie porusza też kwestie polityczne czy społeczne, co już wywołało głosy krytyki w niektórych mediach. Szczególnie po poście, w którym w zawoalowany sposób uderzył w sytuację polityczną w Polsce i odczytał cytat o "głosowaniu na nieudaczników". Aktor chętnie też zdradza sekrety winiarstwa, oprowadza po winnicy. Tym razem postanowił jednak odczytać wiersz, a nagranie poruszyło fanów. Kondrat podzielił się w nim wierszem Adama Zagajewskiego "Uchodźcy", napisanym w 1994 roku i wydanym w tomie "Ziemia ognista".
Piękne. I to jeszcze w Pana wykonaniu. Cieszę się, że znalazłam Pana na Instagramie.
Jeszcze będzie przepięknie... Jeszcze będzie normalnie...
Pana głos jest jak plaster. Leczy smutek.
Jest Pan lekiem na całe zło.
Koi Pan swoim głosem zawieruchę myśli i pozwala nie wygasnąć nadziei, dziękuję, że pojawił się Pan w tej przestrzeni.
– pisali fani w komentarzach pod filmem.
Data opublikowania nagrania, 26 marca, nie jest przypadkowa. Kilka dni wcześniej w mediach pojawiły się informacje o znalezieniu szczątków na granicy polsko-białoruskiej w miejscowości Stare Masiewo. To nie pierwsza taka sytuacja na granicy. Od kilku tygodni w rejonie Białowieży odnajdywane są kolejne szczątki. 21 marca ciało mężczyzny odnaleziono na terenie rezerwatu ścisłego w Białowieskim Parku Narodowym. Do tej pory na granicy z Białorusią znaleziono 38 ciał.