7. sezon serialu "Gra o tron" później niż zwykle. Wszystko przez zimę

7. sezon serialu "Gra o tron" najpewniej nie pojawi się w kwietniu - podało HBO.

Jak dowiedzieliśmy się z finału poprzedniej serii, w Westeros wreszcie zaczęła się zima. To dobra wiadomość dla fanów oczekujących od lat na starcie bohaterów z Innymi - wyjątkowo niebezpiecznymi istotami przypominającymi zombie, które żyją (póki co!) za Murem. Zmiana pory roku w serialu stanowi jednak dla HBO ogromne wyzwanie ze względów produkcyjnych. 

Twórcy serialu  David Benioff i D.B. Weiss zdradzili, że serialowa zima wymusi duże zmiany w harmonogramie zdjęć. 

-->"Gra o tron" - szokujące śmierci bohaterów 6. sezonu. Kogo nie zobaczymy w kolejnym sezonie?

- Nie mamy jeszcze ustalonej daty premiery [7. sezonu - przyp. red.] - powiedzieli showrunnerzy w jednym z wywiadów. - Zaczynamy odrobinę później, ponieważ pod koniec 6. serii zaczyna się zima. Oznacza to, że słoneczna pogoda przestała być naszym sprzymierzeńcem. Przesuwamy grafiki, by kręcić w jak najbardziej szarych i ponurych warunkach pogodowych, nawet w najbardziej pogodnych miejscach, w których powstają zdjęcia do serialu.

--> Fanka odkryła, jak naprawdę nazywa się Jon Snow?

Przypomnijmy, że premiera "Gry o tron" zawsze odbywała się w kwietniu. O ile wciąż trudno przewidzieć, kto zasiądzie na Żelaznym Tronie w finale serialu, o tyle coraz wyraźniej widać, że historia starcia Starków i Lannisterów zbliża się do nieuchronnego końca. HBO potwierdziło, że w planach ma zrealizowanie kolejnych dwóch sezonów serialu, ale będą to znacznie krótsze serie. 7. i 8. sezon będą łącznie liczyć 13-15 odcinków.

Dotychczas każdy sezon "Gry o tron" liczył dziesięć odcinków. 13-15 odcinków podzielonych na dwie serie oznacza, że każda z nich będzie liczyć od 6 do 8 epizodów.