4. sezon "House of Cards" - są pierwsze recenzje. Czy serial utrzyma poziom?

Premiera oczekiwanego, czwartego sezonu "House of Cards" z Kevinem Spacey w roli głównej 4 marca. W sieci pojawiły się już recenzje nowych odcinków.

Beau Willimon znalazł sposób, by postawić Underwooda na nogi. 'House of Cards' odzyskał swój dawny urok - pisze recenzent "The Telegraph". Jednak nie wszyscy dziennikarze podzielają jego zachwyt. W prasie dominują głosy, że formuła zaproponowana przez Netflix kilka lat temu wyczerpała się, a czwarty sezon potwierdził jedynie, że twórcy nie mają pomysłu, jak tchnąć w opowieść o Underwoodzie nowe życie. 

W czwartej serii echo błędów przeszłości Underwooda powraca z coraz większą uporczywością. Nieliczni współpracownicy i sprzymierzeńcy (na czele z jego żoną Claire) obracają się przeciwko politykowi. Jego konflikt z przeciwniczką w walce o fotel prezydencki Heather Dunbar zaostrza się. Oprócz tego Frank, przy wsparciu swojego wiernego doradcy Douga (Michael Kelly) stara się dla dobra kampanii namówić Claire, by do niego wróciła lub znaleźć sposób, by uzasadnić jej nieobecność podczas spotkań z wyborcami. 

- Ich zabawa w kotka i myszkę jest naładowana elektrycznością, a emocje dodatkowo podkręca obecność Douga Stampera, który, by wrócić do politycznej gry, musiał przejść przez prawdziwe piekło - możemy przeczytać w recenzji portalu "Variety". - Robin Wright nigdy nie była lepsza w roli chorobliwie ambitnej Claire - dodaje "The Telegraph". O ile jednak recenzenci zgodnie chwalą grę aktorską Spacey'a, Wright i Kelly'ego, o tyle nie szczędzą słów krytyki odnośnie scenariusza czwartej serii. 

- Niezależnie czy Frank [burząc czwartą ścianę] zwraca się bezpośrednio do widzów, czy nie, desperacko potrzebuje tematu, którym warto byłoby się z nimi dzielić - pisze "Hollywood Reporter". 

- Underwoodowie dopuszczali się okropnych czynów w pogoni za władzą, ale nawet najwybitniejsi politycy muszą zmierzyć się w swojej karierze z pewnymi codziennymi problemami, które serial regularnie przemilcza, a później niespodziewanie ogrywa dramatycznymi kliszami - narzeka recenzent "Variety". - Mówiąc wprost [...] scenarzyści każą niezwykle inteligentnym postaciom robić bardzo głupie rzeczy - puentuje dziennikarz. 

4. seria "House of Cards" będzie miała swoją premierę 4 marca.

 

 

Więcej o:
Komentarze (25)
4. sezon "House of Cards" - są pierwsze recenzje. Czy serial utrzyma poziom?
Zaloguj się
  • rabingoldblatt

    Oceniono 28 razy 24

    Podpatrzeć co się dzieje nad Wisłą i przerobić na scenariusz kolejnego sezonu.

    Oczywiście istnieje ryzyko, ze serial political fiction zamieni się w groteskową opowieść podszytą obłąkańczym śmiechem ale zawsze warto spróbować:))

  • radek_sziwa

    Oceniono 30 razy 16

    1 day and counting........ :))) Popcorn już kupiony, mikrofala sprawdzona, urlop wzięty :)

  • ulanzalasem

    Oceniono 14 razy 10

    @rabingoldblatt

    Mi brakuje seriali czy filmów od Barei. Bo o III RP można by dużo nakręcić. Mam na myśli projekt, który ukazuje nasze problemy, wady, spory, wpadki, szaleństwa, pomyłki itd.
    Oczywiście w stylu ich ośmieszenia, wyśmiania czyli komedii bo to pozwala pewne rzeczy obłaskawić, a czasami uporać się z trudnymi tematami. Pod III RP rozumiem wszystko i wszystkich od Wałęsy, KO, Mazowieckiego i Kaczyńskich przez SLD, AWS, PC, PiS, PO Kwaśniewskiego, Millera, Jana Pawła II, Komorowskiego, Dudę po...obywateli w sensie konsumentów kupujących garnki po parę tysięcy, ludzi stojących w kolejkach bo jakieś ciapy czy buty z Lidla, przedsiębiorcę (aferzystę 8D ) które od 25 lat obsługuje państwowy organ jako jedyna bezkonkurencyjna firma ;) budowę autostrad, stadion na Euro gdzie z niektórych miejsc nie widać boiska, drogę budowaną tak, że dwa odcinki się nie połączyły...i setki, tysiące sytuacji do filmu jak od Barei. Tylko utrzymany klimat, humor, dobry scenariusz, jak komuś "wytknąć" to każdej ekipie i wszystkim grupom społecznym, zawodowym.

  • pela_46

    Oceniono 9 razy 7

    serial jest cudowny, wyjątkowy, zaskakujący, jeden z najlepszych , jakie widziałem w życiu

  • ewa_2015

    Oceniono 5 razy 5

    "Formuła zaproponowana przez Netflix kilka lat temu wyczerpała się". Nie chcę być złośliwa, ale to nie formuła się wyczerpała, a były tylko trzy książki. Pierwszy sezon jest bardzo zbliżony do pierwszej części trylogii (oczywiście przełożony z wersji brytyjskiej na amerykańską i do czasów współczesnych), ale najważniejsze rzeczy się zgadzają, nie wiem jak w dalszych częściach. W każdym razie czwarty sezon nie ma już żadnego oparcia w literaturze, więc może i pomysły się skończyły.

  • augenthaler

    Oceniono 2 razy 2

    Serial, pod względem scenariusza, nigdy nie wzniósł się na poziom choćby Bossa, serialu gatunkowo pokrewnego, ale bez porównania inteligentniejszego.

  • billyboy1943

    Oceniono 1 raz 1

    Jak to dobrze,że istnieje coś takiego jak ...ZATOKA PIRATÓW!!!!!!!!!!!!!!

  • tomek854

    Oceniono 7 razy 1

    Jeśli utrzyma poziom trzeciego sezonu, to ja nie będę oglądać. A nie bardzo mam pomysł na to, jak mógłby powrócić do genialnego poziomu pierwszych dwóch sezonów...

  • tatankaiyotake

    Oceniono 7 razy 1

    Pierwsze dwa sezony, mimo slabszych momentow (nie pisze dokladnie bo nie chce spoilowac) bardzo mi sie podobaly, ale trzeci to juz byla strata czasu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX