Katarzyna Dowbor ma co robić po zwolnieniu z Polsatu. "Zaczynam nowy etap"

Katarzyna Dowbor pomimo zwolnienia z programu "Nasz nowy dom", nie będzie narzekała na nudę. Okazuje się, że sama postanowiła zorganizować sobie plac budowy i poprawić warunki bytowe całej rodziny. W jednym z wywiadów wyznała również, że już spływają na jej skrzynkę głosową nowe propozycje współpracy. Odniosła się także do słów Niny Terentiew, określając ją w ciekawy sposób.

64-letnia dziennikarka od początku istnienia programu "Nasz nowy dom" była jego gospodynią. Przez dziesięć lat pomogła zmienić warunki bytowe dziesiątkom rodzin. Gdy z początkiem bieżącego roku do Polsatu wkroczył Edward Miszczak, postanowił wprowadzić wiele zmian w ramówce słonecznej stacji. Jedną z nich było nagle zakończenie współpracy z Katarzyną Dowbor i zaangażowanie w jej rolę Elżbietę Romanowską. 

Więcej ciekawych wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Zobacz wideo

Doświadczenia z "Naszego nowego domu" wykorzysta we własnych czterech ścianach

W sieci na ten temat zawrzało, a głos w obronie prezenterki zabrało również sporo znanych osób. Jednak okazuje się, że Katarzyna Dowbor pogodziła się z tą decyzją i jest to już dla niej rozdział zamknięty. W rozmowie z "Super Expressem" wyznała, że w najbliższym czasie wykorzystała czas wolny i wzięła się za remont swojego domu, który ma zostać przystosowany do potrzeb jej chorej matki, która od niedawna mieszka z dziennikarką. Okazało się, że w pomocy nad renowacją pomaga jej kolega z dawnego programu: 

Niedawno moja mama się przewróciła, nie mogła już mieszkać sama. Musiałam zdecydować o tym, żeby mamie zrobić pokój, a że miałam dwie tylko sypialnie, trzeba było z dużego pokoju mojej córki zrobić dwa. Cudownie się zachował Artur, już niepracujący w programie budowlaniec. Zadzwoniłam i powiedziałam 'Mam problem, muszę mamę zabrać do siebie. Potrzebuję zrobić w 5 dni pokój dla mamy'. Powiedział 'Masz to załatwione' i zrobił. Coś niesamowitego. Pokój jest piękny, a jego ściana jest wykonana z desek – opowiedziała Katarzyna Dowbor.

Dziennikarka wyznała również, że ma w planach wyremontować kolejną część domu, a w pierwszej kolejności pragnie wycyklinować podłogi. "Stwierdziłam, że tak kocham remonty, że teraz wreszcie wyremontuje swój dom" – wspomniała w rozmowie z tabloidem. 

Dziennikarka nie może narzekać na brak propozycji

Jednak remont własnego domu to nie wszystko, co obecnie planuje Katarzyna Dowbor. W wywiadzie dla Plotka wyznała, że jej skrzynka głosowa pęka w szwach od propozycji współpracy. Wspominając o tym, odniosła się także do słów Niny Terentiew, która skomentowała zwolnienie dziennikarki słowami: "Nie chcę wróżyć z fusów, ale wydaje mi się, że rynek telewizyjny szybko się o nią upomni. Takie osoby jak Katarzyna zawsze sobie poradzą". Co ciekawe, Katarzyna Dowbor nie ugryzła się w język i pozwoliła sobie na małą uszczypliwość w kierunku dawnej dyrektorki programowej Polsatu:

Nina miała rację. Już się o mnie upomnieli. Nudzić się na pewno nie zamierzam i nie będę. Zakończyłam pewien dziesięcioletni etap zawodowy i zaczynam nowy. Swoją drogą Nina ma świetnego nosa i czuja. No, ale to przecież stara wyjadaczka... – powiedziała Plotkowi Katarzyna Dowbor.

Pomimo tych słów, kobiety utrzymują ze sobą dobre relacje. Gdy prezenterka "Naszego nowego domu" żegnała się z widzami przez post na Instagramie, w jego opisie postanowiła również zwrócić się do Niny Terentiew. "Chcę podziękować jeszcze jednej, bardzo ważnej dla mnie osobie - Ninie Terentiew za to, że dziesięć lat temu dała mi szansę poprowadzić program 'Nasz Nowy Dom' i uwierzyła we mnie, że zrobię to dobrze. Ninko, robiłam to najlepiej jak umiałam. Przeżywałam każdy odcinek, każdą rodzinę i jej historię. A widzowie byli tego świadkami przez dwadzieścia sezonów programu" – podkreśliła.

 
Więcej o: