Widzieliśmy nowy kulinarny serial TVN. "Na noże" to nie jest drugi "Przepis na życie"

Znowu o gotowaniu? Kopia "Przepisu na życie"? Odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi "tak", ale na drugie stanowcze "nie". "Na noże", nowa produkcja TVN, jest naprawdę apetyczna.

Pomysł na ten serial pojawił się jeszcze w zeszłym roku. Wreszcie produkcja skompletowała obsadę i ruszyły zdjęcia. „Na noże” to opowieść o tym, jak dwaj szefowie kuchni walczą o tytuł najlepszego kucharza. Każdy z nich jest inny.

Jeden z kucharzy rzuca dotychczasową pracę, bo chce być fair wobec współpracowników i rozstaje się z dziewczyną. Jego marzeniem jest otworzenie własnej knajpy - zaczyna je realizować. Pomagają mu najlepszy cukiernik w mieście i młoda, obiecująca kucharka. Widzieliśmy pierwszy odcinek serialu i naszym zdaniem zapowiada się całkiem nieźle. Zastanawiacie się, czy oglądać? Oto powody „za”.

Powód 1. Świetna, naprawdę świetna obsada

Świeżość. Tak jednym słowem można skomentować skład serialu. Główne role grają aktorzy rozpoznawalni, ale nie opatrzeni do bólu. A do tego dobrzy. I tak w „Na noże” zobaczymy młodą gwardię: Wojciecha Zielińskiego, Piotra Stramowskiego, Piotra Głowackiego, Weronikę Książkiewicz, Dominikę Kluźniak i Antoniego Pawlickiego oraz gwardię aktorów dojrzałych: Jana Frycza, Marzenę Trybałę i Witolda Dębickiego.

Powód 2. Dialogi. Naturalnie zabawne

„Panie ordynatorze, doktor Wydra na pana czeka”. „Spokojnie, Wydra nie zając, nie ucieknie” – to jeden z pierwszego odcinka. Oczywiście napisany już tak nie śmieszy, ale uwierzcie – naprawdę można się przy tym serialu zdrowo pośmiać. A co ważne – dialogi są lekkie i nie trącą sztucznością. Co nie zawsze się w serialu udaje.

Powód 3. Piękne zdjęcia

Piękne zdjęcia, na przykład Warszawy, to już znak rozpoznawczy produkcji TVN. W „Na noże” też takie są. Do tego, jak się pewnie domyślacie, apetyczne zdjęcia jedzenia. Odpowiada za nie Jeremi Prokopowicz, brat reżysera Bartka Prokopowicza. A na deser dynamiczny montaż. Ogląda się przyjemnie. Nie ma nudy.

Powód 4. Muzyka, która nie przeszkadza

Jeśli muzyki płynącej z ekranu niemal nie słyszysz, to znak, że jest dobrana wybornie. Tak jest właśnie w przypadku „Na noże”. Ścieżka dźwiękowa doskonale oddaje nastrój fabuły. Wisienką na torcie są stare przeboje, które idealnie pasują do konkretnych sytuacji.

Zachęceni? Jeśli tak – serial „Na noże” rusza w niedzielę 4 września o godz. 21.30.