Hollywood nie sfilmuje trylogii Stiega Larssona. Nie będziemy płakać - tej i tak by nie przebili

Skandynawska ekranizacja trylogii "Millennium" pozostaje pierwszą i jedyną. Po pięciu latach od premiery "Dziewczyny z tatuażem" Amerykanie chcą opuścić dwie części i sfilmować od razu kontynuację, która nie wyszła spod ręki Stiega Larssona.

Metro

Twórczość Stiega Larssona to dziś żyła złota. Jego trylogia „Millennium” sprzedała się w liczbie 80 milionów egzemplarzy w kilkudziesięciu krajach świata. Rodzina, która przejęła prawa do serii po śmierci pisarza, chętnie udziela licencji kolejnym twórcom. Aby zaspokoić żądania fanów, powstała czwarta część serii - „Co nas nie zabije”, którą zlecono szwedzkiemu pisarzowi Davidowi Lagercrantzowi. Piąta część jest zapowiadana na wrzesień tego roku. Podobno pisarz planował cykl na dziesięć powieści. Możliwe więc, że więcej książek napiszą jego kontynuatorzy niż on sam.

Hollywood nie dało rady

Swój kawałek tortu chciało wykroić także Hollywood. Po „Dziewczynie z tatuażem”, wyreżyserowanej przez głównego fachowca od thrillerów czyli Davida Finchera, wydawało się, że Amerykanie sfilmują kolejne części. Po pięciu latach od premiery nie jest to takie oczywiste.

„Dziewczyna z tatuażem” nie spełniła bowiem pokładanych w niej nadziei. Nie, nie artystycznych, bo film dostał liczne nagrody na czele z Oscarem. Chodzi o pieniądze. Mimo 200 milionów dolarów z biletów wytwórnia zarobiła niewiele. Fachowa branża zza oceanu oszacowała, że po odjęciu kosztów produkcji, marketingu i zysków dla kin - film był pod kreską. Od totalnej klapy uchroniły go wydania na DVD i Blu-ray. Giganci czasem upadają pod własnym ciężarem.

Po latach zwlekania wytwórnia wreszcie się zdecydowała i niedawno ogłosiła, że powstanie kolejna amerykańska ekranizacja, ale już bez Finchera za kamerą, Daniela Craiga i Rooney Mary w obsadzie. Za scenariusz nie posłuży druga część powieści, lecz czwarta - już dopisana po śmierci pisarza.

W ten sposób jedyną i pełną ekranizacją oryginalnej trylogii pozostaje ta stworzona przez szwedzko-duńsko-niemiecką ekipę. Ogromna popularność książki w Szwecji sprawiła, że już w 2009 r. miała premierę ekranizacja obejmująca cały dorobek szwedzkiego pisarza. W jednym roku ukazały się filmy: „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”, „Dziewczyna, która igrała z ogniem” oraz „Zamek z piasku, który runął”.

Idealista i rewolucjonista

Cały ten finansowy galimatias wygląda dość dziwnie, mając w pamięci samego Larssona. Był typem ideowca, który nie opływał w luksusy. Przez wiele lat należał do partii komunistycznej, a jako dwudziestoparolatek wyjechał do Afryki i przez rok szkolił tamtejsze kobiece oddziały walczące o niepodległość Erytrei.

Większość życia przepracował jako grafik i sekretarz redakcji w szwedzkiej agencji prasowej, ale przede wszystkim redagował raczej niszowy antyfaszystowski magazyn. W dziedzinie prawicowej ekstremy był niekwestionowanym autorytetem z publikacjami książkowymi na koncie. Gdy w Szwecji w latach 80. i 90. „nieznani sprawcy” mordowali homoseksualistów i imigrantów, a nawet pozbawili życia premiera, on tropił i opisywał ugrupowania, które jawnie pochwalały „oczyszczanie kraju”, a później weszły do parlamentu.

Na jego automatyczną sekretarkę regularnie były nagrywane pogróżki i wyzwiska, a drukarnia, z której usług korzystał, została obrzucona kamieniami. Dlatego gdy zmarł dziewięć miesięcy przed ukazaniem się pierwszego tomu „Millennium”, wiele osób nie wierzyło w zawał, lecz w zamach.

Zemsta kobiet

Pisząc powieści Larsson nie wyrzekł się swoich poglądów, wiedzy i doświadczeń. Wyraźnie widać je na kartach książek i w filmach na ich podstawie. „Stara, dobra Szwecja”, do której powrotu nawoływali jego polityczni przeciwnicy, okazuje się pełna perwersji, mizoginii i zamiecionych pod dywan przestępstw.

Noomi Rapace jako Lisbeth SalanderNoomi Rapace jako Lisbeth Salander KNUT KOIVISTO, materiały prasowe

Głównymi bohaterami „Millennium” są Mikael Blomkvist (Michael Nyqvist) - dziennikarz śledczy i feminista żyjący w seksualnym trójkącie oraz Lisbeth Salander (Noomi Rapace) - aspołeczna i biseksualna hakerka. Oboje odkrywają sieci łączące szwedzkich magnatów finansowych, znanych polityków i mafijnych bossów. Zbrodnie nie są dziełem osamotnionych szaleńców, jak to bywa w amerykańskich filmach. Blomkvist i Salander dostrzegają, że zło czai się głębiej i silniej przylega do szwedzkiej tradycji niż niektórzy chcieliby myśleć.

Salander nie jest asystentką Blomkvista, jak to często bywa w takich duetach. Posiada równie analityczny umysł i nie boi się na własną rękę wymierzać sprawiedliwość. Jest mścicielką, która „nienawidzi mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet”. To dorosła Pippi Langstrumpf, która nie cofa się przed okrucieństwem.

Dla fanów pisarstwa Larssona skandynawska adaptacja „Millennium” to pozycja obowiązkowa. Już nie muszą sobie wyobrażać, jak dokładnie Salander wymierza sprawiedliwość w imieniu bezbronnych ofiar. I tylko czasami delikatnie uśmiechnie się do kamery.

Przeczytaj kultową serię “Millennium”. Ebooki i audiobooki są dostępne na publio.pl >>